W poniedziałek nad ranem mieszkańców ul. Jasieniewej w Moskwie obudził potężny wybuch. Szyby w oknach zadrżały. W płomieniach stanął samochód marki KIA Sorento (wcześniej do podwozia zamontowano minę na magnes), którym kierował generał Fanił Sarwarow. Generał, który w Sztabie Generalnym rosyjskich sił zbrojnych stał na czele zarządu szkolenia operacyjnego, zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Z doniesień mediów rosyjskich wynika, że 56-latek uczestniczył wcześniej w wojnie w Czeczenii, brał udział w operacjach rosyjskich sił w Syrii, a od ponad trzech lat był zaangażowany w wojnę z Ukrainą.