fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Chiny: Walecznych stu nie opuszcza Hongkongu

afp
We wtorek około 600 studentów wyszło z otoczonego przez policję kampusu politechniki, ale 100 zabarykadowało się w budynkach uczelni. Tak napiętej sytuacji w trakcie trwających od czerwca protestów jeszcze nie było.

Początkowo mieszkańcy dawnej brytyjskiej kolonii protestowali przeciwko ustawie, która pozwala przekazać Chinom osoby podejrzane o łamanie prawa. Co prawda we wrześniu przepisy zostały anulowane, ale bunt przekształcił się ruch protestu przeciwko zbytniej presji Pekinu na Hongkong.

W poniedziałek Sąd Najwyższy enklawy odrzucił decyzję szefowej władz miast Carrie Lam o zakazie noszenia przez manifestantów chust zakrywających twarz. Decyzja została przyjęta z wściekłością przez chińskie władze, które zagroziły, że trzeba będzie przeprowadzić zmianę ustawy zasadniczej Hongkongu.

Pekin jest coraz bardziej zirytowany reakcją międzynarodowej opinii publicznej na przedłużający się kryzys. Sekretarz stanu Mike Pompeo przyznał, że USA „są głęboko zaniepokojone” przemocą policji w Hongkongu. Republikański senator z Teksasu Ted Cruz poszedł jeszcze dalej i uznał, że działania władz dawnej kolonii są „godne pożałowania”. Zdaniem chińskich władz takie deklaracje „są nieodpowiedzialne”. —j.bie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA