Czy warto dziś być, pana zdaniem, notariuszem?
Na pewno to już nie te czasy, kiedy prawnicy innych korporacji zazdrościli notariuszom spokojnej i dobrze płatnej pracy. Chociaż nadal część notariatu, zwłaszcza w dużych miastach, nie ma powodu narzekać na zarobki. Natomiast przyznam, że to, że stawka w wysokości 50 zł za sporządzenie testamentu, który często dotyczy majątku wartego miliony, jest niższa niż cena za obiad dla jednej osoby w dobrej restauracji, jest dla mnie co najmniej niezrozumiałe.
Z informacji prezesa Rady Izby Notarialnej w Warszawie wynika, że w 2024 r. przychody ponad jednej czwartej kancelarii notarialnych w stolicy wystarczały jedynie na pokrycie kosztów prowadzonej działalności, ale na pewno kancelarie w mniejszych miastach mają trudniejszą sytuację niż w większych. Obowiązującą taksę notarialną określa rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 2004 r. Są w nim stawki niższe niż 50 zł. Poświadczenie pozostawania przy życiu w celu otrzymania emerytury lub renty lub innych świadczeń z ubezpieczenia społecznego – 5 zł Poświadczenie za zgodność z oryginałem jednej strony dokumentu – 6 zł. Za pełnomocnictwo notariusz może pobrać 30 do 100 zł. Gdy przyjmowano te stawki, płaca minimalna wynosiła 824 zł. W 2025 r. będzie 4666 zł. Dziś, jak wynika z raportu Forum dla Rozwoju, jedna czwarta kancelarii nie zatrudnia ani jednego pracownika, bo nie może sobie na to pozwolić. A wzrosły też inne koszty prowadzenia działalności, stąd coraz częściej pojawiające się pytania, czy warto dziś uprawiać ten zawód, biorąc pod uwagę nakład pracy i odpowiedzialność kontra zarobek. Notariusze i aplikanci chcieliby podniesienia taksy notarialnej.
Dostrzegam ten problem, czego dowodem jest powołany przeze mnie w ministerstwie zespół, w którym zostaną wypracowane nowe rozwiązania dla notariatu. Nie chciałbym, żeby doszło do tego, co obserwujemy już w przypadku komorników. Spada liczba chętnych na tę aplikację, a w kraju pojawiać się mogą „białe plamy”, czyli obszary, w których nie działa żadna kancelaria komornicza. Nie chciałbym też, żeby powtórzyła się sytuacja z czasów, gdy działały Państwowe Biura Notarialne, bo wtedy mieliśmy negatywną selekcję do tego zawodu. Dlatego będę się starał, żeby w tym roku taksa notarialna została zmieniona, ale w taki sposób, by nie blokować obywatelom dostępu do czynności notarialnych. Wymaga to ostrożnego podejścia i będę konsultował zmianę rozporządzenia z Komisją Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego.
Notariusze podnoszą, że tak niskimi stawkami obłożone są także czynności, których stronami są przedsiębiorcy. Na przykład za protokół powołania zarządcy sukcesyjnego taksa wynosi 100 zł. Inny przykład. We wrześniu ubiegłego roku została zmieniona opłata stała pobierana od wniosku o wpis służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorcy telekomunikacyjnego. Obniżono ją z 200 zł, do 40 zł. Notariusze pytają, czy przedsiębiorcy telekomunikacyjni wymagają preferencyjnych stawek. Przywołują też argument podniesienia stawek urzędowych dla adwokatów i radców prawnych. Poruszył ich projekt rozporządzenia w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym. Wygląda na to, że z punktu widzenia opłat za czynności lepiej być mediatorem niż notariuszem. Mają poczucie, że państwo dokłada im obowiązków, na przykład portal Dom, a pieniędzy dołożyć nie chce, choć w przypadku innych profesji nie jest temu takie niechętne.
Będziemy się temu przyglądać. Bardzo szanuję pracę notariuszy. Ich rzetelność w podejściu do swoich obowiązków. Taksa powinna odzwierciedlać nakład pracy, kwalifikacje i ponoszoną odpowiedzialność. Uważam, że można ich przygotowanie lepiej wykorzystać, powierzając im czynności zarezerwowane dla sądów. To by odciążyło sądy, które mogłyby się skupić na bardziej wymagających sprawach. To podejście sprawdziło się na przykładzie poświadczeń dziedziczenia. Kiedyś możliwe było tylko sądowe potwierdzenie nabycia spadku. Dzisiaj notariusze przygotowują co roku nawet do 180 tys. poświadczeń dziedziczenia, odciążając sądy. Chciałbym podkreślić, że zmiana taksy jest dla mnie elementem większej reformy. Planuję zmodyfikować stawki opłat sądowych. Powinny być tak ukształtowane, żeby w przypadku alternatywnej możliwości przeprowadzenia czynności u notariusza, bardziej opłacało się skorzystać z tej ścieżki. Chodzi o sytuacje, które nie wymagają osądzenia i wymierzenia sprawiedliwości. Gdzie nie ma sporu.
Czytaj więcej
Notariusze chcieliby móc rozwodzić i przekonują, że są do tego przygotowani. MS nie wyklucza tego...