Reklama
Rozwiń
Reklama

Komisja Wenecka przyjeżdża do Polski. Co dalej z reformą sądownictwa?

Przedstawiciele Komisji Weneckiej spotkają się w środę z organizacjami pozarządowymi oraz kierownictwem Ministerstwa Sprawiedliwości. Choć resort wycofał prośbę o zaopiniowanie projektu tzw. ustawy praworządnościowej, to opinia i tak powstanie na zlecenie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Publikacja: 07.01.2026 18:29

Delegacja Komisji Weneckiej przyjechała do Polski na zaproszenie marszałka Grodzkiego, na rozmowy w

Warszawa, 10.01.2020. Przedstawiciele Komisji Weneckiej po spotkaniu, 10 bm. w budynku Sądu Najwyższego w Warszawie

Delegacja Komisji Weneckiej przyjechała do Polski na zaproszenie marszałka Grodzkiego, na rozmowy w związku z pracami nad przygotowaniem pilnej opinii na temat nowelizacji ustaw sądowych.

Foto: Tomasz Gzell/PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie będą kluczowe tematy rozmów Komisji Weneckiej z przedstawicielami NGO i Ministerstwa Sprawiedliwości?
  • Dlaczego Komisja Wenecka ma obawy co do ustawowego pozbawiania statusu sędziowskiego?
  • Jakie znaczenie ma wizyta Komisji Weneckiej dla projektu ustawy praworządnościowej?
  • Jakie działania osłonowe przewidziano dla sędziów w kontekście projektu ustawy?

Jak ustaliła „Rzeczpospolita” w czwartek od rana delegacja Komisji Weneckiej będzie rozmawiała z organizacjami pozarządowymi. Z kolei po południu, na wniosek KW ma się odbyć spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości. Temat dwudniowej wizyty studyjnej? Projekt tzw. ustawy praworządnościowej, który ma rozwiązać problem neosędziów, czyli osób powołanych na stanowiska przez Krajową Radę Sądownictwa po 7 marca 2018 r. Przewiduje on pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego (z wyłączeniem wniosków obejmujących grupę tzw. początkujących sędziów) i powrót na poprzednio zajmowane stanowiska. Z kolei osoby, które wcześniej pełniły inne zawody, miałyby wrócić do poprzednio wykonywanej profesji bądź objąć stanowisko referendarza sądowego.

Już odpowiadając na abstrakcyjne pytania co do rozważanych kierunków zmian, skierowane przez Adama Bodnara, Komisja Wenecka miała zastrzeżenia wobec ustawowego pozbawiania statusu sędziowskiego. Zwracała także uwagę na zapewnienie drogi sądowej w przypadku unieważnienia nominacji sędziowskiej lub awansu. Choć obecny minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wycofał wniosek o zaopiniowanie projektu przez KW, to drugi, niezależny wniosek złożyło Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy.

Wpływ ustawy praworządnościowej na sądownictwo

– Będziemy rozmawiali o kwestii konstytucyjności tych rozwiązań, a także o ocenie wpływu planowanej regulacji na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości – mówi mec. Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, jednej z organizacji, z którymi zamierzają się spotkać wysłannicy Komisji Weneckiej.

Część przedstawicieli organizacji pozarządowych ubolewa, że wizyta Komisji Weneckiej odbędzie się już po zatwierdzeniu projektu przez Radę Ministrów i skierowaniu go do Sejmu. Pojawiają się podejrzenia, że spotkanie z delegacją KW mogło być celowo przesuwane oraz obawy, czy KW zdąży przedstawić swoją opinię przed przyjęciem ustawy przez Sejm.

Reklama
Reklama

Takich obaw nie podziela sędzia Marek Antas, prezes Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

– Myślę, że jest duża szansa, że Komisja Wenecka zdąży przygotować opinię, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że projekt jest na wczesnym etapie prac sejmowych. Zakładając, że nie będzie on procedowany w jakimś nadzwyczaj ekspresowym trybie, czego się nie spodziewam przy tak ważnym projekcie wymagającym dużo namysłu i rozwagi ze strony parlamentarzystów, to wydaje się, że czasu wystarczy. Zwłaszcza że KW już odpowiadając na abstrakcyjne pytania skierowane przez ministra Adama Bodnara de facto wypowiedziała się co do tego, czy obecny projekt jest zgodny ze standardami europejskimi i polską konstytucją czy też nie – mówi Marek Antas, który spodziewa się, że nowa opinia będzie tylko uszczegółowieniem poprzedniej opinii KW o założeniach tego projektu. – Nie spodziewam się, by od tego czasu główny wektor opinii KW uległ zmianie – dodaje sędzia Antas, który podczas spotkania z delegacją będzie podkreślał niedopuszczalność głównego rozwiązania przyjętego w projekcie tj. ustawowego złożenia z urzędu i degradacji sędziów.

Czytaj więcej

Bartłomiej Przymusiński: Szansa na przyspieszenie w sądach

Pozytywnie o planach przyjrzenia się projektowi ustawy praworządnościowej przez KW wypowiada się sędzia Krystian Markiewicz, szef komisji kodyfikacyjnej ds. ustroju sądownictwa i prokuratury. – Nie obawiam się, żeby opinia zatrzymała czy opóźniła reformę. Każdy głos jest cenny, a jeżeli daje asumpt do poprawy aktu prawnego, to jest cenny podwójnie. Jestem jednak spokojny o zgodność tego projektu ze standardami prawa unijnego i nie spodziewam się wielu mocno krytycznych uwag KW. Życie uczy jednak, że takie opinie są zazwyczaj częściowo negatywne. Ważne zatem, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski z takiej krytyki – mówi sędzia Markiewicz.

Stwierdza przy tym, że od charakteru ewentualnych uwag Komisji Weneckiej zależeć będzie, czy powinny one zostać uwzględnione w pracach nad projektem ustawy praworządnościowej. – Jeśli uwagi będą przekonujące, to zmiany powinny zostać wprowadzone w formie chociażby autopoprawek do projektu. Jeśli te poprawki mogłyby przekonać pana prezydenta do podpisu ustawy, to tym bardziej jestem za takimi zmianami – dodaje prof. Markiewicz.

MS: Degradacja neosędziów, ale z działaniami osłonowymi

Z kolei Dariusz Mazur, wiceminister sprawiedliwości uściśla, że wcześniejsze informacje o wycofaniu projektu z opiniowania przez KW były nieprecyzyjne. – W ramach korespondencji z KW, minister Żurek poinformował, że przedstawiony projekt po prostu nie jest ostateczną wersją, w związku z czym można powrócić do tematu, gdy będzie znana jego finalna wersja. Gdy projekt został opublikowany na stronach MS, wówczas KW przystąpiła do opiniowania i zwróciła się do nas z propozycją odbycia wizyty studyjnej, której termin wyznaczono właśnie na 8 i 9 stycznia – wyjaśnia Dariusz Mazur.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Rząd przyjął projekty praworządnościowe Waldemara Żurka. Jest ważna poprawka

Tymczasem tuż przed końcem roku projekt został zatwierdzony przez Radę Ministrów i skierowany do Sejmu. Jak zapewnia Mazur, skierowanie projektu do zatwierdzenia przez rząd jeszcze przed spotkaniem z KW było jak najbardziej racjonalne. – Już w maju upływa kadencja obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. By wybrać członków KRS według nowych zasad, trzeba przeprocedować projekt z odpowiednim wyprzedzeniem – zauważa wiceminister sprawiedliwości, który jest też optymistą co do rozmów z KW na temat ustawowej degradacji sędziów.

– Wcześniejsze wątpliwości dotyczące cofnięć na poprzednie stanowiska sędziowskie, z punktu widzenia zasady nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziów były formułowane w sytuacji, gdy nie znano jeszcze szczegółów, na czym to rozwiązanie ma polegać. W sytuacji, gdy cofnięcie na poprzednie zajmowane stanowisko ma być połączone z dwuletnią delegacją na obecnie zajmowane stanowisko, z zachowaniem wynagrodzenia, automatycznym startem w powtórzonym konkursie, a także z możliwością delegacji do czasu jego rozstrzygnięcia, to w moim przekonaniu jest zachowana zasada proporcjonalności – przekonuje Dariusz Mazur, który przypomina, że z orzecznictwa ETPC, jak i TSUE wynika przecież jednoznacznie, że te awanse były wadliwe. – Dlatego mam nadzieję, że KW podzieli naszą optykę – dodaje.

Z naszych informacji wynika, że KW nie ma w planach spotkania z przedstawicielami Krajowej Rady Sądownictwa.

Czytaj więcej

Kalendarium sporu o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce
Podatki
Od 7 stycznia nowe zasady rozliczania podatku od spadków i darowizn
Nieruchomości
Trudniej będzie zablokować sąsiadowi budowę. Wchodzą w życie nowe przepisy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Nieruchomości
SN: Współwłaściciel nie ma prawa żądać całego odszkodowania za czynsz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama