Reklama

Tusk chce rozmawiać ze związkowcami

Dziś minał termin ultimatum postawionego premierowi Donaldowi Tuskowi przez NSZZ „Solidarność.” W ostatniej chwili premier zdecydował się na rozmowę ze związkowcami

Aktualizacja: 17.04.2013 20:14 Publikacja: 17.04.2013 17:46

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność"

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność"

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman

Z listu przesłanego przez szefa resortu pracy Władysława Kosiniaka - Kamysza do NSZZ "Solidarność" premier Donald Tusk postanowił wziąć udział w posiedzeniu Komisji Trójstronnej, które zostało zaplanowane na 24 kwietnia.

Związkowcy wskazują, iż Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w swoim piśmie, że działa z upoważnienia premiera.

List ministra do szefa Solidarności Piotra Dudy był odpowiedzią na wezwanie, skierowane w marcu przez związek do szefa rządu. Chodziło o podanie harmonogramu rozmów i realizacji związkowych postulatów. "S" wystąpiła o to podczas marcowego posiedzenia komisji krajowej w Bielsku-Białej, a 26 marca - w dniu strajku generalnego na Śląsku - apel ten został ponowiony przez Dudę. Dał on rządowi na to czas do 17 kwietnia.

Związkowcy domagali się, aby rząd wycofał się z projektu wydłużenia okresu rozliczeniowego do roku, ograniczenia tzw. umów śmieciowych, podwyższenia pensji minimalnej, wsparcia przemysłu energochłonnego, ochrony dla przedsiębiorstw korzystających z ustawy antykryzysowej. Chcieli, aby do 17 kwietnia rząd przestawił harmonogram wycofywania się z tych zmian.

Wcześniej Solidarność zapowiadała, że brak reakcji premiera spowoduje, że będą zastanawiać się nad strajkiem generalnym. 23 kwietnia miał zebrać się w Warszawie sztab protestacyjny, który podejmie decyzję o najbliższych działaniach. Najprawdopodobniej będzie to referendum strajkowe przeprowadzone we wszystkich zakładach w Polsce, w których działają związki. – Jeśli pracownicy opowiedzą się za strajkiem generalnym, to go zorganizujemy – mówił rp.pl Marek Lewandowski, rzecznik "S". Miałby on zostać przeprowadzony we wrześniu.

Reklama
Reklama

Czy teraz związkowcy zmienią plany? - Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta. Dla nas kluczowe jest, czy premier wycofuje się z zapowiedzianych zmian czy nie - usłyszeliśmy w "Solidarności."

Z nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy w resorcie pracy wynika, że rząd z niczego nie zamierza się wycofać, a premier weźmie udział w posiedzeniu Komisji tylko po to, aby wytrącić związkowcom z ręki argument o tym, że w Polsce nie ma miejsca na dialog społeczny.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Mimo fatalnej demografii rząd nawet nie sprawdza, czy nowe ustawy mają na nią wpływ
Społeczeństwo
Przyszliśmy na sprint, a to był maraton. Badanie: co naprawdę Ukraińcy myślą o Polakach?
badania
Czy Warszawiacy chcą rewolucji w transporcie miejskim? Oczekiwania i rozwiązania
Społeczeństwo
Dr Paweł Marczewski: Nie mam wrażenia, że Karol Nawrocki to prezydent młodych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama