fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Lokalizacja wzywającego pomocy na 112 ma być darmowa i skuteczna nawet bez karty SIM - wyrok TSUE

Adobe Stock
Firmy telekomunikacyjne powinny za darmo udostępniać organowi zajmującemu się połączeniami alarmowymi z numerem 112 informacje umożliwiające lokalizację osoby wzywającej pomocy i to nawet wtedy, gdy telefon komórkowy nie jest wyposażony w kartę SIM - orzekł Trybunał UE w Luksemburgu.

Wyrok zapadł w sprawie o zadośćuczynienie za brutalne morderstwo, którego ofiara wielokrotnie, bez skutku wzywała pomocy dzwoniąc na nr 112.

Czytaj też:

Centra powiadamiania ratunkowego odbiorą wszystkie zgłoszenia na nr 112

Numer 112 nie działa

21 września 2013 r. około godz. 6 rano na przedmieściach Panev?žys (Litwa) 17-letnia ES została uprowadzona, zgwałcona i spalona żywcem w bagażniku samochodu. Wcześniej, gdy leżała zamknięta w bagażniku, około dziesięć razy próbowała wezwać pomoc dzwonią pod jednolity europejski numer alarmowy 112. Urządzenia centrum powiadamiania ratunkowego nie wyświetlały jednak numeru jej telefonu komórkowego, co uniemożliwiło jego zlokalizowanie. Nie dało się też ustalić, czy telefon komórkowy, którym posługiwała się ES, był wyposażony w kartę SIM, która jest  identyfikatorem sieci operatora, ani dlaczego numer ES nie był widoczny dla centrum powiadamiania ratunkowego.

Krewni nastolatki złożyli skargę zmierzającą do zasądzenia od państwa litewskiego zadośćuczynienia za krzywdy doznane zarówno przez ofiarę, jak i przez nich samych. Ich zdaniem Litwa nie zapewniła prawidłowego wdrożenia unijnych przepisów o tzw. usłudze powszechnej, które przewidują, że przedsiębiorstwa telekomunikacyjne mają bezpłatnie udostępniać organowi zajmującemu się połączeniami alarmowymi z numerem 112 informacje dotyczące lokalizacji osoby wykonującej połączenie niezwłocznie po dotarciu wywołania alarmowego do tego organu. Wskutek tego uchybienia nie można było przekazać lokalnej policji informacji na temat lokalizacji ES, co uniemożliwiło udzielenie pomocy.

Regionalny sąd administracyjny w Wilnie zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości o ustalenie, czy faktycznie dyrektywa o usłudze powszechnej nakłada na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia, aby informacje takie były udostępniane, nawet jeśli połączenie jest wykonywane z telefonu komórkowego, który nie jest wyposażony w kartę SIM, i czy przy określaniu kryteriów dotyczących dokładności i niezawodności informacji o lokalizacji osoby wykonującej połączenie z numerem 112, państwa członkowskie mogą  ograniczać te informacje np. do identyfikacji stacji bazowej, która przekazała połączenie.

W ogłoszonym dzisiaj wyroku Trybunał przypomniał, że z treści dyrektywy wynika, iż „wszystkie wywołania jednolitego europejskiego numeru alarmowego" są objęte obowiązkiem udostępnienia informacji o lokalizacji osoby wykonującej połączenie. I nie chodzi tylko o wprowadzenie odpowiednich przepisów do porządku prawnego danego państwa członkowskiego, lecz rezultat.

- Dyrektywa nakłada na państwa członkowskie – z zastrzeżeniem warunku technicznej wykonalności – obowiązek zapewnienia, aby właściwe przedsiębiorstwa udostępniały nieodpłatnie organowi zajmującemu się połączeniami alarmowymi z numerem 112 informacje dotyczące lokalizacji osoby wykonującej połączenie, niezwłocznie po dotarciu wywołania do tego organu, w tym także w sytuacji, gdy dane połączenie jest wykonywane z telefonu komórkowego, który nie jest wyposażony w kartę SIM - orzekł TSUE.

Trybunał stwierdził, że choć państwa członkowskie mają pewien zakres uznaniowości przy ustalaniu kryteriów dotyczących dokładności i niezawodności informacji o lokalizacji osoby dzwoniącej pod numer 112, to kryteria te powinny w każdym przypadku zapewniać, w miarę możliwości technicznych, na tyle niezawodne i dokładne zlokalizowanie tej osoby, na ile jest to niezbędne dla umożliwienia służbom ratunkowym udzielenia jej skutecznej pomocy.

- Granicę zakresu uznania stanowi zatem konieczność zagwarantowania przydatności przekazanych informacji do skutecznego zlokalizowania osoby wykonującej połączenie, a tym samym do umożliwienia interwencji służb ratunkowych. Jako że taka ocena ma zdecydowanie techniczny charakter i jest ściśle związana ze specyfiką litewskiej sieci telekomunikacji komórkowej, to jej przeprowadzenie należy do sądu krajowego - zaznaczył Trybunał.

Trybunał przypomniał, że państwo unijne może odpowiadać za szkody wyrządzone ludziom wskutek naruszeń prawa Unii. Przesłanką odpowiedzialności jest istnienie bezpośredniego związku przyczynowego między tym naruszeniem a szkodą. Jednak zasady naprawienia takiej szkody przewidziane w prawie krajowym nie mogą być mniej korzystne niż zasady dotyczące podobnych roszczeń o charakterze wewnętrznym.

- Wobec tego, jeśli istnienie pośredniego związku przyczynowego miedzy naruszeniem prawa przez organy krajowe a szkodą poniesioną przez jednostkę, prawo krajowe uznaje  za wystarczające do powstania odpowiedzialności państwa, to także tego rodzaju pośredni związek przyczynowy między przypisywanym temu państwu członkowskiemu naruszeniem prawa Unii a szkodą  jednostki należy również uznać za wystarczający do przypisania temu państwu członkowskiemu odpowiedzialności za naruszenie prawa Unii - podkreślił TSUE.

sygn. akt C-417/18

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA