W 2024 r. w polskich szpitalach przeprowadzono 885 procedur przerwania ciąży. To dwa razy tyle, co w 2023 r., kiedy wykonano 425 takich zabiegów – to dane ze sprawozdania Rady Ministrów. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia za okres od stycznia do końca września 2025 r. wynika zaś, że placówki medyczne zaraportowały 627 terminacji ciąży.
Ze zgromadzonych danych wynika, że w 2024 r. najwięcej legalnych aborcji wykonano na Mazowszu (279) i Dolnym Śląsku (182). W pozostałych województwach liczby zabiegów przerywania ciąży są dwucyfrowe, a w świętokrzyskim nie wykonano żadnej procedury terminacji ciąży.
Liczba legalnych aborcji zbliża się do poziomu sprzed października 2020 r., kiedy zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zniósł tzw. przesłankę embriopatologiczną. Umożliwiała ona legalne przerwanie ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Po wydaniu wyroku liczba przeprowadzonych aborcji gwałtownie spadła. W 2019 r. wykonano 1110 procedur terminacji ciąży, w 2020 r. – 1076, a już w 2021 r. – dziesięć razy mniej – 107, zaś w 2022 r. – 160.
Czytaj więcej
Zarząd Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników wystosował list do minister zdrowia, w któr...
Aborcja ze względu na zagrożenie dla zdrowia psychicznego
– Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wyeliminowało jedną z przesłanek, co w praktyce pozbawiło kobiety możliwości terminacji ciąży – mówi prof. dr hab. n. med. Sebastian Kwiatkowski, specjalista w zakresie położnictwa i ginekologii oraz perinatologii, który kieruje Kliniką Położnictwa i Ginekologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Jego słowa potwierdzają statystyki. Przed 2020 r. ok. 95-98 proc. procedur przerywania ciąży wykonywano w oparciu o przesłankę embriopatologiczną. Powoływanie się na to, że ciąża stanowiła zagrożenie zdrowia lub życia kobiety ciężarnej było rzadkością. Teraz to się zmieniło.