– Sędzia to też pracownik – tak Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy najnowsze działania wobec sędziów. Chodzi o kontrolowanie ich zwolnień lekarskich. Ministerstwo chce, by w tej sprawie prezesi sądów współpracowali z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.

ZUS – z własnej inicjatywy lub na wniosek pracodawcy – może szybko i bez przeszkód sprawdzić zwolnienie lekarskie zwykłego obywatela. Ta zasada nie obejmuje jednak sędziów. Dotychczasowa praktyka wskazywała, że prezesi sądów, gdy chcieli sprawdzić zasadność zwolnień udzielanych sędziom, musieli zawierać specjalne porozumienie z ZUS. Oddzielne dla każdego przypadku. Teraz ma być łatwiej.

Minister sprawiedliwości uzgodnił bowiem z prezesem ZUS, że zostaną opracowane jednolite wzory umów, które pozwolą na zlecanie kontroli zwolnień bez konieczności każdorazowego zawierania porozumienia w jednostkowych sprawach. Dzięki temu usprawniłaby się współpraca prezesów sądów z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.

Projekty umów już przygotowano. Zostały także już przekazane prezesom wszystkich sądów w kraju. Minister chce, by porozumienia szybko zostały podpisane.

To nie pierwsza korekta przepisów dotyczących zwolnień lekarskich.

Od czerwca 2014 r. obniżono chorobowe sędziów. Teraz wynosi ono 80, a nie 100 proc. sędziowskiego uposażenia. Ustawa przewiduje wyjątki, gdy sędzia lub prokurator na zwolnieniu nadal będzie pobierał 100 proc. wynagrodzenia. Dzieje się tak m.in., jeśli zwolnienie jest wynikiem wypadku przy pracy lub jeśli choroba wynikła w związku z czynnościami służbowymi sędziego lub prokuratora, albo też z atakiem na nich – były takie przypadki.

Podobnie jak w powszechnym systemie ubezpieczeń, 100 proc. wynagrodzenia należy się także, gdy zwolnienie lekarskie sędziego związane jest z ciążą lub gdy sędzia lub prokurator jest na zwolnieniu lekarskim w związku z tym, że został dawcą narządów lub tkanek.

By dochować zasady ochrony praw nabytych, przyjęto, że sędziowie i prokuratorzy nieobecni z powodu choroby w dniu wejścia w życie ustawy zachowali 100 proc. wynagrodzenia chorobowego, jednak nie dłużej niż przez 30 dni od wejścia ustawy w życie.

Ustawa przyznała także sędziom i prokuratorom możliwość odwołania się od opinii lekarza orzecznika do komisji lekarskiej ZUS.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Kiedy rok później MS sprawdziło, jak chorowici są sędziowie, wyszło na jaw, że w sądach rejonowych i prokuraturach liczba zwolnień spadła o 25 proc., w okręgowych – o 20 proc., w apelacyjnych natomiast – o 18 proc.