fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Frankowe ryzyko dla dywidend banków

Adobe Stock
Komisja Nadzoru Finansowego przekaże bankom wymogi dotyczące podziału zysku. Status quo może być utrzymane, ale jest obawa o wzrost wymogów ze względu na hipoteki walutowe.

Jak zawsze na przełomie roku banki czekają na wymogi dywidendowe od KNF. W marcu 2018 r. nadzór przyjął średnioterminową politykę, której główne ramy miały być niezmienne, o ile nie doszłoby do poważnych zmian w otoczeniu – miało to umożliwić bankom większą przewidywalność dywidend i lepsze zarządzanie kapitałem.

Teraz jednak nad sektorem unosi się widmo sporych kosztów związanych z hipotekami walutowymi, co rodzi pytania o zmiany. – Przedstawione w 2018 r. założenia dotyczące polityki dywidendowej banków komercyjnych w średnim terminie definiują kierunek i ramy, w jakich Komisja, wyznaczając corocznie politykę dywidendową, będzie się poruszać w średnim okresie, definiowanym na trzy–pięć lat. Tak jak zostało wówczas wskazane, Komisja może wyjść poza te ramy, gdyby w otoczeniu makroekonomicznym lub regulacyjnym polskiego sektora bankowego zaszły istotne zmiany – informuje Jacek Barszczewski, rzecznik UKNF.

Polityka dywidendowa jest pochodną m.in. kształtowania się otoczenia zewnętrznego (w tym regulacyjnego) sektora bankowego i jego kondycji – zaznacza nadzór. Dlatego zastrzegł, że założenia przedstawione w marcu 2018 r., a później podtrzymane, uwzględniają klauzulę ceteris paribus i pozostaną aktualne, jeżeli w otoczeniu makroekonomicznym lub regulacyjnym polskiego sektora bankowego nie zajdą istotne zmiany.

– Ramy, jakie zostały wyznaczone polityce średnioterminowej, nadal mają swoje uzasadnienie do zastosowania. W szczególności kryteria dodatkowe w świetle orzeczenia TSUE w sprawie hipotek walutowych są jak najbardziej zasadne do utrzymania – mówi Barszczewski, zastrzegając, że ostatecznie na temat najnowszych założeń wypowie się Komisja podczas grudniowego posiedzenia, po którym zostanie opublikowane jej stanowisko w tej sprawie. Najbliższe posiedzenia nadzoru zaplanowano na 3 i 17 grudnia.

Ryzykiem dla dywidend mogą być ewentualne duże rezerwy na hipoteki walutowe, które mogłyby pojawić się w IV kwartale. Ale tylko, jeśli uderzyłyby istotnie w zyski banków w tym okresie, istotnie hamując wzrost lub wręcz zmniejszając ich współczynniki kapitałowe.

Słowa rzecznika UKNF mogą wskazywać, że w najnowszej polityce zostaną utrzymane kluczowe dla banków frankowych kryteria tzw. K1 i K2 zmniejszające ich potencjał do wypłat. Ten pierwszy bazuje na udziale hipotek walutowych w całym portfelu. Drugi zaś – na udziale hipotek walutowych sprzedanych w latach 2007 i 2008 w portfelu tych hipotek. Trudno przewidywać, czy zmienią się podstawowe progi, czyli wymagane do wypłaty minimalne współczynniki kapitałowe. Nie można jednak wykluczyć, że nadzór zdecyduje się na wprowadzenie dodatkowych wymogów dla banków mających hipoteki walutowe.

Później, prawdopodobnie w styczniu, banki poznają ostatni wymóg wpływający na dywidendy, czyli tzw. bufor stresstestowy. KNF pracuje na razie nad sposobem jego wyznaczenia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA