fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Kiedy podatnik może skorzystać z preferencji podatkowej przy spadku po najbliższej rodzinie

123RF
Podatnik ma prawo skorzystać z preferencji podatkowej przy spadku po najbliższej rodzinie, kiedy ma już pewność, co odziedziczył.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uwzględnił skargę podatniczki, która spierała się z fiskusem o prawo do nielimitowanego zwolnienia z podatku od spadków. Sąd uznał, że urzędnicy nie mogą wymagać od podatników, żeby raportowali domniemane nabycie składników majątku po zmarłym.

W sprawie chodziło o spadek po matce. Spadkobierczyni, córka zmarłej, pod koniec lipca 2013 r. złożyła zgłoszenie SD-Z2, w którym ujawniła, co nabyła w spadku. W wykazie znalazł się grunt i 1/8 nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym. Spadek nie został opodatkowany ze względu na nielimitowane zwolnienie dla zerowej grupy podatkowej, czyli najbliższej rodziny.

W czerwcu 2017 r. kobieta złożyła korektę zgłoszenia i do spadku dodała udział w jeszcze jednej nieruchomości. Wtedy fiskus zażądał już podatku. Jego zdaniem zwolnienia tu nie ma, bo nowy składnik spadku został ujawniony po upływie ustawowego sześciomiesięcznego terminu, od którego zależy preferencja.

Podatniczka nie zamierzała płacić. Podkreśliła, że dodatkowy składnik został nabyty w związku z zasiedzeniem, a nabycie zgłosiła w ciągu sześciu miesięcy od daty uprawomocnienia się postanowienia o zasiedzeniu. Zmieściła się więc w terminie do skorzystania ze zwolnienia.

To nie przekonało fiskusa. Tłumaczył, że postępowanie o zasiedzenie toczyło się z udziałem podatniczki. W chwili poświadczania dziedziczenia w 2013 r. wiedziała więc, co przysługiwało zmarłej matce.

Podatniczka zaskarżyła decyzję i wygrała. WSA nie zgodził się, że w chwili sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia po zmarłej matce podatniczka miała wiedzę o przysługującym spadkodawczyni prawie. W ocenie sądu słusznie trwała w przeświadczeniu, że ten składnik masy spadkowej nabyła dopiero z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu zasiedzenia.

WSA zauważył, że podatniczka nie miała jak poinformować fiskusa o postępowaniu o zasiedzenia, ani wykazać prawa, którego dotyczyło. Sąd zgodził się, że państwo może stawiać rygorystyczne wymogi, przyznając preferencje, ale przepisy te nie mogą być pułapką dla podatnika, ograniczającą lub wykluczającą możliwość skorzystania z ulgi. Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: I SA/Gl 737/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA