fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Koszalin i Słupsk: Na mszach mogło dojść do zakażenia

AdobeStock
Na trzech mszach w Koszalinie i jednej w Słupsku mogła być osoba, która zakażona jest koronawirusem. - Prawdopodobieństwo zakażenia innych jest znikome. Dmuchamy jednak na zimne i skierowaliśmy ten komunikat - podkreślono w rozmowie z Onetem.

Poza Słupskiem, poszukiwani są wierni z Koszalina, którzy brali udział w dwóch nabożeństwach, podczas których mogło dojść do zakażenia od jednego z wiernych. Msze odbywały się 15 marca i 19 marca w kościele św. Józefa obok koszalińskiej katedry.

"Na Mszy Świętej była garstka wiernych, kontakt był ograniczony; bliższy kontakt był z tą osobą np. w sklepach, w których robiła zakupy" - napisano w poście na Facebooku.

Przedstawiciele Mszy Trydenckiej w Koszalinie poinformowali w rozmowie z Onetem, że prawdopodobieństwo zakażenia innych jest tutaj znikome. "Jednak, mówiąc kolokwialnie, dmuchamy na zimne, i skierowaliśmy ten komunikat" - zapewnili. 

Zapytani, ile mogło być uczestników mszy, odpowiedziano, że wszystko działało zgodnie z obowiązującym prawem, które zakładało, że wierni mają być liczeni. W kościołach mogło znajdować się jedynie 50 osób.

Sprawą zajmuje się pomorski sanepid. Miał on już dotrzeć do pierwszych uczestników mszy

Msze trydenckie odprawiane są po łacinie, a księża stoją tyłem do wiernych.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA