fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Mimo kryzysu są szanse na rozwój

123RF
Elastyczny model franczyzowy może się sprawdzać jeszcze lepiej. W różnych systemach działa już w Polsce ponad 80 tys. punktów. I nadal ich przybywa.

Według raportu portalu Franchising.pl w Polsce działa ponad 1,3 tys. sieci franczyzowych, w ramach których działalność prowadzi 83 tys. punktów. Pod względem liczby przedsiębiorstw oraz prowadzonych lokali najpopularniejszymi biznesami we franczyzie są w przypadku handlu sklepy spożywcze, zaś w przypadku usług różne koncepty gastronomiczne. Autorzy raportu podkreślają, że coraz większą popularność zyskują projekty edukacyjne.

Rynek rośnie

– Oferta franczyzy jest coraz bogatsza, a franczyzodawcy mają coraz wyższe kwalifikacje do tego, by wspierać swoich partnerów na drodze do biznesowego sukcesu. Dzięki temu prowadzenie firmy na licencji franczyzowej staje się coraz bezpieczniejszym rozwiązaniem – podają autorzy opracowania. Na rynku franczyzy dominują polskie firmy. 80 proc. franczyz w Polsce stanowią krajowe marki, w ramach których działa również ponad 85 proc. jednostek franczyzowych.

Z opracowania firmy PwC wynika, że rynek ma perspektywy rozwoju w kolejnych latach i ma średniorocznie zyskiwać 1,8 proc., jeśli chodzi o liczbę punktów. Kryzys związany z epidemią koronawirusa te optymistyczne prognozy może nieco zweryfikować, niemniej rynek nadal się rozwija. – Franczyza wydaje się być konceptem wprost skrojonym na czasy kryzysu. Jest elastyczny, a jednocześnie przedsiębiorca dzięki obecności w większej organizacji zyskuje dostęp nie tyko do promocji czy marketingu, ale także innych form wsparcia – mówi Grzegorz Łaptaś, partner w PwC. – Jedna z sieci oferuje franczyzobiorcom usługę ozonowania sklepu, w którym był ktoś zakażony, w kilka godzin można go zupełnie zdezynfekować i ponownie otworzyć. Ten przykład pokazuje, jak rozbudowana może być oferta usług dodatkowych, do których dostęp zyskują franczyzobiorcy – dodaje.

Przedstawiciele branży podkreślają, że w czasie zamrożenia gospodarki niektóre systemy franczyzowe wstrzymały rekrutację nowych kandydatów na partnerów, ale w innych prowadzona jest ona nadal, czasami nawet bardziej intensywnie. Zwłaszcza w przypadku sieci sklepów spożywczych, które w tych realiach rozwijają się nawet szybciej niż wcześniej.

Sieci szukają chętnych

– Dane rynkowe pokazują, że w ostatnich latach regularnie rośnie liczba sklepów zrzeszonych w systemach franczyzowych i partnerskich. To właśnie dzięki rozwojowi franczyzy polski handel niezależny jest tak silny – stanowi obecnie ponad 40 proc. udziałów w rynku FMCG, co jest absolutnym ewenementem w skali Europy – mówi Pedro Martinho, członek zarządu Grupy Eurocash, operatora takich sieci jak Groszek, Lewiatan, Delikatesy Centrum.

– Wspieramy swoich franczyzobiorców już od 25 lat, dlatego też dzisiaj aż 16 tys. sklepów, czyli niemal połowa sklepów franczyzowych w Polsce, należy do sieci organizowanych właśnie przez naszą grupę – dodaje.

Firma podkreśla, że oferuje przedsiębiorcom szereg różnych modeli franczyzowych – od sklepów specjalistycznych jak Kontigo czy Duży Ben po sklepy spożywcze jak abc, Delikatesy Centrum czy Lewiatan. Sieć abc to największa sieć franczyzowa w Polsce. Na koniec 2019 r. liczyła 8 985 placówek, zatem w ciągu roku dołączyło do niej 277 nowych sklepów.

Intensywnie rozwija się też Żabka, obecnie największa w Polsce sieć sklepów typu convenience, licząca ponad 6,1 tys. placówek prowadzonych przez ponad 4,3 tys. franczyzobiorców. Sklepy są odwiedzane codziennie przez blisko 2 mln klientów, a 12 mln konsumentów mieszka nie dalej, niż 300 m od najbliższej Żabki.

Pomoc w epidemii

Żabka w obecnej sytuacji zaoferowała klientom maseczki ochronne, rezygnując z zysków, podobnie jak jej franczyzobiorcy.

– Dzięki olbrzymiemu wysiłkowi i zaangażowaniu wielu naszych pracowników zrealizowaliśmy misję zapewnienia dostępności maseczek dla większości Polaków i łącznie rozdystrybuujemy ich ok. 30 mln w całej naszej sieci – mówi Tomasz Suchański, prezes Żabka Polska. – Wspólnie z naszymi franczyzobiorcami uważamy, że sytuacja wymaga od nas szczególnych działań, dlatego sprzedaż prowadzimy bez zysku, aby każdy mógł zabezpieczyć w maseczki siebie i bliskich, w przystępnej cenie – dodaje.

– Przedsiębiorcy prowadzący sklepy w ramach naszych systemów mieli zapewniony dostęp do środków ochrony osobistej, do wiedzy dotyczącej higieny i bezpieczeństwa, do pomocy prawnej. Wzięliśmy również na siebie proces poszukiwania nowych pracowników do placówek klientów, gdzie wciąż brakuje rąk do pracy – mówi Pedro Martinho. – Każdy z nich mógł liczyć na fachową pomoc (dzwoniąc na specjalną infolinię czy pisząc do nas), jeśli zachorował on lub ktoś z jego pracowników albo gdy trzeba było zrobić dezynfekcję sklepu. Jako duża firma mogliśmy szybko wypracować procedury, powołać całe zespoły ekspertów od BHP, prawa itd. Przedsiębiorca niezrzeszony sam nie ma takich możliwości – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA