W drodze na szczyt G20 do Osaki May przyznała, że topniejące lodowce jakie widziała w czasie wakacji w Szwajcarii odegrały rolę w jej dążeniu do przyjęcia celu pełnego rezygnacji z paliw kopalnych przez Wielką Brytanię do 2050 roku.
Wielka Brytania jest pierwszą dużą gospodarką, która deklaruje całkowitą neutralność węglową do 2050 roku.
W Osace May ma zachęcać przywódców innych państw do pójścia w jej ślady.
Premier powiedziała dziennikarzom w samolocie lecącym do Japonii, że topniejące lodowce które widziała w czasie górskich spacerów w Szwajcarii zobrazowały jej, że należy działać.
Jak dodała zobowiązanie rządu do rezygnacji z węgla do 2050 roku było "ważnym wkładem w upewnienie się, że (Wielka Brytania) nie przyczynia się do zmiany klimatu w przyszłości".
May, która - wraz z jej mężem Philipem - jest miłośniczką spacerów przyznała, że uderzył ją wpływ zmian klimatycznych na przyrodę, jaki mogli obserwować w czasie wakacji.
- Philip i ja wędrujemy nie tylko po Walii, ale także w Szwajcarii i tam jest jedno miejsce, które odwiedzamy, a w którym widać jak szybko w ciągu ostatniej dekady cofają się lodowce - mówiła brytyjska premier.
- To uświadomiła mi problem zmian klimatycznych - dodała.
- G20 jest odpowiedzialna za 80 proc. emisji (CO2) więc nie chodzi tylko o to co robi Wielka Brytania, chodzi o to, co możemy zrobić razem - podkreśliła.
May zapowiedziała, że zaapeluje na szczycie G20, aby inne kraje szły w ślady Wielkiej Brytanii.
Poprzedni cel jaki stawiał sobie brytyjski rząd to redukcja emisji CO2 do 2050 r. o 80 proc.