fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

Polacy, którzy zginęli w Himalajach i Karakorum przez ostatnie 30 lat

AdobeStock
Przedstawiamy Polaków, którzy zginęli lub zaginęli w Himalajach oraz Karakorum, podczas ostatnich 30 lat.

Jerzy Kukuczka, zmarł 24 października 1989 roku na Lhotse w Nepalu

Jerzy Kukuczka jako drugi człowiek w historii zdobył 14 ośmiotysięczników, czyli Koronę Himalajów i Karakorum. Na jedenasty z nich, wszedł nowymi drogami, siedem zdobył w stylu alpejskim, trzy po raz pierwszy zimą, jeden szczyt samotnie. Zajęło mu to łącznie 7 lat, 11 miesięcy oraz 14 dni. Za swoje osiągnięcia otrzymał srebrny order olimpijski. Koronę Himalajów zdobył jako drugi człowiek po Reinholdzie Messnerze. Kukuczkę fascynowała południowa ściana Lhotse. Od 1985 roku kilkakrotnie próbował, zawracał jednak niedaleko wierzchołka. 24 października 1989 roku na wysokości 8300 m odpadł w trudnym terenie skalnym. Łącząca go z partnerem Ryszardem Pawłowskim cienka lina pękła, w wyniku czego Kukuczka poniósł śmierć, spadając w trzykilometrową przepaść. Zginął na ośmiotysięczniku, od którego dziesięć lat wcześniej zaczął swoje himalajskie sukcesy.

Anna Bruzdowicz, zmarła w 1991 roku na Tirsuli w Himalajach

Polska himalaistka Anna Bruzdowicz zginęła w 1991 roku podczas wspinaczki na szczyt górski Tirsuli w Himalajach. Zmarła w wyniku wyczerpania.

Wanda Rutkiewicz, zmarła 13 maja 1992 roku na stokach Kanczendzongi

12 maja 1992 roku po raz ostatni widziano żywą Wandę Rutkiewicz. Polska alpinistka nie powróciła ze szczytowych partii Kanczendzongi. Miała wówczas 49 lat i była jedną z najwybitniejszych himalaistek w historii. Jako pierwsza Polka oraz trzecia kobieta w 1978 roku wspięła się na Mount Everest. Po kilku nieudanych próbach w 1986 roku była także pierwszą kobietą na K2. Okoliczności śmierci Wandy Rutkiewicz nie są dokładnie znane. Wiadomo jednak, że brała ona udział w wyprawie meksykańskiej, którą prowadził Carlos Carsolio. Jak informowano, podczas wyprawy, Wanda Rutkiewicz nie była zdrowa - wymiotowała i miała biegunkę. Nie chciała jednak zawrócić. Ciała Wandy Rutkiewicz nigdy nie odnaleziono.

Sylwia Dmowska, zmarła w 1992 roku na Manaslu w Nepalu

Polska himalaistka Sylwia Dmowska zmarła podczas wspinaczki na szczyt Manaslu - ośmiotysięcznik, ósmy pod względem wysokości szczyt Ziemi. Zmarła w wyniku upadku.

Tadeusz Kudelski, zmarł 18 maja 1999 roku na Mount Evereście

W 1980 roku Tadeusz Kudelski wziął udział w pierwszej swojej wyprawie w Himalaje. Rok później uczestniczył w trzymiesięcznej wyprawie w Andy. W maju 1999 roku brał udział w wyprawie na Mount Everest, która organizowana była przez Ryszarda Pawłowskiego.

Był dwunastym Polakiem, który stanął na szczycie najwyższej góry Ziemi. Złe warunki zmusiły członków wyprawy do szybkiego zejścia, w trakcie którego Tadeusz Kudelski zaginął. Himalaista zginął prawdopodobnie w wyniku upadku pomiędzy Pierwszym a Drugim Uskokiem. Pośmiertnie odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. 

Krzysztof Liszewski, zmarł w 2003 roku na Mount Evereście

Po raz ostatni Krzysztof Liszewski był widziany przez 18 maja 2003 roku. Warunki atmosferyczne nie były wówczas sprzyjające. Choć 21 maja nastąpiła poprawa pogody, była to tylko tak zwana dziura pogodowa. Potem warunki znacznie się pogorszyły. 29 maja towarzyszący wyprawie oficer łącznikowy przekazał z bazy głównej pod Everestem wiadomość o zaginięciu Polaka. Gdy pogoda poprawiła się, alpiniści zaczęli informować, że zwłoki Krzysztofa Liszewskiego leżą na lodowcu Rongbuk i widoczne są z Przełęczy Północnej.

Piotr Morawski, zmarł 8 kwietnia 2009 na Dhaulagiri w Nepalu

Piotr Morawski zginął podczas polsko-słowackiej wyprawy, której głównym celem było wejście nową drogą na zachodniej ścianie Manaslu w Nepalu. Uczestnicy wyprawy mieli zaplanowane wejście aklimatyzacyjne normalną drogą na Dhaulagiri. Podczas wejścia, na wysokości około 5760 metrów, Morawski spadł w 25-metrową szczelinę i zaklinował się na 20. metrze.

Choć został wydobyty ze szczeliny przez swojego partnera Petera Hámora, Justynę Szepieniec oraz zespół wspinaczy z TOPR-u, którzy przebywali wówczas na tym masywie, reanimacja okazała się nieskuteczna i lekarz stwierdził zgon. Zgodnie ze swoją wolą Piotr Morawski pochowany został w Himalajach. Jego ciało zostało opuszczone na linach do szczeliny lodowej na wysokości 5700 m n.p.m. 13 kwietnia 2009 roku.

Bernadeta Szczepańska, zmarła w 2011 roku na lodowcu Sosbun

Bernadeta Szczepańska była uczestniczką kobiecej wyprawy w Karakorum Centralne (łańcuch górski na pograniczu Indii, Pakistanu i Chin, drugi po Himalajach pod względem wysokości na ziemi). Ekspedycja "Sosbun 2011" wyruszyła 28 sierpnia 2011 roku. Była organizowana w ramach programu "Polski Himalaizm Kobiecy”. Poinformowano, że kobieta zmarła w nocy z 10 na 11 września 2011 roku w namiocie znajdującym się w bazie założonej powyżej 4000 metrów nad poziomem morza. Dokładna przyczyna śmierci alpinistki nie jest znana.

Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski, zagięli 6 marca 2013 roku na stokach Broad Peak

5 marca 2013 roku podczas zejścia po zdobyciu Broad Peak, Maciej Berbeka oraz Tomasz Kowalski oddzielili się od schodzących szybciej Adama Bieleckiego i Artura Małka. Nie udało im się powrócić na noc do obozu, co zmusiło ich do biwakowania w ekstremalnych warunkach. Kowalski biwakował na grani na wysokości około 7960 m n.p.m. a Berbeka najprawdopodobniej na przełęczy na 7900 m n.p.m. Berbeka był widziany następnego dnia rano na ścianie pod przełęczą, która prowadziła do obozu szturmowego. Pakistańczyk, który poszukiwał zaginionych nie trafił jednak na żaden ślad Macieja Berbeki. 8 marca 2013 roku kierujący wyprawą Krzysztof Wielicki poinformował, że uznaje się ich za zmarłych.. W lipcu 2013 na grani na wysokości około 7960 m n.p.m. odnaleziono ciało Tomasza Kowalskiego i pochowano go około 100 metrów niżej. Ciała Macieja Berbeki nie odnaleziono.

Artur Hajzer, zmarł 7 lipca 2013 roku na stoku Gaszerbrum I

Wspólnie z Krzysztofem Wielickim, Artur Hajzer trzykrotnie szturmował południową ścianę Lhotse. W 1989 roku był głównym organizatorem akcji ratunkowej po lawinie pod Mount Everest. Między innymi dzięki niemu, udało się sprowadzić jedynego ocalałego Andrzeja Marciniaka. Był kierownikiem wyprawy na Gaszerbrum I, która zorganizowana była w ramach programu Polski Himalaizm Zimowy. W dniu 9 marca 2012 roku Adam Bielecki i Janusz Gołąb dokonali na nią pierwszego zimowego wejścia. Podczas kolejnej, trwającej od czerwca 2013 wyprawy na Gaszerbrum I, wycofując się z obozu trzeciego do drugiego, 7 lipca 2013 odpadł od jednej ze ścian Kuluaru Japońskiego. Hajzer spadł z około 500 m. Towarzyszący mu wówczas Marcin Kaczkan potwierdził, że widział spadającego Hajzera, a następnie odnalazł i zidentyfikował jego ciało.

Aleksander Ostrowski, zaginął 25 lipca 2015 roku na stoku Gaszerbrum II

Aleksander Ostrowski, za samotne wejście na ośmiotysięcznik Czo Oju oraz zjazd ze szczytu na nartach został wyróżniony w marcu 2015 nagrodą „Kolosa” w kategorii Alpinizm. 25 lipca 2015 zaginął na stoku Gaszerbrum II. Wraz z Piotrem Śnigórskim zrezygnowali wtedy z ataku szczytowego z uwagi na warunki pogodowe. Z wysokości około 7600 metrów usiłowali zjechać na nartach do bazy. Dzień później wydano oświadczenie, które informowało o podjęciu decyzji o zakończeniu poszukiwań Aleksandra Ostrowskiego ze względu na trudne warunki pogodowe i terenowe oraz brak śladów zaginionego.

Grzegorz Kukurowski i Łukasz Chrzanowski, zmarli w 2016 roku na szczycie Shivling w Himalajach

W dniu 10 października 2016 roku, zespół Grzegorz Kukurowski – Łukasz Chrzanowski utknął w ścianie Shivlingu w partiach podszczytowych drogi czeskiej na wysokości 6300 m. W nocy Grzegorz Kukurowski stracił przytomność. Mimo, że podane mu zostały odpowiednie leki, nie odzyskał przytomności. Następnego dnia zmarł. Łukasz Chrzanowski zdecydował się wówczas wycofać ze ściany zjazdami. W trakcie zejścia odpadł od ściany i po 200-300 metrów zsuwania się w lodowo-śnieżnym terenie wpadł do szczeliny. W momencie upadku zespół ratunkowy w składzie Paweł Karczmarczyk i Kacper Tekieli znajdował się okokoło 150 m od szczeliny. Mimo, że gdy zespół ratunkowy dotarł do miejsca upadku, Chrzanowski wykazywał jeszcze oznaki życia, wskutek poważnych obrażeń poniesionych w trakcie upadku zmarł.

Tomasz Mackiewicz, zaginął pod koniec stycznia 2018 na Nanga Parbat

Tomek Mackiewicz z Elisabeth Revol podjęli w 2018 roku kolejną próbę ataku zimowego na Nanga Parbat. Według doniesień francuskiej himalaistki, dotarli na szczyt. Podczas schodzenia ze szczytu, pogoda znacznie uległa załamaniu. Według Elisabeth Revol, Tomasz Mackiewicz nabawił się choroby wysokościowej, ślepoty śnieżnej, a także wielu odmrożeń. Revol sprowadziła go do namiotu na wysokości około 7200 metrów i wyruszyła w drogę powrotną. 27 stycznia na ratunek wspinaczom wyruszyli członkowie prowadzonej niezależnie polskiej Zimowej Wyprawy Narodowej na K2 – Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala oraz Jarosław Botor. Bielecki i Urubko dotarli w rekordowym czasie, około 8 godzin, po nocnej wspinaczce, do Elisabeth Revol, z którą spotkali się na wysokości około 6000 metrów. Sprowadzili himalaistkę na teren dostępny dla śmigłowców ratunkowych, jednak nie zdecydowali się na wyruszenie po Tomasza Mackiewicza, ze względu na bardzo wysokie ryzyko i małe szanse na powodzenie akcji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA