Konfiskata samochodu nie taka prosta. W przypadku Ukraińców może się okazać fikcją

Dopóki nie wejdzie w życie nowa umowa o pomocy prawnej między Polską a Ukrainą, konfiskata samochodów pijanym kierowcom z tego kraju może okazać się fikcją.

Publikacja: 18.03.2024 03:00

W 2023 r. policja zatrzymała ponad 95 tys. nietrzeźwych

W 2023 r. policja zatrzymała ponad 95 tys. nietrzeźwych

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Mający ponad 2 promile alkoholu 22-letni Ukrainiec był jednym z pierwszych, który podpadł pod nowe przepisy pozwalające na zabieranie samochodów kierowcom z promilami. Zatrzymano go nocą w Ustroniu na Śląsku, kiedy po jezdni poruszał się „wężykiem”.

– Złożył wyjaśnienia, przyznał się do zarzutu. Cała zgromadzona dokumentacja, w tym wniosek o tymczasowe zajęcie pojazdu, została przekazana do prokuratury w celu zatwierdzenia – mówi nam Krzysztof Pawlik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Cieszynie.

Czytaj więcej

Konfiskata samochodu nie tylko za jazdę pod wpływem alkoholu

Prokuratura ma siedem dni na wydanie takiego postanowienia. Ostatecznie o konfiskacie zdecyduje sąd.

Może być kłopot z konfiskatą auta prowadzonego przez Ukraińca

22-latek jest Ukraińcem, pracuje, mieszka w Ustroniu. Jego sprawa zostanie rozpatrzona zgodnie z przepisami o konfiskacie, które obowiązują od 14 marca – przewidują, że auto stracą kierowcy, którzy prowadzą, mając we krwi ponad 1,5 promila alkoholu. A także ci, którzy spowodują wypadek przy zawartości powyżej promila alkoholu we krwi lub w sytuacji recydywy.

Jeśli po alkoholu jadą cudzym samochodem albo go sprzedadzą czy ukryją – zapłacą jego równowartość. Z kolei kierowca, który prowadził służbowy pojazd, zapłaci nawiązkę.

Audi A3 kierowcy z Ustronia  rocznik 89., o wartości wstępnie ocenionej na ok. 5 tys. zł  trafiło do osoby „godnej zaufania” (na co pozwala art. 228 k.p.k.). Do kogo  policja nie ujawnia. Gdyby jednak „opiekun” samochodu wyjechał nim do Ukrainy, a w Polsce sąd orzeknie konfiskatę, to w Ukrainie na razie grzywny nikt nie wyegzekwuje.

Jak ostatnio pisała „Rz”, umowa o pomocy prawnej Polski z Ukrainą sprzed 30 lat (z 1993 r.) nie przewiduje bowiem możliwości przekazania do wykonania na terytorium drugiej strony kar nieizolacyjnych – a tych jest najwięcej. Wystarczy, że obywatel Ukrainy, np. skazany na grzywnę w Polsce, wróci do siebie, a tam wyrok pozostanie na papierze.

Tacy sprawcy popełnionych w Polsce przestępstw, jeśli wrócą do kraju ojczystego, „pozostają faktycznie bezkarni” – przyznaje uzasadnienie projektu nowej umowy z Ukrainą, wynegocjowanej jeszcze przez poprzedni rząd Mateusza Morawieckiego we wrześniu ubiegłego roku.

Dopiero jej uchwalenie, zmieni sytuację – projekt zakłada, że wyroki wydane w drugim państwie wobec swoich obywateli – np. grzywny, zakazy prowadzenia pojazdów i inne nieizolacyjne kary – będą uznawane i egzekwowane. Rządowy projekt ustawy jest w Sejmie, tyle że dopiero w pierwszym czytaniu w komisjach. Musi go jeszcze przegłosować parlament i podpisać prezydent.

Tylko pierwszego dnia wizja utraty auta podziałała odstraszająco

Na nowe przepisy o konfiskacie auta załapał się także 20-letni kierowca (miał 2 promile), który na Lubelszczyźnie wymusił pierwszeństwo i spowodował wypadek (wiózł również nietrzeźwych pasażerów), oraz kolejny  w Krotoszynie w Wielkopolsce, który prowadził volvo, mając aż 3,2 promila alkoholu we krwi – tu samochód został odholowany na parking, ale już nazajutrz decyzją prokuratora oddany „osobie zaufanej", bo to nie generuje kosztów przechowywania auta na policyjnym parkingu. Konfiskata obejmie również auto 64-latka, który we Wrocławiu wjechał w tył dwóch samochodów – miał 2,3 promila, nawet nie hamował.

Czytaj więcej

Bodnar o konfiskacie samochodów: absolutnie to nie są martwe przepisy

– W dni powszednie dotąd zatrzymywaliśmy ok. 200 kierujących po alkoholu, w weekendy od 300 do 400. W pierwszym dniu obowiązywania przepisów o konfiskacie samochodów było to 167 osób, dzień później 197 – zauważa Robert Opas z biura ruchu drogowego KGP.

Wygląda na to, że tylko pierwszego dnia wizja utraty auta podziałała odstraszająco.

W Polsce w ubiegłym roku policjanci zatrzymali ponad 95 tys. nietrzeźwych kierowców (to spadek o ok. 10 proc. wobec roku poprzedniego). – Średnio ponad 200 osób dziennie wsiadało do samochodu po użyciu alkoholu – zauważa insp. Robert Opas.

Rząd chce nowelizować przepisy o konfiskacie auta

Co niepokojące, w ubiegłym roku wzrosła liczba wypadków śmiertelnych z winy nietrzeźwych kierowców – było ich łącznie 189 (wzrost o 28 wypadków), w których zginęło 212 osób – i to o 40 więcej niż rok wcześniej.

Jak pisała niedawno „Rzeczpospolita”, jazda po alkoholu jest również problemem cudzoziemców przebywających w Polsce. Na 17 tys. osób, które w ubiegłym roku dopuściły się przestępstw, prawie co trzecie dotyczyło jazdy po alkoholu (w stężeniu, które stanowi przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat więzienia). Takich osób było blisko 4,9 tys., z tego ok. 70 proc. stanowili Ukraińcy, a jedną czwartą Gruzini).

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Konfiskata auta. Rząd wchodzi w buty PiS

Obecny rząd chce znowelizować – i złagodzić - przepisy dotyczące konfiskaty aut za jazdę po alkoholu – chodzi o zniesienie obligatoryjnego „fizycznego” przepadku pojazdu tak, by sąd mógł zasądzić nawiązkę (w wysokości równowartości auta) i by mógł indywidualnie traktować każdy przypadek.

Społeczeństwo
Cudzoziemka urodziła dziecko przy polsko-białoruskiej granicy. Trafiła do szpitala
Społeczeństwo
Sondaż: Polacy nie boją się wojny
Społeczeństwo
Odeszła pozostając wierna sobie. Jaka naprawdę była prof. Jadwiga Staniszkis
Społeczeństwo
Zmarła Jadwiga Staniszkis
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Społeczeństwo
W gospodarstwie znaleziono kilkadziesiąt martwych zwierząt. Zatrzymano 48-latka