fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Sądy mają płacić adwokatom w terminie za urzędówki - ministerstwo będzie interweniować

Fotorzepa, Jakub Ostałowski
Obrona z urzędu czy opinia to ważne dochody. Niestety, nie zawsze przelewy są realizowane na czas.

Rady adwokackie w całym kraju zgłaszają problem zalegania przez sądy z wypłatami wynagrodzeń dla adwokatów za zakończone postępowania z urzędu.

– Problem rzeczywiście istnieje i jest znany od lat – usłyszeliśmy w Naczelnej Radzie Adwokackiej. Skarżą się nie tylko tam. Problem dotyczy również biegłych i tłumaczy. A w czasie pandemii z terminowością wypłat jest jeszcze gorzej.

Czytaj też: Prezes NRA apeluje do sędziów o wypłatę należnych adwokatom urzędówek

Za wykonaną pracę

Zgodnie z przepisami po wydaniu prawomocnego wyroku sądy mają obowiązek wypłacić koszty obrony. Dla młodych adwokatów te środki to duża część ich dochodów, znacznie uszczuplonych w związku ze zmniejszeniem aktywności sądów w okresie epidemii. W Katowicach na przykład zaległości sądów z województwa śląskiego wobec adwokatów wynoszą – jak piszą posłowie w interpelacji do resortu sprawiedliwości – co najmniej 650 tys zł. Taki stan jest niepokojący z kilku względów. Po pierwsze, w okresie zarazy środki te są niezbędne adwokatom do zapewnienia bytu rodzinom i do ich codziennej egzystencji. Po drugie, sądy i cały system wymiaru sprawiedliwości powinny dawać przykład rzetelności, wiarygodności i terminowego realizowania zobowiązań, zwłaszcza że reprezentują one Skarb Państwa. Posłowie pytają więc, kiedy adwokaci, radcowie prawni, biegli i tłumacze dostaną zaległe wypłaty.

Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości, uspokaja: nie ma mowy o wielomilionowym zadłużeniu wobec pełnomocników świadczących pomoc prawną z urzędu.

Na dowód przytacza dane, że na koniec kwietnia 2020 r. plan wydatków przeznaczonych na prowadzone przez sądy powszechne postępowania wyniósł 912 884 tys. zł. Sądy na ten cel wydatkowały 30,25 proc. zaplanowanych środków, natomiast 14,30 proc. przeznaczono na wynagrodzenia biegłych i tłumaczy przysięgłych, obronę z urzędu czy zwrot utraconych wynagrodzeń i kosztów przejazdu świadków i biegłych oraz rekompensaty pieniężne dla ławników.

– Na obronę z urzędu sądy wydatkowały 4,05 proc. planu wydatków przeznaczonych na prowadzone przez sądy powszechne postępowania – informuje wiceminister Wójcik.

Ogółem zobowiązania sądów związane z prowadzonymi postępowaniami na koniec kwietnia wyniosły 2,8 mln zł. W tym zobowiązania wymagalne stanowiły jedynie 0,47 proc. tej kwoty. Zobowiązania dla sądów stanowiły do tej pory 64,58 proc. wszystkich kosztów.

Wiceminister Wójcik zapowiada, że zwróci się do dyrektorów sądów, by przypilnowali terminowych płatności.

Długi rosną

– Istnieje problem z realizowaniem urzędówek – potwierdza „Rzeczpospolitej” Rafał Dębowski z Naczelnej Rady Adwokackiej. I dodaje, że jedne sądy radzą sobie z tym lepiej, inne gorzej.

Problem w tym, że kiedy pełnomocnik wystawi fakturę, to musi od niej odprowadzić podatek.

– Mieliśmy takie pojedyncze przypadki, ale problem chyba głównie dotyczy adwokatów – obrońców z urzędu w sprawach karnych – dodaje Włodzimierz Chróścik, radca prawny z Warszawy.

Jak jest naprawdę? Tylko trzech śląskich adwokatów i jeden biegły mają niewypłacone honoraria na kwotę ok. 25 tys zł. Jeden tłumacz na 12 tys zł. Podobnie jest w Krakowie, zaległości 12 adwokatów sięgają ponad 20 tys. zł, na pieniądze czeka też czterech biegłych (dwóch już od czterech miesięcy).

Problemy, jak wyjaśniają sądy, być może biorą się stąd, że podstawę do wypłaty należności stanowi dopiero prawomocne orzeczenie sądu. Wypłata należnych wynagrodzeń – po przekazaniu przez merytoryczny wydział – dokonywana jest przez oddział finansowy sądu właściwego w sprawie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA