fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Fala wezwań wzbiera na giełdzie

Fotorzepa, Robert Gardziński
Wzywający będą szukać głównie przecenionych małych i średnich firm. Najczęściej będą to główni akcjonariusze, którzy są inwestorami branżowymi, rzadziej osoby prywatne.

W ostatnich miesiącach ogłoszono 12 wezwań na spółki z GPW. W całym ubiegłym było ich ponad 20.

Acciona ogłosiła wezwanie na Mostostal Warszawa, Famur na Primetech, Accor na Orbis, Also Holding na ABC Datę, Murapol na Awbud, Globalworth Holding na Globalworth Poland Real Estate, CCC na Gino Rossi. Innym przypadkiem są wezwania ogłoszone na Prime Car Management (także przez inwestorów branżowych, ale niebędących w akcjonariacie), Pfleiderera (SVP, główny akcjonariusz – inwestor finansowy) i Helio (Leszek Wąsowicz, prezes i główny akcjonariusz).

Zdaniem Bartosza Pawlaka, zarządzającego w Baltic Capital TFI, duża liczba wezwań świadczy o atrakcyjnych wycenach na GPW przy dość dobrej kondycji polskiej gospodarki. – Wprawdzie w kolejnych latach prognozowany jest spadek tempa wzrostu gospodarczego, ale wciąż będzie to solidny procent na tle europejskich gospodarek – zaznacza. Wzywającym schłodzenie wzrostu w Polsce nie jest straszne. – Zdają sobie sprawę z zaawansowanego cyklu koniunkturalnego i mimo to ogłaszają wezwania ze względu na atrakcyjne wyceny. Uważam, że jeszcze może być ich kilka – dodaje Jakub Menc, zarządzający w Skarbcu TFI.

Także zdaniem Pawlaka można się spodziewać ogłoszenia wezwań oraz skupów akcji własnych przez spółki, których bieżąca wycena jest poniżej wartości fundamentalnej. – Tym bardziej że małe i średnie spółki powinny być również beneficjentem pracowniczych planów kapitałowych. Ich pierwszych efektów można oczekiwać pod koniec tego roku, a docelowo po objęciu programem ostatniej grupy pracowniczej w 2021 r. – zaznacza ekspert Baltic Capital TFI.

– Kandydatów szukałbym wśród spółek prowadzących przegląd opcji strategicznych. Wezwania mogą być zarówno na te, w których jest jeden główny akcjonariusz, jak i z rozproszonym akcjonariatem. Chodzi o dobre jakościowo spółki, których notowania są niskie z perspektywy ostatnich kilku lat. Jako „dobrą" oceniam spółkę, która rośnie organicznie pod względem przychodów o co najmniej 5 proc. rocznie, ma wysoki zwrot z kapitału, trwałe przewagi konkurencyjne i zdolny zarząd – mówi Jakub Menc, zarządzający w Skarbcu TFI.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA