Wczoraj Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył skargę miasta Kołobrzeg na preferencyjne stawki opodatkowania budynków lub ich części „związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, zajętych przez podmioty udzielające tych świadczeń". Uznał, że zaskarżony art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. d) ustawy o podatkach lokalnych jest zgodny z art. 167 ust. 1 i 4 konstytucji i pozostałymi wskazanymi we wniosku wzorcami konstytucyjnymi (sygn. akt: K 22/12).

– Zasada samodzielności finansowej jednostek samorządu terytorialnego wynikająca z art. 167 konstytucji nie ma charakteru absolutnego – podkreślił Mirosław Granat, sędzia TK, sprawozdawca w sprawie. – Ustawodawca ma swobodę w kształtowaniu zarówno źródeł, jak i wysokości dochodów samorządów. Swoboda ta oznacza też prawo do ich modyfikacji, również w sposób niekorzystny dla gmin – uzasadniał sędzia.

W ocenie Trybunału samo ograniczenie dochodów gmin z jednego źródła nie oznacza niezgodności z art. 167 konstytucji, jeżeli samorząd ma inne źródła dochodów, z których może finansować wykonywanie swoich zadań.

– Aby niekonstytucyjność regulacji wykazać, gmina musi udowodnić, że nie ma możliwości wykonywać albo wszystkich, albo niektórych zadań własnych – mówił Mirosław Granat.

Kołobrzeg tego nie wykazał. Przeciwnie, z danych Ministerstwa Finansów wynika, że utracone z tytułu preferencyjnej stawki z art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. d) ustawy o podatkach i opłatach lokalnych dochody są mu rekompensowane dochodami z opłaty uzdrowiskowej oraz z dotacji z budżetu państwa.

W ustnym uzasadnieniu wyroku Trybunał podkreślił, że jest związany treścią wniosku skarżącej gminy.

– Gdyby wnioskodawca kwestionował  zaskarżony przepis w kontekście art. 22 konstytucji (wolność gospodarcza) albo też wynikającej z innych przepisów konstytucji zasady sprawiedliwości podatkowej czy też wykazał mankamenty procesu legislacyjnego, to niewykluczone, że wyrok byłby inny – mówił sędzia Mirosław Granat.