fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Lex Ardanowski: prezydent podpisał ustawę o karaniu za blokadę polowań

Andrzej Duda
Fotorzepa/Jerzy Dudek, AdobeStock
Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek tzw. "lex Ardanowski", czyli ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt. O zawetowanie ustawy apelowały organizacje społeczne, naukowcy i prawnicy.

Od samego początku projekt nowelizacji budził kontrowersje. Ustawa została błyskawicznie uchwalona i skierowana do podpisu prezydenta. Z jednej strony specustawa ma umożliwić myśliwym szersze stosowanie prawa łowieckiego wobec dzików mogących być nosicielami wirusa afrykańskiego pomoru świń. Z drugiej jednak nowe przepisy mogą uderzyć w zwykłych ludzi, którzy przebywają w lesie.

Nowelizacja wprowadza do ustawy prawo łowieckie kary za celowe utrudnianie lub uniemożliwianie polowań. Grozić za to może nie tylko grzywna, ale kara ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do roku.

Ponadto w myśl uchwalonych przepisów karaniu podlega także udaremnianie lub utrudnianie wykonania odstrzału sanitarnego, za co ustawodawca przewidział grzywnę, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do lat trzech.

- Prezydent Andrzej Duda nie dotrzymał danego słowa! Podpisał złą i szkodliwą ustawę, łamiącą prawa zwierząt i ograniczającą prawa obywateli. Jest to skandaliczne i niezrozumiałe! - tak zatwierdzenie kontrowersyjnych przepisów komentuje Stowarzyszenie Otwarte Ramiona.

Ustawa autorstwa Ministra Rolnictwa, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, zdaniem ekologów nie rozwiązuje problemu ASF.

- To działanie pozorowane i mydlenie oczu. Projekt ma poważne braki i nadużycia. Nie wspiera rolnictwa, lecz załatwia przywileje dla myśliwych – mówił Radosław Ślusarczyk ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Czytaj także: ASF: PiS przepycha ustawę o polowaniach na dziki ze wszystkimi kontrowersjami

Ekolodzy alarmują, że nadal nikt nie ma obowiązku instytucjonalnej kontroli nad polowaniami i odstrzałami sanitarnymi.

Ponadto przepisy umożliwiają polowania na dziki z tłumikami i ochroną policji oraz wojska. Wcześniej tłumienie strzałów było zakazane. Przeciwnicy zmian podkreślają, że ustanowienie takiego zapisu jest skrajnie nieodpowiedzialne. Chodzi nie tylko o zwiększenie skali kłusownictwa, ale i bezpieczeństwo odwiedzających lasy.

Kolejnym zagrożeniem, jakie niesie nowa ustawa jest umożliwienie polowań na prywatnej ziemi i brak możliwości wyłączenia tych ziem z obwodu łowieckiego.

Przepisy wchodzą w życie 30 stycznia 2020 r.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA