Reklama

Hejt w internecie surowiej ścigany

Po zabójstwie Pawła Adamowicza posypały się groźby wobec polityków. Organy ścigania, jak nigdy dotąd, zaczęły traktować je bardzo poważnie.

Aktualizacja: 17.01.2019 05:55 Publikacja: 16.01.2019 17:38

Hejt w internecie surowiej ścigany

Foto: Fotorzepa/ Kuba Kamiński

Od wtorku policja zatrzymała w całej Polsce już kilkanaście osób, które – głównie w internecie – nawoływały do zabójstw i ataków na polityków.

„Zapewniam że działania policji będą konsekwentne i surowe" – zapowiedział na TT minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński.

Czytaj także:

Hejt to wyzwanie dla wszystkich

Będą lekcje o mowie nienawiści

Reklama
Reklama

Policja wykazuje dużą mobilizację, by działać teraz wyjątkowo skutecznie, bo – jak się dowiedziała „Rzeczpospolita" – chce zapobiec pojawieniu się „ewentualnych naśladowców" Stefana W.

W ręce funkcjonariuszy wpadł 48-latek z Gdańska, który zadzwonił pod numer alarmowy 112 i powiedział operatorowi: „zginie Tusk i dostanie kulkę w łeb".

41-latek spod Poznania na Twitterze groził prezydentowi Poznania i Wrocławia. Zatrzymany został także 72-letni warszawiak, który zadzwonił do Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie i powiedział: „zginął Adamowicz, a jutro może zginąć Andrzej Duda".

Kolejny internauta, nawiązując do ataku na Adamowicza, napisał: „Jeszcze Jaśkowiaka (prezydenta Poznania – red.) i prezydenta Wrocławia... staną się ofiarą swojego lewackiego i bezbożnego podejścia do swoich stanowisk". Groźby skierowano także wobec prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego. Mężczyzna na profilu na Facebooku po zabójstwie Adamowicza napisał: „Witkoski będziesz nastempny" (pisownia oryginalna – red.).

Czytaj więcej: Hejt to wyzwanie dla wszystkich

Czytaj więcej: Warszawa po Wrocławiu: będą lekcje o mowie nienawiści

Reklama
Reklama

– Ustalaniem, kim są autorzy wpisów naruszających prawo, zajmują się przede wszystkim policjanci z Biura do Walki z Cyberprzestępczością, które od dwóch lat działa w Komendzie Głównej, i funkcjonariusze z komend wojewódzkich, gdzie także istnieją wyspecjalizowane w tym zakresie komórki – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Podejrzanym stawiane są zarzuty z różnych paragrafów, m.in. dotyczące nawoływania do nienawiści, stosowania gróźb karalnych czy też publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni.

Wbrew dość powszechnemu przekonaniu, że internet zapewnia pełną anonimowość, tak nie jest.

– Namierzenie autora wpisu w portalach jest bardzo proste. Dostawca usług musi przekazać policji dane tej osoby, ustala się IP komputera, z którego wyszedł ten wpis, a więc gdzie się logował, a potem namierza się osobę. Problem nie jest w ustaleniu tych danych, bo policja sobie z tym świetnie radzi, gorzej, że te sprawy są po prostu przez organy ścigania bagatelizowane – mówi nam Przemysław Krejza, dyrektor ds. badań i rozwoju w Mediarecovery, katowickiej firmie, która zajmuje się informatyką śledczą.

Mediarecovery często weryfikuje już w postępowaniu sądowym, czy faktycznie za wpisem mogła stać osoba wskazana przez policję. – Oskarżeni często tłumaczą, że ktoś włamał się im na konto – dodaje Krejza.

Wielu autorów jest przekonanych, że jeśli publikują np. w zamaskowanej sieci TOR lub na FB, który niechętnie współpracuje z polskimi organami ścigania (amerykański portal inaczej traktuje tzw. mowę nienawiści ze względu na to, że amerykańskie prawo do wolności jest bardziej liberalne), są nie do odkrycia.

Reklama
Reklama

– A to nieprawda. W sieci zawsze zostaje gdzieś ślad tej osoby. Do tego służą nam specjalne narzędzia, tzw. biały wywiad – zdradza Krejza. Tak np. wpadł w Bielsku-Białej w 2018 roku ukraiński haker poszukiwany przez FBI.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama