fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka ręczna

Polscy szczypiorniści jadą na igrzyska

Polska radość po zwycięstwie nad Chile w Ergo Arenie. Fot. Dominik Kulaszewicz
PAP
Polacy zagrają w Rio de Janeiro. Nowy trener Tałant Dujszebajew mówi: to jeszcze zasługa poprzednika.

Dujszebajew po raz pierwszy miał okazję pracować z reprezentacją Polski tydzień przed turniejem kwalifikacyjnym w sopocko-gdańskiej Ergo Arenie. Rewolucji nie robił – z dwunastki, która grała pod ręką Michaela Bieglera w niedawnych mistrzostwach Europy, tylko kilku odeszło, wrócili do kadry Marcin Wichary, Andrzej Rojewski i (po czterech latach przerwy) Mateusz Jachlewski, pojawił się jeden debiutant, obrotowy Mateusz Kus.

Turniej kwalifikacyjny przebiegł tak, jak chcieli polscy kibice: Macedonia pokonana 25:20, Chile 35:27 i, po nieco zaskakującej porażce Macedonii z Tunezją, awans został osiągnięty.

Ostatni mecz Polska – Tunezja miał jednak pewne znaczenie – zwycięzcy turnieju kwalifikacyjnego w Polsce otrzymują miejsce w pierwszym koszyku podczas losowania grup olimpijskich. Inaczej mówiąc, w grupie w Rio nie trafiają na obecnych mistrzów świata i mistrzów olimpijskich z Londynu – Francuzów. Dzięki zwycięstwu 28:24 z Tunezyjczykami Polakom nie będzie to więc grozić.

Trener Dujszebajew nie jest z tych, którym każdy sukces się podoba. Po pierwszym meczu narzekał na skuteczność polskiego ataku, po drugim na obronę. Nawet sprawne załatwienie kwestii awansu nie wywołało u niego euforii. – Przed niedzielnym meczem o pierwsze miejsce z Tunezją chcieliśmy wygrać z Chile ośmioma bramkami, bo wtedy remis dawał nam pierwsze miejsce w turnieju. Świętować start w Rio będziemy po trzecim spotkaniu – mówił do dziennikarzy w sobotę.

– Awans jest przede wszystkim zasługą poprzedniego selekcjonera Michaela Bieglera. To on zdobył brązowy medal MŚ w Katarze, to dzięki temu medalowi zorganizowaliśmy turniej kwalifikacyjny w Polsce i mieliśmy tych, nie innych rywali – dodał Dujszebajew i przypomniał, że najpierw musi budować mocną drużynę na dwa czerwcowe mecze z Holandią w eliminacjach do MŚ we Francji (odbędą się w styczniu 2017 roku).

– Widzę, że wciąż mamy dużo pracy, by do czerwca poprawić grę – mówił w Ergo Arenie.

Po spotkaniach z Holandią nadejdą jednak igrzyska, ten weekend zakończył fazę kwalifikacji. Turniej w Rio rozegra 12 zespołów. Najwcześniej prawo startu z założenia dostali gospodarze – Brazylijczycy, potem z mistrzostw świata w Katarze awansowała Francja, następnie mistrzowie Igrzysk Panamerykańskich – Argentyńczycy, zwycięzcy azjatyckiego turnieju kwalifikacyjnego – Katarczycy, mistrzowie Europy – Niemcy i mistrzowie Afryki – Egipcjanie.

Pozostałą szóstkę uczestników wyłoniły trzy światowe turnieje kwalifikacyjne, z tego w Ergo Arenie awansowały Polska i Tunezja, w Szwecji o dwa miejsca w Rio walczyli do ostatniego meczu gospodarze, Słowenia i Hiszpania (decydowały bramki), w Danii do końca trwała rywalizacja między Norwegią i Chorwacją, tylko Duńczycy byli niemal pewni awansu po wygranej na starcie z drużyną z Bałkanów.

System gry o medale w Rio de Janeiro jest znany od dawna – mecze rozpoczną się 6 sierpnia, medalistów poznamy 21 sierpnia. Tuzin drużyn podzielony zostanie na dwie grupy (losowanie już 29 kwietnia), obowiązywać będzie system gry każdy z każdym. Do drugiej fazy awansują najlepsze czwórki i od tej pory rywalizacja zmienia się w system pucharowy – przegrywający odpadają.

