- Nie rozumiem, dlaczego funkcjonariusze wylegitymowali mnie tylko dlatego, że robię zdjęcie budynkowi konsulatu Stanów Zjednoczonych - mówi Zbigniew Zieliński, nauczyciel etykiety i protokołu dyplomatycznego. Z jego usług korzystają urzędy i uczelnie wyższe. Na szkoleniach często korzysta ze zdjęć, które sam robi.
Gdy był w Krakowie, chciał sfotografować budynek amerykańskiego konsulatu przy ul. Stolarskiej. - Gdy tylko wyciągnąłem aparat, doskoczył do mnie facet w czerni i zaczął machać rękami. Myślałem, że to gest przyjaźni, dlatego też zacząłem machać - opowiada.
Po chwili przy wykładowcy wyrosło dwóch policjantów, którzy dopytywali się, dlaczego robi zdjęcia, i zażądali od niego dokumentów.
- Nie przyjmowali moich argumentów, że jestem w miejscu publicznym, że nie naruszam eksterytorialności konsulatu, że konwencja o stosunkach konsularnych z 1963 roku nic nie mówi o zakazie fotografowania - opowiada Zieliński.
Policjanci sprawdzili jego dane i puścili wolno. Interwencja policji oburzyła wykładowcę. - Nie rozumiem takiego zachowania. Nasi funkcjonariusze respektują polskie, czy amerykańskie prawo - pyta.
Jak mówi Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji, od dawna nie ma zakazu fotografowania ambasad ani budynków konsularnych. - Dotyczy on tylko budynków strategicznych dla bezpieczeństwa państwa - tłumaczy Oleszczuk.
W sprawie interwencji krakowskich funkcjonariuszy wykładowca wysłał skargę do rzecznika praw obywatelskich. Jego urząd bada sprawę. Wystąpił już do krakowskiej policji z prośbą o wyjaśnienie.
- Mamy uprawnienia do sprawdzenia tożsamości. W czasach zagrożeń terrorystycznych chcemy wiedzieć, z kim mamy do czynienia, kto interesuje się ambasadami czy konsulatami. To wręcz nasz obowiązek - tłumaczy Dariusz Nowak z małopolskiej policji.
Zbigniew Zieliński chce w środę wrócić na ul. Stolarską pod budynek amerykańskiego konsulatu razem z innymi fotografami. - Zrobimy wspólnie zdjęcia i poczekamy na reakcję policji - mówi.
Dariusz Nowak uspokaja: - Będziemy pod konsulatem, ale nie przewidujemy tam żadnych działań - zapewnia policjant.