Wysoki poziom inteligencji orangutanów, oceniony ze względu na ich umiejętności praktyczne, takie jak posługiwanie się narzędziami do rozłupywania orzechów i zdobywania pożywienia dla owadów, jest naukowcom od dawna znany. Jednak nowe badania sugerują, że naczelne mają w swoim repertuarze jeszcze jedną przydatną umiejętność: stosowanie ziół leczniczych.
W czasopiśmie „Scientific Reports”zespół pod kierownictwem dr Caroline Schuppli z Instytutu Zachowania Zwierząt im. Maxa Plancka w Niemczech, opublikował raport z obserwacji orangutana sumatrzańskiego w lesie deszczowym w Indonezji.
Zespół opisuje, jak w parku narodowym Gunung Leuser, tropiąc samca orangutana sumatrzańskiego o imieniu Rakus, zauważył, że ma on świeżą głęboką ranę na twarzy – prawdopodobnie w wyniku potyczki z innym samcem. Trzy dni później widziano Rakusa żerującego na łodygach i liściach Fibraurea tinctoria – rodzaju liany.
Czytaj więcej
Dwóch nastolatków z indonezyjskiej Sumatry oddało 74 strzały z broni pneumatycznej do 30-letniej orangutanicy Hope. Samica straciła wzrok i roczne...
„Trzynaście minut po tym, jak Rakus zaczął żerować na lianie, zaczął żuć liście, nie połykając ich, i za pomocą palców nanosił sok roślinny z ust bezpośrednio na ranę twarzy” – piszą badacze.
Rakus nie tylko powtórzył czynności, ale niedługo potem posmarował całą ranę przeżutymi liśćmi. W ciągu kilku dni rana zasklepiła się, po kolejnych - zagoiła się, pozostawiając jedynie niewielką bliznę.
Naukowcy są przekonani, że naczelny stosował roślinny lek świadomie — przedstawiciele jego gatunku niezwykle rzadko żerują na wspomnianych lianach
Orangutan stosuje leczenie znane ludziom od tysięcy lat
Zespół twierdzi, że roślina używana przez Rakusa zawiera substancje o właściwościach antybakteryjnych, przeciwzapalnych, przeciwgrzybiczych, przeciwutleniających, przeciwbólowych i przeciwnowotworowych. Fibraurea tinctoria i pokrewne gatunki liany są wykorzystywane w medycynie tradycyjnej do leczenia różnych chorób, takich jak dezynteria, cukrzyca czy malaria.
Czytaj więcej
Samica orangutana Sandra, o której głośno zrobiło się w 2014 roku, gdy sąd w Argentynie uznał ją za "osobę niebędąca człowiekiem", której przysługu...
Zespół twierdzi, że odkrycia dają wgląd w początki opatrywania ran u ludzi – o takim sposobie leczenia po raz pierwszy wzmiankowano w manuskrypcie medycznym datowanym na 2200 rok p.n.e.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy dzikie zwierzę poddało się samoleczeniu: widziano już orangutany borneańskie pocierające ręce i nogi przeżutymi liśćmi rośliny stosowanej przez ludzi do leczenia bólów mięśni, a szympansy przeżuwały rośliny wykorzystywane przez ludzi do leczenia z robakami i stosowały owady do czyszczenia ran.
Jednak to nowe odkrycie jest pierwszym przypadkiem zaobserwowania dzikiego zwierzęcia leczącego otwarte rany substancją, o której wiadomo, że ma właściwości lecznicze.