Polacy startowali w igrzyskach cztery razy – po raz pierwszy w 1972 roku (zajęli dziesiąte miejsce), cztery lata później w Montrealu zdobyli brązowy medal, potem jeszcze w Moskwie (1980) wywalczyli siódmą pozycję i w Pekinie (2008) – piątą. Do bilansu można dodać jeszcze awans drużyny Zygfryda Kuchty w 1984 roku na turniej w Los Angeles, w którym, jak wiadomo, Polacy nie wystartowali.

Piłkarze ręczni to jedyna polska drużyna, która już wywalczyła olimpijski awans. Szansę mają jeszcze siatkarze, których czeka w maju turniej kwalifikacyjny w Japonii.

Polska - Tunezja 28:24

Polscy piłkarze ręczni pokonali Tunezję 28:24 w ostatnim meczu rozgrywanego w Gdańsku kwalifikacyjnego turnieju do igrzysk olimpijskich. Obie drużyny już w sobotę zapewniły sobie awans. Trzecie miejsce zajęła Macedonia po zwycięstwie nad Chile 30:27.


We wcześniejszych meczach biało-czerwoni pokonali Macedonię 25:20 i Chile 35:27, natomiast wicemistrzowie Afryki zwyciężyli 11. drużynę ostatnich mistrzostw Europy 32:26 oraz trzeci zespół Ameryki 35:29.


Pomimo zapewnienia sobie olimpijskiej nominacji Tałant Dujszebajew bardzo poważnie podszedł do konfrontacji z Tunezją. Szkoleniowiec gospodarzy uznał ją za jeden z elementów przygotowań do igrzysk i już wcześniej zapowiedział swoim zawodnikom, że świętowania po sobotnim triumfie nad Chile nie będzie.


Początek meczu był wyrównany. Dopiero w 19. minucie po trafieniu Michała Szyby Polacy objęli prowadzenie 10:7. W zespole gości nieźle poczynał sobie prawy rozgrywający Amine Bannour, który zdobył trzy bramki, ale za szybko uwierzył w skuteczność swoich rzutów i kilka razy z nieprzygotowanej pozycji posłał piłkę obok bramki. Z kolei w ekipie biało-czerwonych najwięcej dogodnych sytuacji zmarnował Michał Daszek.


Prowadzone w sportowej atmosferze spotkanie znacznie zaostrzyło się po przerwie. W 34. minucie doszło do starcia Michała Jureckiego z Sobhim Saiedem, do którego włączyli się wszyscy zawodnicy, łącznie z rezerwowymi. Inicjatorzy całego zamieszania, a także Bartosz Jurecki otrzymali dwuminutowe kary i grający z przewagą jednego zawodnika goście zmniejszyli straty do jednego trafienia – w 36. minucie przegrywali 16:17.


Biało-czerwoni szybko jednak opanowali sytuację. W 45. minucie po kontrze zakończonej przez Mateusza Jachlewskiego prowadzili 23:18 i od tego momentu utrzymywali bezpieczną przewagę.


Polska – Tunezja 28:24 (15:13).


Sędziowali: Majid Kolahdouzan i Alireza Mousaviyan (Iran).


Widzów: 8000.


Polska: Sławomir Szmal, Marcin Wichary – Karol Bielecki 7, Bartosz J urecki 5, Krzysztof Lijewski 3, Mateusz Jachlewski 3, Michał Jurecki 2, Kamil Syprzak 2, Michał Szyba 1, Łukasz Gierak 1, Piotr Chrapkowski 1, Mateusz Kus 1, Michał Daszek 1, Przemysław Krajewski 1, Adam Wiśniewski.


Tunezja: Makrem Missaoui, Marouen Maggaiz – Amine Bannour 5, Wael Jallouz 4, Marouan Chouiref 4, Oussama Hosni 3, Sobhi Saied 3, Aymen Hamed 2, Oussama Boughanmi 2, Khaled Haj Youssef 1, Mohamed Jilani Maaref, Mohamed Soussi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA