fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Pracownicze plany kapitałowe: firmy mogą nie zdążyć z programem emerytalnym

Adobe Stock
Trudno będzie uniknąć konieczności utworzenia pracowniczych planów kapitałowych. To skutek zmian wprowadzonych do przepisów przez rząd.

W środę na stronach Sejmu pojawił się długo oczekiwany przez biznes rządowy projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK). Został on przyjęty przez Radę Ministrów we wtorek 28 sierpnia.

Okazuje się, że w ciągu ostatniego tygodnia pojawiła się w nim ważna dla przedsiębiorców zmiana. Chodzi o art. 133 projektu, zgodnie z którym teraz nowego sposobu oszczędzania w PPK nie musi organizować u siebie przedsiębiorca, który „w dniu wejścia w życie ustawy" prowadzi pracowniczy program emerytalny (PPE) oraz nalicza i odprowadza składki podstawowe na ten program w wysokości co najmniej 3,5 proc. wynagrodzenia pracowników. W takim PPE powinno być też co najmniej 25 proc. załogi.

Przestanie się opłacać

Podobna regulacja znajdowała się we wcześniejszej wersji projektu w art. 13 ust 1 i nie zawierała tak wyraźnego ograniczenia. Powodującego, że po wejściu w życie ustawy o PPK, co ma nastąpić od 1 stycznia 2019 r., nie będzie już sensu zakładać PPE.

– Po tych zmianach przedsiębiorcom nie będzie już na pewno się opłacało zakładać programów emerytalnych, bo nie zdejmie to z nich obowiązku organizacji nowej formy oszczędzania. Musieliby wtedy płacić dwie składki za tych samych pracowników na dwa różne fundusze – zauważa Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Rzutem na taśmę

W ostatnim czasie znalazło się jednak wielu przedsiębiorców zainteresowanych założeniem PPE. Nietrudno się domyślić, że powodem była właśnie zmiana przepisów. Wystarczy spojrzeć na rejestr programów na stronie Komisji Nadzoru Finansowego. W 2016 r. znalazło się w nim 20 nowych programów, w zeszłym roku, szczególnie po tym, gdy premier Morawiecki ogłosił nowe pomysły, rejestracji było już około 50. A od początku tego roku przedsiębiorcy zgłosili już prawie 100 nowych programów. Obecnie oszczędza w ten sposób ponad 1150 firm, które wpłaciły przeszło 12,5 mld zł dla 400 tys. pracowników.

– Uważam, że plany kapitałowe są korzystniejsze dla przedsiębiorców niż programy emerytalne ze względu na rozłożenie składki pomiędzy firmę, zatrudnionych i dopłaty z budżetu państwa – dodaje Rusewicz.

Wychodzi na to, że zakładający teraz PPE doszli do innego wniosku. Być może chodzi o to, że nie będzie ich obowiązywała przewidziana w nowych przepisach zasada obowiązkowego zapisu zatrudnionych do PPK raz na cztery lata, po którym to pracownik może, ale nie musi składać oświadczenia, że nie chce oszczędzać w PPK.

Marcin Wojewódka - ekspert Instytutu Emerytalnego

Dylemat wielu pracodawców – wybrać pracownicze programy emerytalne czy pracownicze plany kapitałowe – został rozwiązany. W przepisie przewidującym zwolnienie z obowiązku tworzenia PPK pracodawców, którzy prowadzą PPE o składce podstawowej 3,5 proc. oraz partycypacji na poziomie 25 proc., dopisano sześć słów: „na dzień wejścia w życie ustawy". Co to oznacza? Biorąc pod uwagę, że utworzenie PPE to proces, który musi potrwać kilka lub kilkanaście tygodni, co obejmuje wybór usługodawcy, negocjacje i zawarcie umów, rejestrację PPE w Komisji Nadzoru Finansowego oraz samo wdrożenie programu w zakładzie pracy, pracodawcy z dużą dozą prawdopodobieństwa nie zdążą się z tym wszystkim uporać do końca 2018 r. Sam proces rejestracji PPE w KNF to dzisiaj w praktyce dużo więcej niż miesiąc przewidziany przepisami procedury administracyjnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA