Dick Cheney – przez wielu uznawany za najbardziej wpływowego wiceprezydenta w najnowszej historii Stanów Zjednoczonych i głównego architekta tzw. „wojny z terroryzmem” – zmarł w wieku 84 lat. O śmierci polityka poinformowała jego rodzina, na której oświadczenie powołują się amerykańskie media.
Czytaj więcej
Były wiceprezydent USA z Partii Republikańskiej Dick Cheney zadeklarował, że w listopadzie, w wyborach prezydenckich odda głos na kandydatkę Demokr...
Dick Cheney zmarł w wieku 84 lat
Cheney – 46. wiceprezydent Stanów Zjednoczonych – pełnił tę funkcję u boku republikańskiego prezydenta George’a W. Busha przez dwie kadencje w latach 2001–2009. Przez dziesięciolecia był jedną z najbardziej znaczących – ale i najbardziej polaryzujących – postaci w amerykańskiej polityce.
Media w Stanach Zjednoczonych zauważają, że Cheney odegrał kluczową rolę w kształtowaniu strategii bezpieczeństwa narodowego po zamachach z 11 września 2001 r. To właśnie on – jak wskazują historycy – był jednym z „głównych architektów” decyzji o rozpoczęciu wojny w Iraku.
Mimo że Cheney był przez większość swojej kariery symbolem twardego konserwatyzmu, to w ostatnich latach życia w dużej mierze został odrzucony przez własną partię z powodu ostrej krytyki Donalda Trumpa. Określał obecnego prezydenta USA mianem „tchórza” oraz „największego zagrożenia dla republikanów w historii”.
„Cheney pozostawał wierny swoim tradycyjnym poglądom konserwatywnym, nawet wtedy, gdy jego partia skręciła w stronę populizmu” – mówi w rozmowie z CNN amerykański politolog prof. Mark Shields. Jak zauważa ekspert, dowodem na to była jego ostatnia decyzja wyborcza – w 2024 r. Cheney oddał głos na liberalną demokratkę i byłą wiceprezydent Kamalę Harris. „Był to symboliczny gest sprzeciwu wobec kierunku, w jakim poszła współczesna Partia Republikańska” – podkreśla Shields.
Czytaj więcej
„Vice" to znakomity film o żądzy kariery, grach politycznych i współczesnym świecie. Od piątku u nas na ekranach.
Dick Cheney chorował na serce
Cheney przez większość dorosłego życia zmagał się z chorobami serca. Przeżył kilka zawałów, jednak dzięki przeszczepowi serca w 2012 r. operację „darem”.
Będąc już na emeryturze Cheney przyznał, że zamachy z 11 września 2001 r. „pozostawiły w nim przytłaczające poczucie odpowiedzialności za to, by podobny atak na ojczyznę nigdy więcej się nie powtórzył”.
„Śmierć Dicka Cheneya kończy epokę jednego z najbardziej wpływowych i zarazem kontrowersyjnych polityków amerykańskiej sceny politycznej początku XXI wieku” – pisze CNN.