Japonia nie była dotąd znana z zamachów na polityków, broń nie jest łatwo dostępna. Co się stało, że ktoś postanowił zaatakować i zabić byłego premiera Shinzo Abe?
Wszystko jest teraz przedmiotem dochodzenia. Słychać trochę pogłosek, ale nic na razie nie zostało potwierdzone. Coś takiego nigdy wcześniej się nie zdarzyło w Japonii. I nigdy nie powinno się stać. To szokująca wiadomość, także dla mnie.
Czytaj więcej
Były premier Japonii Shinzo Abe został postrzelony podczas wyborczego wystąpienia, które w piątek wygłaszał w mieście Nara w południowej Japonii. Z...
Spotkał pan osobiście Shinzo Abe?
Tak, zanim przyjechałem do Warszawy, spotkałem się z nim. Premier Abe planował bowiem wizytę w Polsce, bardzo się z tego cieszyłem, ale z powodu pandemii koronawirusa wizyta została przełożona. Z powodu dymisji z premiera do niej nie doszło. Ale i tak był ostatnim szefem japońskiego rządu, który odwiedził Polskę (w 2013 r. - przyp. red.), mam nadzieję, że następca pójdzie w jego ślady. Przed Polską byłem ambasadorem w Turcji i wtedy też miałem kontakty z premierem, on intensywnie promował stosunki japońsko-tureckie. Dzisiaj otrzymałem wiele kondolencji i wyrazów wsparcia od Polaków dla Japonii i dla rodziny Shinzo Abe, w tym od oficjeli. Dziękuję za to.
Czy były premier miał jakieś plany polityczne po tamtej rezygnacji z powodów zdrowotnych we wrześniu 2020 roku? Został zaatakowany na wiecu wyborczym. Wspierał Partię Liberalno-Demokratyczną, na której czele stał wiele lat?
W tę niedzielę mamy wybory do izby wyższej parlamentu, on uczestniczył w kampanii kandydatów PLD. Był nadal wpływowym politykiem. Także dlatego ten zamach jest tak szokujący. Był znany z myślenia strategicznego. Wiele czasu spędził z Putinem starając się doprowadzić do przełomu, do traktatu pokojowego, tak byśmy mogli odzyskać nasze Terytoria Północne [Wyspy Kurylskie - przyp. red.]. Ale z powodu tego, co Putin zrobił w tym roku, Abe w pełni popierał obecne sankcje wobec Rosji.
Za jego rządu stosunki z Rosją były więc inne niż są za obecnego premiera Fumia Kishidy? Zmieniły się?
Nie z powodu zmiany premiera w Japonii, ale z powodu działań Putina. Abe ponad pięć lat próbował mieć dobre stosunki z Putinem, ale został zdradzony.
Abe był najważniejszym politykiem współczesnej Japonii?
Nie miałem czasu, by teraz czytać wiele komentarzy w japońskich mediach, nie wiem, jak jest opisywany. Ale był bardzo ważnym politykiem. Termin oznaczający ożywienie japońskiej gospodarki, abenomika, utworzono od jego nazwiska. Występował z hasłem: „Japonia wróciła”. To on starał się o przeprowadzenie igrzysk olimpijskich w Tokio. Po Fukushimie i tsunami potrzebowaliśmy takiego powrotu, on był prawdziwym bohaterem ożywienia. Był jednym z najważniejszych polityków grupy G7 i najbardziej znanym politykiem japońskim na świecie.
Zwano go politykiem konserwatywnym, co to znaczy w Japonii?
Konserwatywnym w tym sensie, że był trochę nacjonalistyczny. Opowiadał się za zmianami w konstytucji. Nie tylko on, jego partia.
Akio Miyajima, Ambasador Japonii w RP
Zmianami dotyczącymi spraw militarnych, obrony, bo konstytucja uchwalona po drugiej wojnie jest pacyfistyczna?
Takimi, by Japonia mogła być znowu normalnym krajem. Z jednej strony zależało mu na stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi, które podobnie jak dla Polski są najważniejszym sojusznikiem. Z drugiej dążył do przełomu z Koreą Północną, z którą nie mieliśmy stosunków dyplomatycznych. Ale nasze relacje z Koreą Północną pozostałe złe, nadal wystrzeliwuje ona rakiety.
Rozmawiał Jerzy Haszczyński