Dla Mahlera wszystkie dźwięki miały niebanalne znaczenie – słyszał je bardzo precyzyjnie. Freud miał powiedzieć, że świat swojej muzyki kompozytor uznawał za jedyną realną rzeczywistość. Jego żona, Alma, opowiadała dużo później, że jako dorosły człowiek całymi dniami śnił na jawie.
Mahler, z pochodzenia Austriak i Żyd urodził się w 1860 roku na terenie dzisiejszych Czech jako drugie z 14. dzieci. „Jestem trzykrotnym wyrzutkiem: Czechem wśród Austriaków, Austriakiem wśród Niemców i Żydem dla całego świata” – mawiał o sobie Mahler.
Był dzieckiem, gdy zaczął grać na kościelnych organach. Miał 15 lat, gdy rozpoczął naukę w wiedeńskim Konserwatorium. Po jego ukończeniu pracował głównie jako dyrygent nie wierząc w swój talent kompozytorski. Uchodził za perfekcjonistę, co często boleśnie odczuwały dyrygowane przez niego orkiestry. Tak bardzo chciał objąć fotel dyrektora Wiedeńskiej Opery, że ponoć właśnie z tego powodu – ochrzcił się. W konserwatywnym Wiedniu, to było dobrze widziane przy nominacji na dyrektorskie stanowisko. Miał 37 lat gdy zaczął kierować słynną Wiener Staatsoper. Zrezygnował z jej dotychczasowej podstawowej funkcji rozrywkowej, jaką pełniła – co było posunięciem rewolucyjnym. Zakazał wpuszczania spóźnialskich, pozbył się klakierów, odświeżył repertuar. Reżyserował grę sceniczną wokalistów. Magnetyzował nie tylko publiczność, ale i orkiestrę. Jego nerwowe, skoncentrowane ruchy miały w sobie wielką energię.
Posiadaczem kolekcji związanych z kompozytorem przedmiotów – takich jak nuty, batuta, okulary – jest jego słynny biograf – Henry–Louis de la Grange.
Na batucie – jak zobaczą widzowie – wygrawerowana została dedykacja od żony Mahlera – Almy. I właśnie Henry – Louis de la Grange – jest przewodnikiem po życiu kompozytora w filmie.