Reklama

Adam Derda: czas rozwiać mity narosłe wokół egzekucji

Niezwykle szkodliwe społecznie jest umożliwianie osobom, które cynicznie wykorzystują swoistą „lukę prawną” unikania odpowiedzialności za swoje zobowiązania – mówi Adam Derda, nowy prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Publikacja: 19.01.2026 13:37

Adam Derda

Adam Derda

Foto: materiały prasowe

Został pan nowym prezesem Krajowej Rady Komorniczej. Wśród głównych celów na nową kadencję wymienił pan, cytuję: równy i partnerski dialog z członkami samorządu, umiar i transparentność w zarządzaniu budżetem, wzmocnienie komunikacji i edukacji oraz usprawnienie organizacji pracy. Mało ambitnie jak na samorząd, którego członkowie od lat narzekają na stojące w miejscu opłaty komornicze, możliwość efektywnego prowadzenia postępowań przy ograniczeniach w postaci ochrony do wysokości płacy minimalnej przy egzekucji z płacy minimalnej czy trudne warunki wejścia do zawodu dla młodych komorników. Wywiesza pan białą flagę, bo wie, że przy tym rządzie i tak nie da się przewalczyć zmian i skupia się na problemach wewnętrznych, czy też zwyczajnie narzekania komorników były przesadzone?

Panie redaktorze, w trakcie mojego wystąpienia skierowanego do delegatów do KRK wyraźnie zaznaczyłem, że jestem odpowiedzialny za swoje słowa. Wybieraliśmy Prezesa Krajowej Rady Komorniczej, a nie premiera rządu czy Marszałka Sejmu. Kompetencje prezesa są jasno określone w ustawie o komornikach sądowych i sprowadzają się do stwierdzenia, iż: „Prezes Krajowej Rady Komorniczej reprezentuje ją na zewnątrz, kieruje jej pracami i przewodniczy na posiedzeniach”. Tylko tyle i aż tyle. Prezes ma koordynować działania 44 delegatów wybranych przez komorników i asesorów z 11 Izb. Każdy z nas ma taki sam mandat i taki sam wpływ na realizowane przez nas projekty.

Delegaci do KRK usłyszeli ode mnie to samo, co powtarzam od lat: Wszyscy tworzymy samorząd i wszyscy jesteśmy za niego odpowiedzialni. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby ułatwić członkom KRK realizację ich mandatów.

Natomiast kwestie, o które pan pyta, na czele z modyfikacją przepisów dotyczących egzekucji z minimalnego wynagrodzenia, które są obecnie po prostu niesprawiedliwe i przynoszą więcej szkody niż pożytku, będą przedmiotem intensywnych działań całej Krajowej Rady Komorniczej do ostatniego dnia mojej w niej kadencji.

Czytaj więcej

Krajowa Rada Komornicza ma nowego prezesa

Jakie działania zamierza pan podjąć, by przekonać polityków, a może najpierw społeczeństwo do wprowadzenia koniecznych z punktu widzenia komorników czy raczej wierzycieli zmian? Wszak niebawem znów czekają nas wybory i żaden rząd na świecie nie zdecyduje się w takim okresie na podniesienie opłat komorniczych, które uderzą w dłużników, których zwykle jest jednak więcej, w naturze i przy urnach, niż wierzycieli.

Jeżeli będziemy patrzeć na wprowadzanie niezbędnych zmian legislacyjnych z punktu widzenia kalendarza wyborczego, to od razu możemy, jak pan to obrazowo wcześniej ujął – „wywiesić białą flagę”, bo w naszym kraju ciągle są jakieś wybory.

Reklama
Reklama

Ma pan również słuszność co do konieczności przekonania społeczeństwa do zasadności wprowadzenia pewnych zmian. Doskonałym przykładem jest tu właśnie wprowadzenie możliwości – podkreślam słowo możliwości – prowadzenia egzekucji z minimalnego wynagrodzenia, które obecnie otrzymuje między trzy a trzy i pół miliona pracujących Polaków. Musimy wyjaśnić opinii publicznej na czym polegają mity, jakie przez lata narosły wokół tego tematu. Na czele z tym, że wszyscy, którzy uzyskują takie wynagrodzenie są dłużnikami. Wręcz przeciwnie. Natomiast ewidentnie są ofiarami tego rozwiązania. Począwszy od zredukowania ich zdolności kredytowej niemal do zera, co w sytuacji konieczności uzyskania dodatkowych środków w drodze pożyczki, sprawia, że muszą ponosić diametralnie większe koszty. Niezwykle szkodliwe społecznie jest również umożliwianie osobom, które cynicznie wykorzystują tę swoistą „lukę prawną” unikania odpowiedzialności za swoje zobowiązania, w tym również tych na rzecz Skarbu Państwa. Owszem – przy urnach spotykają się i dłużnicy i wierzyciele. Ale nie tylko oni i nie wolno o tym zapominać.

A co z informatyzacją? Samorząd komorniczy zawsze był w awangardzie, jeśli chodzi o implementację nowych technologii, ale wciąż jeszcze papier nie został całkowicie wyeliminowany. Przedstawiciele MS wymienili cyfryzację postępowania egzekucyjnego jako jedno z pierwszych, które zostanie zrealizowane w ramach projektu Cyfrowy Sąd. Czy to oznacza, że został znaleziony kompromis w sprawie opłaty dygitalizacyjnej, która to kwestia była jednym z czynników hamulcowych?

Opłata digitalizacyjna jest tylko jednym z elementów niezwykle ważnego procesu dalszej  informatyzacji postępowania egzekucyjnego. Jesteśmy w trakcie rozmów i nie wydaje się, aby stosownym było omawiać szczegóły tychże w mediach. Jak pan słusznie zauważył, samorząd komorniczy zawsze był „prymusem” w kwestiach informatycznych i jestem głęboko przekonany, że nadal tak będzie. Kiedy tylko temat znajdzie ostatecznie szczęśliwy finał, niechybnie się tą informacją podzielimy.

Czytaj więcej

Hurtownie komornicze do likwidacji? Plany resortu sprawiedliwości budzą kontrowersje

Co zamierza pan zrobić w kierunku ułatwienia wejścia na rynek młodym komornikom? Czy po zmianie przepisów i likwidacji sześcioletniej asesury, nie widzi pan takiej potrzeby?

W przypadku komornika sądowego, który jest funkcjonariuszem publicznym, podlegającym bardzo rygorystycznym przepisom, już samo określenie „wejście na rynek” budzi pewne zastrzeżenia. Rozumiem, że bardziej chodzi o kwestię likwidacji sześcioletniej asesury, której likwidacja była decyzją ze wszech miar słuszną i dobrze, że została wprowadzona w życie. Nie może być tak, że ktokolwiek otwiera kancelarię i podejmuje związane z tym ryzyko nie dlatego, że chce, a dlatego, że musi.
Jeśli zaś chodzi o młodych komorników, to przede wszystkim należy pamiętać, że rozpoczynanie samodzielnej kariery zawodowej w każdym zawodzie prawniczym wiąże się z trudnościami, niemniej nawet w swoim wystąpieniu na posiedzeniu KRK zaproponowałem powołanie osobnej komisji, która ma zająć się sprawami asesorów, w tym także rozwiązaniami dotyczącymi przebiegu ich dalszej kariery zawodowej. Oczywiście niezależnie od tego, czy będą woleli realizować się dalej w roli asesorów, czy też otwierać własne kancelarie.

Zostawmy to i wróćmy do pańskich zapowiedzi, które siłą rzeczy, jak to zwykle w takich przypadkach bywa, są dość ogólnikowe. Co ma pan na myśli, mówiąc o potrzebie przywrócenia równego i otwartego dialogu z członkami samorządu?

Powiedziałem literalnie delegatom do Krajowej Rady Komorniczej i powtórzę również panu. KRK to 44 osoby i potencjał każdej z nich musi być wykorzystany. Nie stać nas na marnowanie dobrych pomysłów, niezależnie od tego, czy przedstawia je prezes, sekretarz, członek KRK czy przewodniczący rady izby, bowiem dialog z tymi ostatnimi, a za ich pośrednictwem z radami izb jest dla mnie niezwykle ważny. Poprzez dialog z członkami samorządu rozumiem także wymianę myśli ze wszystkimi komornikami i asesorami komorniczymi w Polsce. Chcę, żeby każdy z nich wiedział, że jeśli przedstawia jakieś zagadnienie, które jest dla niego ważne, swoim przedstawicielom w radzie izby czy swoim delegatom do KRK, to nie zostanie ono zapomniane.

Jeśli zaś chodzi o dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie, to pozwoli pan, że ograniczę się do stwierdzenia, że należy patrzeć w przyszłość i starać się działać tak, aby nie tylko rozwiązywać bieżące problemy, ale też ograniczać ryzyko pojawiania się kolejnych.

Reklama
Reklama

Z pańskich słów wynika również, że zarządzanie budżetem również było dalekie od ideału. Może pan podać jakieś przykłady, w czym to się objawiało i co konkretnie zamierza pan zmienić?

Chyba źle mnie pan zrozumiał. Rzecz nie leży w zarządzaniu budżetem, bowiem w tej materii nie mam powodu do zgłaszania uwag, choćby dlatego, że nie mam w tym zakresie dostatecznej wiedzy. I to tu jest cały problem. Uważam, że jeżeli to komornicy, ze swoich składek, finansują działalność Krajowej Rady Komorniczej, to powinni otrzymywać szczegółową informację o tym, jak ich pieniądze są wydawane. Choćby za pośrednictwem swoich rad izb. Nie mam powodu przypuszczać, że budżetem zarządzano niewłaściwie, niemniej zależy mi na tym, żeby wątpliwości w tym zakresie nie miał żaden komornik w Polsce.

Czytaj więcej

Wszystkie zwierzęta wolne od egzekucji komorniczej? Jest projekt ustawy

A jakie usprawnienie organizacji pracy ma pan na myśli? Mówi pan o samorządzie, czy usprawnieniach czy organizacji pracy kancelarii komorniczych?

Chodziło mi o usprawnienie pracy samorządu. Na poziomie krajowym chciałbym wprowadzić pewne rozwiązania korporacyjne, tak, żebyśmy sprawnie i z maksymalnym wykorzystaniem naszych zasobów realizowali swoje zadania. Proszę pamiętać, że wszyscy członkowie KRK, począwszy od prezesa, to komornicy i asesorzy, którzy przede wszystkim pracują w swoich kancelariach i trzeba tak organizować ich pracę w KRK, aby wykorzystać do maksimum każdą godzinę pracy w samorządzie.
Nie wszystkie propozycje zdążyłem jeszcze przedstawić samym delegatom, a nie chciałbym, żeby dowiadywali się o nich z wywiadu. Niemniej zapewniam, że każde z rozwiązań będę szczegółowo przedstawiał i konsultował z delegatami. Mam też to szczęście, że wśród najbliższych współpracowników mam osoby, z którymi pracuję od lat i rozumiem się z nimi doskonale. Wszyscy mają wieloletnie doświadczenie w pracy w roli przewodniczącego lub wiceprzewodniczącego rady izby i wiedzą, co i jak trzeba przeprowadzić. Zresztą, propozycję składu prezydium osobiście zarekomendowałem delegatom, biorąc za swoich ludzi pełną odpowiedzialność.

Zawody prawnicze
Waldemar Żurek: Notariusz zawodem zamkniętym? Nie można do tego dopuścić
Edukacja i wychowanie
Oto najlepsze licea i technika w Polsce. Wyniki rankingu Perspektywy 2026
Zawody prawnicze
Prokurator pod telefonem będzie zbyt drogi
W sądzie i w urzędzie
Pierwszy i drugi małżonek zamiast kobiety i mężczyzny. Będą zmiany w USC
Prawo karne
Jest decyzja ws. wyłączenia sędzi, która ma zdecydować o losie Zbigniewa Ziobry
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama