Dobra osobiste

Sprawa umieszczenia Dekalogu na budynkach szkół w prokuraturze

Adobe Stock
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych skrytykował umieszczenie na budynkach szkół w gminie Tuszów Narodowy tablic z Dekalogiem. Wójt Andrzej Głaz chce poznać narodowość i pochodzenie założycieli fundacji. Ta zawiadamia prokuraturę.

W czerwcu Onet.pl poinformował o zamontowaniu dwóch marmurowych tablic z Dekalogiem na budynku placówki oświatowej. Okazuje się, że wójt gminy Andrzej Głaz zrobił to w konkretnym celu. Chodziło m.in. o skutek w postaci wzmożenia religijności młodzieży. - Bardzo zależy mi nie tylko na dobrym kształceniu młodych ludzi, ale również na kształtowaniu ich charakterów, a tego bez Pana Boga osiągnąć się nie da – wyjaśnia Andrzej Głaz.

Czytaj także: Wójt Tuszowa: wolni od religii nie muszą mieszkać wśród katolików

Dekalog na ścianie szkoły nie spodobał się Fundacji "Wolność od Religii", która powiadomiła o sprawie m.in. Kuratorium Oświaty. Organizacja uważa, że tablice muszą zniknąć z budynku placówki oświatowej. Fundacja skierowała pismo do wójta gminy Tuszów Narodowy z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Zapytano m.in. o łączny i jednostkowy koszt tablic z dekalogiem, podstawę prawną umieszczenia i sfinansowania przez gminę tablic.

Czytaj także: Pracownik innego wyznania - prawo do dnia wolnego w święta

"Dla tych, którzy odnoszą się z szatańską nienawiścią do Przykazań Bożych, nie powinno być miejsca na polskiej ziemi"

Wójt odpowiedział na wniosek fundacji, jednak w zupełnie inny sposób. "Proszę zostawić Dekalog w spokoju, bowiem walka z Bogiem, to walka z drugim człowiekiem. Wolność od Boga i Jego Przykazań już raz przerabialiśmy w czasie okupacji hitlerowskiej i bolszewickiej, które pozostawiły po sobie dziesiątki milionów trupów" – czytamy w piśmie Andrzeja Głaza.

Czytaj także: Wyznanie nie uniemożliwi przekazania samochodu dla wojska

Samorządowiec zapowiedział, że tablice z przykazaniami pozostaną na miejscu. "Kończąc, chciałbym podkreślić, że nikt nie zmusza osób mających się za wolnych od religii, aby mieszkali wśród katolików starających się żyć według Dekalogu. Według mnie dla tych, którzy odnoszą się z szatańską nienawiścią do Przykazań Bożych, nie powinno być miejsca na polskiej ziemi, uświęconej krwią Jej synów w obronie wartości chrześcijańskich i Ojczyzny".

Do fundacji trafiło jeszcze jedno pismo. Teraz Andrzej Głaz zwrócił się z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej, w którym pyta m.in. o narodowość i pochodzenie etniczne fundatorów, którzy założyli Fundację "Wolność od Religii".

Zawiadomienie do prokuratury

Zdaniem prawników współpracujących z Ośrodkiem Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych wójt gminy popełnił co najmniej dwa przestępstwa, tj. publicznie znieważał grupę osób z powodu ich bezwyznaniowości oraz naruszył przepisy Konstytucji i RODO dotyczące danych osobowych o pochodzeniu rasowym lub etnicznym.

Ośrodek złożył zawiadomienie do lokalnej prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Andrzeja Głaza. - Za popełnione czyny grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności – informuje OMZRiK.

Źródło: Onet.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL