fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Właściciel aptek wygrał spór z inspektorem farmaceutycznym o niedozwoloną reklamę - wyrok NSA

Fotorzepa, Radek Pasterski
Prowadzenie niedozwolonej reklamy apteki musi być skojarzone w niebudzący wątpliwości sposób z tym, kto ją faktycznie rozpowszechnia.

O kolportowaniu na terenie województwa śląskiego bezpłatnego dwumiesięcznika „Po Stronie Pacjenta" śląski wojewódzki inspektor farmaceutyczny dowiedział się z anonimów, do których dołączono drugi numer pisma z lipca 2014 r. W ośmiostronicowej gazecie o nakładzie 600 tys. egzemplarzy zamieszczono artykuł „Leki za grosze wracają", zdjęcia i krótkie opisy produktów leczniczych, suplementów diety, kosmetyków i wyrobów medycznych wraz z sugerowanymi cenami. Na ostatniej stronie zapisano dużą czcionką adresy, godziny otwarcia i informacje o dziesięciu aptekach prowadzonych przez spółkę z o.o.

Spółka twierdziła, że treści w gazetce nie reklamują aptek, lecz produkty lecznicze, a prawo farmaceutyczne oddziela obie te sfery. Ale na wszelki wypadek 30 czerwca 2014 r. wypowiedziała ze skutkiem natychmiastowym umowę z wydawcą gazety. Postępowanie w sprawie nakazu zaprzestania prowadzenia niezgodnej z przepisami reklamy aptek ŚWIF uznał więc za bezprzedmiotowe. Nałożył jednak na spółkę kary pieniężne za niedozwoloną reklamę. Do ostatnich dni przed wydaniem drugiego numeru spółka akceptowała bowiem tekst gazetki, a wypowiedzenie umowy nie mogło spowodować wycofania gotowego już numeru. Reklama dotarła więc do kilkuset tysięcy ludzi.

Obydwa rozstrzygnięcia zostały zawarte w jednej decyzji, a główny inspektor farmaceutyczny nie uwzględnił odwołań spółki od nałożonych kar. Stwierdził, że prowadzenie reklamy produktów leczniczych, o której mowa w art. 52 prawa farmaceutycznego, nie wyklucza, że jednocześnie może ona stanowić reklamę apteki lub jej działalności zakazaną przez art. 94a tej ustawy. W ocenie GIF działania spółki miały na celu obejście tego przepisu.

W skargach do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka podkreśliła, że 30 czerwca 2014 r. z racji natychmiastowego wypowiedzenia umowy przestała być zleceniodawcą dla wydawcy. Nie może zatem ponosić konsekwencji publikacji, które ukazała się w lipcu 2014 r.

Wyrokami z 2016 r. WSA oddalił skargi spółki. Zdaniem składów orzekających spółka prowadziła niedozwoloną reklamę należących do niej aptek. Organ farmaceutyczny miał więc obowiązek nałożyć na nią kary pieniężne. Fakt wypowiedzenia umowy nie może automatycznie niwelować skutków wcześniejszych działań spółki, która zamówiła kolportaż drugiego numeru czasopisma w znacznym nakładzie. Wypowiedzenie umowy mogło więc skutkować jedynie na przyszłość. Uzasadniało ono natomiast umorzenie postępowania w sprawie nakazania spółce zaprzestania prowadzenia reklamy.

Wyroki WSA nie utrzymały się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. W orzeczeniach z 18 października 2017 r. NSA uwzględnił skargi kasacyjne spółki i uchylił wyroki WSA. Stwierdził, że skoro 30 czerwca 2014 r. spółka wypowiedziała ze skutkiem natychmiastowym umowę wydawniczą, nie ma podstaw, aby twierdzić, że treści zawarte w lipcowym wydaniu pisma „Po Stronie Pacjenta" ukazały się tam na jej zlecenie i za jej zgodą. Nie mogła więc być uznana za podmiot prowadzący niedozwoloną reklamę ani za adresata kary pieniężnej z tego tytułu. Fakt prowadzenia reklamy apteki musi być bowiem skojarzony w niebudzący wątpliwości sposób z konkretnym podmiotem, który wbrew przepisom art. 94a ust. 1 prawa farmaceutycznego ją rozpowszechnia – orzekł NSA.

sygn. akt: II GSK 4545/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA