Pierwszy powakacyjny sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” i radia RMF FM przynosi istotne zmiany w kolejności partii politycznych startujących w wyborach 15 października.
6 września upłynął termin rejestracji list i komitetów wyborczych. PKW zarejestrowała sześć list: Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Obywatelska, Konfederacja, Trzecia Droga, Lewica i Bezpartyjni Samorządowcy. Pomiar przeprowadzony w dniach 8–9 września wskazuje na wyraźnie zauważalne zmiany w poparciu dla startujących ugrupowań.
Czytaj więcej
Antypisowska opozycja ma szanse na zyskanie większości. Decyduje o tym utrzymanie poparcia przez Trzecią Drogę i Lewicę oraz gorsze notowania Konfe...
Nie dotyczy to jednak PiS. W porównaniu z sondażem sprzed dwóch tygodni (25–26 sierpnia) partia Jarosława Kaczyńskiego traci 0,2 punktu procentowego, co mieści się w granicach błędu statystycznego. Traci druga w kolejności Koalicja Obywatelska – 1.2 pp., uzyskując poparcie 26 proc.
Konfederacja traci miejsce na podium
Najbardziej spektakularne zmiany dotyczą jednak dalszych pozycji. Miejsce na podium traci Konfederacja na rzecz Trzeciej Drogi, która nieznacznie zyskuje (0,3 pp.), z poparciem 10,3 proc. Partia Sławomira Mentzena ustępuje też w opisywanym sondażu Lewicy, która zyskuje 0,8 pp. (10,1 proc.).
Wzrosty Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy nie są duże, ale za to wyraźnie widać zniżkę notowań Konfederacji z 12,4 proc. do 9,4, a więc o 3 pp. To daje jej dopiero piąte miejsce na liście partyjnego poparcia.
Bezpartyjni Samorządowcy, choć nie przekraczają 5-procentowego progu, a więc nie biorą udziału w podziale mandatów, notują 2 proc. poparcia, co daje im szansę na osiągnięcie 3 proc. w skali kraju kwalifikujących to ugrupowanie do otrzymywania po wyborach państwowych subwencji.
Czy ta zmiana kolejności na liście partyjnego poparcia wpływa na przewidywany podział mandatów w Sejmie?
Zdecydowanie tak. – O tym, kto będzie mógł stworzyć większość rządową, zadecydują proporcje sił między trzema mniejszymi partiami – uważa socjolog prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem liderzy rankingu – zarówno PiS, jak i KO – mają swoje ograniczenia i blokujące dalszy wzrost „szklane sufity”.
Czytaj więcej
Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego podczas konwencji programowej PiS nie porwało, podobnie jak przedstawione osiem postulatów partii rządzącej. PiS...
– Decydujące znaczenie ma fakt, że spada poparcie Konfederacji, a Nowa Lewica i Trzecia Droga utrzymują poparcie, a nawet nieznacznie rosną – analizuje prof. Flis. – Z wyliczeń mandatów wynika, że opozycja skupiona w bloku senackim może liczyć obecnie na przewagę jednego miejsca w Sejmie.
To bardzo niewielka przewaga, ale – jak podkreśla socjolog – „taka sytuacja ma miejsce w badaniach IBRiS po raz pierwszy od wiosny”. – Widać teraz wyraźnie, jak bardzo wynik Konfederacji przesądza o możliwości uzyskania większości po wyborach 15 października – podkreśla prof. Flis.
Na jaki podział mandatów mogą liczyć poszczególne partie?
Na jaką liczbę mandatów mogą, według szacunków socjologa, liczyć poszczególne ugrupowania? W modelu nieuwzględniającym historii anomalii w głosowaniach z poprzednich wyborów PiS uzyskuje 189 mandatów, Koalicja Obywatelska – 144, Nowa Lewica – 43, Trzecia Droga – 44, Konfederacja – 39, a Mniejszość Niemiecka – 1.
W takim układzie PiS wspólnie z Konfederacją mają 228 mandatów. – A wtedy tak jak inne wyborcze „czarne konie”, m.in. Samoobrona czy Ruch Palikota – Konfederacja ląduje w opozycji – wskazuje prof. Flis.
Wyraźnie wzrasta przewidywana frekwencja wyborcza: z 51 proc. dwa tygodnie temu do 57,1 obecnie.
Warto też podkreślić, że wyraźnie wzrasta odsetek respondentów deklarujących, że wezmą udział w wyborach „zdecydowanie” – to obecnie 44,7 proc. respondentów.