Firma

Spółki: od 1 lipca 2018 zamiast akcji papierowych będzie zapis teleinformatyczny

Fotolia
1 lipca za sprawą ustawy o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz ustawy o europejskim zgrupowaniu interesów gospodarczych i spółce europejskiej „wygaśnie" moc obowiązująca wszystkich niezdematerializowanych dokumentów akcji - zakłada propozycja resortu sprawiedliwości. Co to rozwiązanie oznacza w praktyce dla akcjonariuszy?

Ministerstwo Sprawiedliwości uzasadniając potrzebę podjęcia prac legislacyjnych nad ww. ustawą wskazywało nie tylko na konieczność zwiększenia przejrzystości oraz efektywności wymiany informacji w sprawach podatkowych i dostosowania w tym zakresie polskiego systemu do wymagań OECD, lecz również na konieczność umożliwienia organom administracji podatkowej uzyskiwania informacji o udziałowcach spółek akcyjnych oraz komandytowo – akcyjnych dysponujących akcjami „na okaziciela".

W związku z tym najistotniejsze zmiany w projekcie skupiają się wokół wprowadzenia obligatoryjnej dematerializacji, czyli dokonanie zmiany formy akcji z papierowej na zapis w systemie teleinformatycznym) akcji na okaziciela i fakultatywnej dematerializacji akcji imiennych spółek akcyjnych i spółek komandytowo-akcyjnych, które nie podlegają obowiązkowej dematerializacji w rozumieniu przepisów ustawy o ofercie publicznej i ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, wprowadzeniu obowiązku przekształcenia akcji na okaziciela na akcje imienne w razie woli zachowania akcji w postaci dokumentowej (niezdematerializowanej) oraz na stworzeniu rejestru akcjonariuszy, w którym ujawniane będzie przysługiwanie praw z akcji niemających formy dokumentu.

Mając to wszystko na uwadze sama idea i kierunek zamian przewidziany przez polskiego ustawodawcę można uznać za słuszny gdyż, dematerializacja jest jedynie czynnością techniczną a spodziewane korzyści fiskalne państwa mogą okazać się dużo większe niż problemy z nią zawiązane - ale jak to zawsze bywa „diabeł tkwi w szczegółach".

Omawiana nowelizacja obejmuje swym zakresem aż 43 zmiany, które w swej konsekwencji doprowadzą do zasadniczej zmiany systemowej w obrębie spółki akcyjnej, które spowodują zmianę definicji spółki akcyjnej prywatnej i publicznej, co prowadzić może do zmian systemowych rozumienia ww. pojęcia, kwestii dematerializacji akcji i jego dualizmu jak i utworzenia rejestru akcjonariuszy i co się z tym wiąże kwestii postępowania z akcjami, które nie są zdematerializowane.

Nowa definicja spółki akcyjnej

W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości w Kodeksie spółek handlowych należy wprowadzić nową definicję spółki publicznej odwołująca się do jej definicji w rozumieniu przepisów ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych, wyłączając z niej spółkę, w której wyłączną podstawę dematerializacji akcji są przepisy Kodeksu spółek handlowych. Tak też w proponowanej nowelizacji brzmieć będzie art. 4 § 1 pkt. 6 k.s.h. Ta nowa definicja, która powstanie przez dodanie do obecnie obowiązującej definicji wyrażenia, że jest to spółka „z wyłączeniem spółki, w której podstawą dematerializacji akcji są przepisy kodeksu" staje się nieczytelna. Dotychczasowa definicja spółki publicznej, która zawarta była w ustawie o ofercie publicznej stanowiła, że „spółką publiczną jest spółka, w której co najmniej jedna akcja jest zdematerializowana w rozumieniu przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi". Z kolei w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi samo pojęcie dematerializacji dotyczyło wymienionych w art. 5 ust. 1 tej ustawy papierów wartościowych, i polegało na tym, że nie miały one formy dokumentu od chwili ich zarejestrowania na podstawie umowy, której przedmiotem jest rejestracja tych papierów wartościowych w depozycie papierów wartościowych. Zestawiając to z treścią nowego art. 328 k.s.h. (art. 1 pkt 5 projektu ustawy), który stanowi, iż akcje nie mogą mieć formy dokumentu (akcje zdematerializowane) wskazać należy, iż od wejścia w życie ww. nowelizacji podstawą dematerializacji akcji stanął się przepisy k.s.h., a tym samym straci rację bytu obecny podział na spółki akcyjne publiczne i prywatne tym bardziej, że prezentowana nowelizacja w art. 32811 § 1 k.s.h. dopuszcza rejestrowanie przez spółki niepubliczne akcji w depozycie papierów wartościowych oraz (w art. 32814 k.s.h.) dopuszcza możliwość stosowania do spółek niepublicznych przepisów o organizacji walnych zgromadzeń tak jak w spółkach publicznych.

Uwzględniając te zmiany zauważyć należy, iż faktyczne rozróżnienie statusu obu spółek (czy to spółki akcyjnej prywatnej czy też publicznej) będzie bardzo utrudnione. Jak zauważa w swojej opinii do nowelizacji Rządowe Centrum Legislacji zasadne byłoby rozszerzenie nowelizacji także o zmianę ustawy o ofercie publicznej oraz ustawy o obrocie instrumentami finansowymi i przeniesienie do k.s.h. wszelkich norm ustrojowych dotyczących spółki publicznej. Proponowane zmiany gwarantowałyby uniknięcie rozbieżności, na co zwraca uwagę również Ministerstwo Sprawiedliwości w uzasadnienia do projektu, gdzie czytamy, iż „podjęcie prac nad nową definicją spółki publicznej powinno nastąpić i zakończyć się uchwaleniem zmian w okresie vacatio legis proponowanej nowelizacji k.s.h.".

Na marginesie należałoby zwrócić uwagę na możliwą definicję spółki akcyjnej, jaką przedstawił prof. dr hab. Michał Romanowski, który postulował oderwanie definicji spółki akcyjnej publicznej od czysto technicznej czynności, jaką jest dematerializacja akcji a przeniesienie ciężaru na masowość akcjonariatu i możliwość obrotu akcjami na rynku regulowanym.

Dematerializacja akcji

Dematerializacja papierów wartościowych jest to pozbawienie papieru wartościowego jego materialnego nośnika (tj. formy papierowej) i zastąpienie go zapisem elektronicznym w odpowiednim rejestrze. Do dematerializacji dochodzi w momencie zarejestrowania papierów wartościowych w depozycie papierów wartościowych, w oparciu o umowę o rejestrację zawartą między emitentem i podmiotem prowadzącym taki depozyt. W Polsce przed podpisaniem wspomnianej umowy emitent ma obowiązek złożenia papierów wartościowych (będących jej przedmiotem) do depozytu prowadzonego przez firmy inwestycyjne, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych lub spółkę, której KDPW przekazał wykonywanie takiej czynności. W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości zasadniczą treścią normatywną omawianej nowelizacji powinno być w tym zakresie wprowadzenie obligatoryjnej dematerializacji akcji na okaziciela i fakultatywnej dematerializacji akcji imiennych spółek akcyjnych i spółek komandytowo-akcyjnych, które nie podlegają obowiązkowej dematerializacji w rozumieniu przepisów ustawy o ofercie publicznej i ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, oraz wprowadzenie obowiązku przekształcenia akcji na okaziciela na akcje imienne w razie woli zachowania akcji w postaci dokumentowej (niezdematerializowanej).

Jak widać w ramach powyższej regulacji obligatoryjna dematerializacja akcji spółki publicznej nie dotyczy wszystkich akcji tej spółki, ale wyłącznie tych akcji, które mają być przedmiotem oferty publicznej, mają być dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym lub wprowadzone do alternatywnego systemu obrotu. De lege lata w spółce publicznej mogą zatem występować akcje w postaci materialnej i akcje zdematerializowane. Dematerializacja akcji nie stanowi bowiem w istniejącym stanie prawnym cechy spółki publicznej, ale cechę niektórych akcji spółki publicznej. Jednakże projektowany art. 328 § 1 k.s.h. został sformułowany w sposób negatywny tzn.: „akcje nie mogą mieć formy dokumentu", czym nie przesądza, jaka formę powinny mieć a stanowi on – jak się można domyślać – definicję akcji zdematerializowanej, z którą trudno się zgodzić, gdyż definiowanie pojęć poprzez wskazanie cechy której dany przedmiot nie ma, wskazuje „czym nie są" jest dalece niepoprawne i błędne z punktu widzenia techniki legislacyjnej. Ponadto przypomnieć należy, iż projektowane w art. 3281 k.s.h. rozwiązanie prowadzi do zatarcia różnic pomiędzy spółką publiczną a prywatną, na co już wskazywałem.

Rejestr akcjonariuszy

Wśród najistotniejszych założeń nowelizacji w zakresie opisanej tam dematerializacji jest przyjęcie, iż konieczne będzie istnienie rejestru akcjonariuszy, w którym ujawniane będzie przysługiwanie praw z akcji niemających formy dokumentu.

Ustawodawca proponuje operowanie pojęciem „rejestru", nie zaś pojęciem „ewidencji", ze względu na prawnomaterialne skutki, jakie wiążą się z ujawnieniem przysługiwania uprawnień w tym rejestrze (konstytutywne znaczenie wpisu jako przesłanki przeniesienia praw). Samo prowadzenie rejestru zastrzeżone będzie do kompetencji podmiotów kwalifikowanych, czyli podmiotów uprawnionych do prowadzenia rachunków papierów wartościowych zgodnie z przepisami o obrocie instrumentami finansowymi. Ponadto proponuje się wprowadzenie pojęcia świadectwa rejestrowego w celu wyraźnego odróżnienia go od świadectwa depozytowego wystawianego na podstawie przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Sam rejestr akcjonariuszy ma być jawny tylko wobec spółki i akcjonariuszy. Jednak dostęp do rejestru, w uzasadnionych przypadkach, będą miały też właściwe organy państwa. W rejestrze znajdą się między innymi takie dane jak imię, nazwisko, adres zamieszkania akcjonariusza, liczba posiadanych przez niego akcji, ich wartość nominalna, wysokość dokonanej wpłaty na akcje czy ograniczenia co do rozporządzania akcją.

Uwzględniając to, uznać należy, iż spółka oraz akcjonariusze zmuszeni będą oddać dużą władze w ręce podmiotów trzecich prowadzących rejestr. Będą one dokonując wpisu w rejestrze decydować o skuteczności przeniesienia praw z akcji oraz o ustanowieniu ograniczonego prawa rzeczowego na akcji, co może być przecież sporne między zbywca i nabywcą. Wskazane osoby trzecie będą decydować również o wypłacie dywidendy, będą rejestrować prawa poboru, czy też będą dokonywać wykreśleń z rejestru akcjonariuszy pozbawionych przez spółkę prawa uczestnictwa. Oprócz tak dużej władzy pamiętać należy, iż podmioty te nie będą wykonywać tych czynności nieodpłatnie, co wiązać się będzie z dodatkowymi kosztami dla spółki.

Co na to Europa

Nowe przepisy wpisują się w panujący w Europie trend zwiększenia transparentności informacji o akcjonariuszach spółek. Przykładem są m.in. Niemcy, gdzie ustawodawca przewidział, że zasadą jest, iż spółka akcyjna emituje akcje imienne z tym zastrzeżeniem, że akcje na okaziciela mogą być nadal wydawane w spółkach publicznych i niepublicznych, zaś w przypadku tych drugich wyłącznie w sytuacji, gdy odcinki zbiorowe akcji są złożone u ustawowo określonych depozytariuszy. Podobna reforma weszła w życie w Szwajcarii. Reforma angielskiego Companies Act (2006), która weszła w życie w 2015 roku zakazała całkowicie wydawania nowych akcji na okaziciela oraz wprowadziła obowiązek zamiany akcji na okaziciela w akcje imienne. Natomiast we Francji dematerializacja dla obu rodzajów akcji zarówno imiennych jak i na okaziciela jest obligatoryjna już od ponad 30 lat.

Zdaniem autora

Michał Gendek, radca prawny, Adwokaci i Radcowie Prawni Spółka komandytowa

Reasumując wskazać należy, iż omawiana nowelizacja mająca na celu wprowadzenie do polskiego systemu prawnego szeroko rozumianego pojęcia dematerializacji akcji ideowo oraz systemowo nie jest zmianą, której można zarzucić niezrozumienie panujących obecnie w Europie trendów legislacyjnych. Jednak, patrząc na jej konkretne rozwiązania można wskazać na wiele błędów, nieścisłości i niepotrzebnych komplikacji.

Obowiązkowa dematerializacja akcji spółki prywatnej spowoduje wyeliminowanie z polskiego prawa takich kategorii prawnych jak akcje na okaziciela oraz akcje imienne co spowoduje zrównanie ich statusu a to rodzi znowu pytanie o zasadność pozostawienia w przepisach k.s.h. pierwotnego podziału tzn. na akcje imienne i na okaziciela. Poprzez uchylenie art. 336 k.s.h. znikną akcje aportowe, znikną też świadectwa tymczasowe czy księga akcyjna. Co najważniejsze jako, że dematerializacja akcji spółek niepublicznych opierać się będzie na instytucji rejestru, z którego funkcjonowaniem wiążą się istotne skutki materialnoprawne, reżim przenoszenia praw z akcji zdematerializowanych nie będzie oparty na reżimie przelewu, lecz stanowić będzie nowy, samodzielny i autonomiczny reżim przenoszenia praw podmiotowych, właściwy papierom wartościowym „rejestrowym" nieznany dotąd prawu polskiemu.

Co jeszcze niepokoi to fakt, iż w wyniku nowelizacji mogą zniknąć również same akcje. Odpowiedzialny za to jest art. 3 ust. 1 projektu ustawy, który wprowadza do systemu prawa nową instytucję – wygaszenia z mocy prawa dokumentów niezdematerializowanych akcji wydanych przez spółkę. Przepis ten nie wyjaśnia jakie skutki prawne będzie rodzić takie wygaszenie w odniesieniu do praw udziałowych, a w szczególności do praw akcjonariuszy związanych z wygaszonym dokumentem akcji, ale jak można tylko wnioskować spowoduje on „znikanie" nie tylko akcji, ale i spółek.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL