Reklama

Groźna bakteria na lotnisku na Berlin Brandenburg. Zakaz picia wody

Podczas rutynowej kontroli w ostatni wtorek w wodociągach na głównym Berlin Brandenburg wykryto bakterie e-coli. Znajdowały się w wodzie oznaczonej jako zdatna do picia.

Publikacja: 04.11.2021 13:22

Groźna bakteria na lotnisku na Berlin Brandenburg. Zakaz picia wody

Groźna bakteria na lotnisku na Berlin Brandenburg. Zakaz picia wody

Foto: Bloomberg

Możliwość korzystania z wody na berlińskim lotnisku została zawieszona do odwołania.

Natychmiast poinformowano o tym wszystkich obecnych na lotnisku i zalecono, by nie korzystać ze „źródełek”. Wodę do picia można było kupić w sklepach wolnocłowych po obniżonych cenach 50 eurocentów za butelkę. Najczęściej występujące objawy po wniknięciu bakterii coli do organizmu, to biegunka, mdłości, bóle żołądka oraz poczucie ogólnego rozbicia. Wszystkie mogłyby stać się szczególnie dotkliwymi podczas podróży lotniczej.

Nie wiadomo skąd bakterie przeniknęły do wody pitnej. Zarządzający lotniskiem zalecili natychmiastowe przepłukanie wszystkich wodociągów i poinformowali władze sanitarne Berlina o incydencie.

Czytaj więcej

Nieznana przeszłość Berlin Brandenburg

To pierwszy tak poważny problem od czasu otwarcia lotniska w październiku 2020. Oczywiście zdarzały się długie kolejki w czasie wylotów na jesienne wakacje (weekend 8-10 października) kiedy to odprawiało się 60-65 tys. osób dziennie, a ze względu na obostrzenia covidowe pasażerowie nie mogą rejestrować się online. Wiele osób, które na lotnisko przyjechały na krótko przed odlotem, nie zdążyło wtedy na samoloty. W przypadku niektórych rejsów długo, nawet 4-5 godzin, też trzeba było czekać na bagaż.

Reklama
Reklama

Wygląda na to, że lotnisko zaczyna się cieszyć coraz większym powodzeniem, a zarządzający personelem na ziemi Swissport niekoniecznie był na to przygotowany. Po incydentach z początku października na pomoc zostali wezwani agenci Swissportu z Helsinek i Zurychu. — Robimy wszystko, żeby ustabilizować sytuację — zapewniał Christoph Meier rzecznik berlińskiego lotniska. Tłumaczył, że port ma problem z personelem, ponieważ wielu pracowników odeszło w szczycie pandemii i nie wróciło już do pracy. — Ściągamy więc ludzi skąd tylko się da — mówił.

Czytaj więcej

Kto pierwszy wyląduje na lotnisku Berlin Brandenburg?

Zapytany jak w takim razie lotnisko poradzi sobie z obsłużeniem pasażerów, kiedy ruch już powróci do poziomu sprzed pandemii, przypomniał, że w tej chwili jest wykorzystany jest tylko jeden z trzech terminali, więc w przypadku rosnącego popytu na podróże można je zacząć wykorzystywać. Gorzej jednak będzie z pracownikami, bo Swissport na początku pandemii zwolnił na świecie 20 tysięcy osób, czyli pozostało 45 tysięcy, z czego 11 tys. na urlopach bezpłatnych. Operator BER w tej chwili negocjuje z nimi powrót, chociaż wiele osób znalazło już pracę gdzie indziej.

Christopher Meier przyznał również, że po wielomiesięcznej przerwie wiele osób nie jest już w stanie wrócić do pracy na lotnisku. — Rzeczywiście jest tak, że w niektóre weekendy ruch jest taki, jak przed pandemią. A niewiele osób z tych, co zostały i wcześniej zatrudnione były na lotniskach Tegel i Schoenefeld, pamięta jak się wtedy pracowało. Teraz jakoś musimy sobie z tym poradzić — mówił.

Transport
Po amerykańskiej akcji w Wenezueli. Problematyczne podróże na Karaiby
Transport
Wielka awaria lotnicza w Grecji. Loty odwołane i opóźnione
Transport
Elon Musk oddaje globalną dominację Chińczykom
Transport
CPK w 2026 roku: Tego oczekuje branża lotnicza
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Transport
Kolejny kabel uszkodzony rosyjską kotwicą. Finlandia zatrzymuje statek i załogę
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama