Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Serial HBO „Rodzina Borgiów” to filmowa megaprodukcja ze świetnie dobranymi aktorami. Od lewej: Jeremy Irons jako Aleksander VI, Holliday Grainger w roli córki papieża Lukrecji oraz Franc,ois Arnaud jako Cezar Borgia
Artykuł z archiwum tygodnika Uważam Rze
"Ecce Homo", „Oto człowiek" – miał rzec Poncjusz Piłat wydający sąd nad Chrystusem. Tak zatytułował stworzony przez siebie wizerunek Syna Bożego w koronie cierniowej Elias Garcia Martinez, mizernej raczej sławy artysta hiszpański z początku XX w. Swój obraz umieścił na ścianie kościoła w malowniczym aragońskim mieście o średniowiecznym rodowodzie. Dzieło nie miało większej wartości artystycznej ani kultowej i pozostałoby zapewne nieznane, gdyby nie dobre chęci Cecilii Gimenez, 80-letniej miejscowej malarki amatorki, która postanowiła dokonać jego restauracji i tym samym ocalić je od zapomnienia. Ocaliła. W 2012 r. zniszczony przez sędziwą konserwatorkę fresk, teraz wyobrażający coś na kształt małpy w pozie kontemplacyjnej, stał się jedną z internetowych ikon. Społeczność użytkowników sieci wyposażyła „nową wersję" w znaczenia, uznała za symbol współczesnej kondycji ludzkiej i duchowości, zaraziła fenomenem inne media i w ogóle znakomicie się bawiła. Dzięki temu świat usłyszał o Sanktuarium Łaski, na którego murze widnieje owo malowidło, oraz poznał nazwę miasta, gdzie się to wszystko zdarzyło – Borja. Rzecz w tym, że piękna miejscowość jest źródłem innej opowieści, znacznie ważniejszej i bardziej intrygującej, która znalazła swe miejsce w dziejach Europy, a której tłem był rozkwit nowej epoki. Opowieści o żądzy władzy, pisanej krwią, zbrodnią, występkiem, lubieżnością i pychą. Senna Borja bowiem, wyobraźcie sobie, była kolebką potworów.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: