fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane osobowe

e-TOLL: na autostradach rząd namierzy kierowcę

System e-TOLL będzie mógł namierzyć kierowcę
Adobe Stock
System mijania bramek ma być ułatwieniem. Może też inwigilować obywateli.

W czerwcu 2021 r. na państwowych odcinkach dróg płatnych – ok. 280 km – zostanie uruchomiony nowy system poboru opłat e-TOLL. Wygaszenie systemu viaTOLL nastąpi 30 czerwca 2021 r. Od 1 lipca 2021 r. będzie działał tylko nowy system e-TOLL. Dla wszystkich pojazdów przejazd odcinkami Konin–Stryków (autostrada A2) i Wrocław–Sośnica (autostrada A4) bez zatrzymywania się przed szlabanem będzie możliwy od 1 grudnia 2021 r. Pojawia się temat inwigilacji kierowców.

Auta pod lupą

System e-TOLL to nowoczesne rozwiązanie, oparte na technologii pozycjonowania satelitarnego. Zastąpi dotychczasowy system viaTOLL, który wykorzystuje technologię komunikacji bliskiego zasięgu (DSRC). Nowy system służyć będzie do poboru opłaty elektronicznej za przejazd po wybranych odcinkach dróg krajowych. Administratorem systemu i danych jest szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). e-TOLL zostanie uruchomiony w pierwszej połowie czerwca 2021 r. Po rejestracji w systemie użytkownicy będą mieć bieżący wgląd w historię opłat i możliwość zarządzania swoim kontem przez internet.

Czytaj też: E-TOLL nie zastąpi viaTOLL w lipcu jak planował rząd

Bezpłatna aplikacja na urządzenia mobilne będzie dostępna do pobrania w sklepach internetowych Google Play i AppStore. Umożliwi wniesienie opłaty elektronicznej za przejazd pojazdów ciężkich oraz opłaty za przejazd pojazdów lekkich, doładowanie i monitorowanie stanu konta, będzie też zintegrowana z systemem SENT-GEO.

Co o bezpieczeństwie kierowców mówią eksperci?

Wojciech Klicki z fundacji Panoptykon mówi „Rzeczpospolitej”, że oparcie systemu poboru opłat od prywatnych kierowców na aplikacji wykorzystującej lokalizację naturalnie budzi obawy o ochronę prywatności i danych osobowych.

Kolejka po bilety

– Do KAS trafiać będą informacje o lokalizacji, kiedy aplikacja będzie włączona, nie tylko w czasie przejazdu drogą płatną – zauważa Klicki.

KAS zapewnia, że te informacje będą automatycznie filtrowane i usuwane w czasie „zbliżonym do rzeczywistego”. Proponowana aplikacja nie może być jedyną formą poboru opłaty za drogi płatne. Rząd ma obowiązek zapewnić realną alternatywę dla osób, które nie chcą lub nie mogą korzystać z aplikacji.

Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądać zakup biletu autostradowego i czy nie skończy się na długich kolejkach do kilku biletomatów na stacjach benzynowych. W praktyce zmuszać to będzie do korzystania z aplikacji.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

dr Mirosław Gumularz, WSB, radca prawny Gumularz Kozik Kancelaria

Proponowane rozwiązanie rodzi szereg wątpliwości, które powinny być rozstrzygnięte na etapie procesu legislacyjnego. W przeciwnym razie może dojść do naruszenia wymogów RODO na etapie gromadzenia danych osobowych. Kilka przykładów. Po pierwsze – wydaje się, że wskazany cel można osiągnąć nawet bez gromadzenia danych osobowych, albo przynajmniej dając taką alternatywę w ramach e-zakupów. Po drugie – można ograniczyć zbieranie danych lokalizacyjnych na poziomie samej aplikacji. Po trzecie – ważne, jak długo dane będą przechowywane. Po czwarte – nie wiemy, czy aplikacja nie będzie gromadzić danych lokalizacyjnych przez cały czas, także poza autostradami, pracując „w tle”, i w jaki sposób i w jakim zakresie użytkownik będzie mógł w tym przypadku skonfigurować urządzenie.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA