fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Lex deweloper - domów ze specustawy mieszkaniowej ciągle jak na lekarstwo

Specustawa mieszkaniowa w praktyce bardzo rzadko jest stosowana. Jej stosowanie blokują samorządy
AdobeStock
Tzw. lex deweloper ma marginalne zastosowanie w praktyce. Jeśli już działa, to głównie w mniejszych miejscowościach.

Ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych, do której przylgnęła nazwa lex deweloper, ma już rok. Inwestycji, które mają powstać na jej podstawie, jest jednak niewiele.

– W ciągu ostatniego roku we wszystkich wojewódzkich dziennikach urzędowych opublikowano łącznie 45 uchwał o lokalizacji inwestycji mieszkaniowych. Tylko 32 z nich to specuchwały pozytywne. Aż 12 to uchwały, na mocy których radni miast postanowili odmówić ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, natomiast jedna uchwała dotyczyła zmiany wcześniejszej specuchwały pozytywnej – wylicza Katarzyna Dzięcioł, project manager w firmie doradczej Upper Property, która odpowiada za przygotowanie projektów w trybie specustawy oraz na bieżąco analizuje, jak ustawa działa w praktyce.

Okazało się, że liczba mieszkań, których budowa mogłaby ruszyć na podstawie nowej ustawy, to raptem 3550, przy założeniu, że wcześniej otrzymają one pozwolenie na budowę. – Jak na roczne obowiązywanie ustawy to wynik wyjątkowo mizerny – ocenia Katarzyna Dzięcioł.

– Liczba uchwał lokalizacyjnych wydanych w tym trybie w zeszłym roku stanowi raptem 0,6 proc. wszystkich wydanych w 2018 r. pozwoleń na budowę dla budynków wielorodzinnych i 0,03 proc. wszystkich pozwoleń budowlanych dla inwestycji mieszkaniowych w kraju. Specustawa ma marginalne zastosowanie – wtóruje Przemysław Dziąg, radca prawny w Polskim Związku Firm Deweloperskich.

W statystykach króluje Grójec. Tu w spcetrybie powstać ma pięć inwestycji, w których znajdzie się 496 lokali. Następne miejsce zajmuje Piotrków Trybunalski z dwoma inwestycjami na 456 mieszkań, a kolejne Kędzierzyn-Koźle (jedna inwestycja na 344 mieszkania).

– Wśród specinwestycji przeważa zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna (26 specuchwał). Domy jednorodzinne również są przedmiotem zainteresowań inwestorów (pięć specuchwał). Jedna inwestycja mieszana, czyli wielo- i jednorodzinna, być może zawita kiedyś w Stargardzie – informuje Katarzyna Dzięcioł.

W zestawieniu próżno szukać choćby inwestycji zlokalizowanych w stolicy, gdzie żaden wniosek nie przeszedł całej ścieżki (największe miasto, gdzie uzyskano zgodę na budowę w trybie specustawy, to Katowice – chodzi o inwestycję na 55 mieszkań). Nie oznacza to, że chętnych do skorzystania z ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych brakuje. W Warszawie dwa wnioski złożyła m.in. firma Greenfields.

– Jak się okazało, ustawa, która zgodnie z jej nazwą ma służyć ułatwieniom w przygotowaniu i realizacji inwestycji, jest w praktyce instrumentem skomplikowanym, a procedura stanowi o wielu wymaganiach, których – jak się okazało – niejednokrotnie nie sposób spełnić – mówi adwokat Justyna Wisińska-Kurpiel, pełnomocnik Greenfields.

– Okazuje się, że tak sformułowane przepisy w połączeniu z nadmierną i zazwyczaj nieadekwatną skrupulatnością urzędników w wyszukiwaniu rzekomych braków formalnych skutkują niemożnością uznania samego wniosku za kompletny, a co dopiero uzyskania uchwały. I dotyczy to nawet mało kontrowersyjnych lokalizacji, dobrze skomunikowanych, spełniających wszystkie standardy urbanistyczne i niezagospodarowanych od wielu lat – uważa mec. Wisińska-Kurpiel.

I to właśnie na „zły PR" ustawy utyskują przedstawiciele branży, w których ocenie nadana jej łatka prawa dla deweloperów nie ma uzasadnienia. Jak wskazuje mec. Dziąg, buforem bezpieczeństwa, który gwarantować ma, że inwestycje powstają wbrew planom miejscowym (to główne założenia speca), są radni, którzy głosując, wyrażają bądź nie zgodę na lokalizację inwestycji mieszkaniowej. O lokalizacji inwestycji decyduje zatem ten sam organ, który uchwala plan.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA