Reklama

Adwokaci: gwarancja prawa do obrony nie działa

Co z tego, że służby przekazują pisemne pouczenia o uprawnieniu do adwokata, skoro gwarancja prawa do obrony nie działa, a sądów to nie interesuje – mówiono w piątek w stołecznej palestrze.
Adwokaci: gwarancja prawa do obrony nie działa

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Warszawska Okręgowa Rada Adwokacka z Helsińską Fundacją Praw Człowieka oraz Naczelną Radą Adwokacką z okazji Europejskiego Dnia Prawnika przygotowały listę postulatów dotyczących praw osób zatrzymanych. Ich wdrożenie pozwoliłoby na pełniejsze realizowanie dyrektyw w sprawie dostępu do adwokata w postępowaniu karnym oraz o pomocy prawnej w postępowaniu karnym z urzędu. Dlatego m.in. ponowiono apel o udostępnianie w każdym komisariacie listy adwokatów czy zasugerowano konieczność nagrywania wszystkich czynności w postępowaniu karnym.

Zebrani w murach warszawskiej rady eksperci podzielili się też swoimi doświadczeniami z przedprocesowych etapów prowadzonych spraw.

Czytaj także: Prawo zatrzymanego do adwokata - czy w Polsce jest realizowana dyrektywa unijna?

– Dostęp do adwokata musi być realny, a więc szybki – czyli przed pierwszym przesłuchaniem, poufny – czyli klient będzie mógł rozmawiać ze swoim prawnikiem na osobności, i efektywny – a więc gdy prawnik będzie mógł w postępowaniu uczestniczyć. Jeśli do tego nie dojdzie, państwo musi stworzyć określony mechanizm, gdy prawa te zostaną naruszone, i wprowadzić tzw. środki naprawcze – mówiła dr Katarzyna Wiśniewska, adwokat i prawniczka HFPCz.

Tyle teoria. Zdaniem karnistów to, w jaki sposób dziś zatrzymani są informowani o prawie do adwokata, pozostawia wiele do życzenia. Tekst pouczenia jest bowiem bardzo hermetyczny (a w jego zrozumieniu nie pomagają emocje towarzyszące zatrzymaniu), zaś osoba, która zostaje poinformowana o tym, że przysługuje jej prawnik, nie ma nawet co liczyć na pomoc policji, jeśli nie posiada kontaktu do niego.

Reklama
Reklama

– Nie chodzi tylko o to, że policjant nie ma interesu w tym, żeby adwokat brał udział w czynnościach. Problem polega na tym, że już na studiach uczono nas, że przyznanie się do winy nie jest królową dowodów, a powiedzmy sobie wprost – dziś tak właśnie jest. Większość klientów przyznaje się na wczesnym etapie – choćby po to, żeby opuścić areszt. Takie sprawy następnie trafiają do sądów, a tym deklaracja uzyskana od policjanta, że „zawsze działa zgodnie z prawem", wystarczy – mówił adwokat Michał Fertak. – Mimo obowiązywania dyrektywy, mimo że czasem klient nie podpisze protokołu zatrzymania, bo żąda udziału adwokata, na etapie wykonywania prawa do obrony przed sądem jest to bagatelizowane – akcentował.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama