Jak informuje serwis Brać Łowiecka przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski na briefingu 13 sierpnia zaprezentował zmienione założenia do zmiany ustawy Prawo łowieckie. Wynika z nich, że powstanie Agencja Rozwoju Gospodarki Łowieckiej, która zastąpi Narodowy Związek Gospodarki Łowieckiej. Agencja ma być instytucją działającą na wzór Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i miałaby przejąć część zadań od Polskiego Związku Łowieckiego. Jej prezes (łowczy krajowy) byłby powoływany przez premiera. Powstałoby też 16 oddziałów wojewódzkich, a ich prezesi pełniliby funkcje łowczych okręgowych.
Czytaj też:
Wystrzałowe zyski z komercyjnych polowań
Ziobro na odsiecz myśliwym wbrew Kaczyńskiemu?
Kaczyński nie odpuszcza myśliwym
Polski Związek Łowiecki: media kłamią ws. liczby dzików do odstrzału
Państwo zarobiłoby na dzierżawach
Zdaniem Izdebskiego obecny model gospodarki łowieckiej jest przeżytkiem, bo obwody łowieckie są wydzierżawiane prawie za darmo i na nie do końca jasnych zasadach. Budżet państwa nie ma z niej żadnych korzyści.
Według założeń przedstawionych przez Izdebskiego premier przejąłby pełną kontrolę nad gospodarką łowiecką. Obwody łowieckie byłyby wydzierżawiane w drodze przetargu rozpisanego przez prezesa Agencji. W postępowaniach przetargowych nie mogłyby brać udziału podmioty zagraniczne. Dochody z dzierżaw trafiałyby na konto Agencji, a pieniądze z gospodarki łowieckiej – do kasy dzierżawców obwodów, z zastrzeżeniem ich opodatkowania jak w przypadku podmiotów prowadzących działalność gospodarczą.
Za straty wyrządzone przez zwierzęta łowne nadal miałby odpowiadać dzierżawca obwodu, ale byłyby one szacowane przez ARiMR lub niezależnych rzeczoznawców. Miałoby to wyeliminować konflikty i zagwarantować rzetelne rekompensaty dla rolników.
- Najważniejsze jednak, że dzierżawca obwodu będzie odpowiadał za ASF. Jeżeli w danym rejonie pojawi się ognisko lub przypadek choroby, to natychmiastowa kontrola z użyciem najnowszych technologii, w tym dronów i kamer termowizyjnych, zweryfikuje poprawność prowadzenia gospodarki łowieckiej. Jeśli się okaże, że zagęszczenie dzików nie zostało sprowadzone do poziomu 0,1 os./km2, w łowisku nie utrzymywano pasów zaporowych (w celu utrzymania dzików w lesie i przeciwdziałania powstawaniu szkód na polach) lub nie stosowano się do zasad bioasekuracji, to dzierżawca bezpowrotnie straci obwód - mówił Izdebski.
Przedstawiony przez niego projekt Izdebskiego nakłada na wszystkie podmioty dzierżawiące obwody łowieckie obowiązek rejestracji w KRS.
Jak podaje Brać Łowiecka, przewodniczący OPZZRiOR przestrzegał, że jeżeli proponowana przez niego reforma nie zostanie wdrożona, to Polska przestanie być liczącym się producentem trzody chlewnej.
Według Sławomira Izdebskiego założenia zmiany systemu łowiectwa w Polsce zostały przekazane do ministrów rolnictwa i rozwoju wsi oraz środowiska, a także do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego.
Ministerstwo zaprzecza
Ministerstwo Środowiska twierdzi jednak, że na razie nie ma mowy o zmianie polskiego modelu łowiectwa i nie są prowadzone żadne prace nad zmianą ustawy Prawo Łowieckie.
- Polski Związek Łowiecki to 95 lat tradycji powiązanej z dbałością o środowisko i bioróżnorodność. Myśliwi wykonują ważne zadania w gospodarce leśnej, które są dobrze oceniane przez nadzorującego PZŁ Ministra Środowiska Henryka Kowalczyka - informuje MŚ.
Wyjaśnia, że obowiązujący model łowiectwa opiera się na jednej organizacji łowieckiej – Polskim Związku Łowieckim, dzięki czemu możliwe jest "właściwe realizowanie polityki państwa wobec dobra ogólnonarodowego jakim są zwierzęta łowne".
- Aktualny model łowiectwa zapewnia również prawidłowe prowadzenie gospodarki łowieckiej. Jest on wzorcowy z punktu widzenia gospodarowania populacjami zwierzyny. Odpowiada również na potrzeby przyrodnicze, a także realizuje sprecyzowane cele w spójny i skoordynowany sposób - czytamy w komunikacie.
Ministerstwo przypomina, że ubiegłoroczna nowelizacja Prawa łowieckie wprowadziła szereg mechanizmów istotnie wzmacniających nadzór Ministra Środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim oraz dyscyplinujących dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich w zakresie realizowania przez nich określonych w ustawie zadań.
- Minister Środowiska może zlecać wykonywanie kontroli i wydawać zalecenia pokontrolne z obowiązkiem ich wykonania, a także żądać wszelkich wyjaśnień od organów Polskiego Związku Łowieckiego. Ponadto wszystkie uchwały podejmowane przez Krajowy Zjazd Delegatów PZŁ oraz Naczelnej Rady Łowieckiej są weryfikowane pod względem poprawności i zgodności z prawem oraz statutem, a Minister Środowiska w drodze decyzji administracyjnej może je uchylić lub uznać za nieważne - podkreśla MŚ.