Wytyczne w tej sprawie wydał właśnie Prokurator Generalny, który jako jedyny z ramienia prokuratury upoważniony jest do składania tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia.
Czytaj więcej
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł w sprawie Lecha Wałęsy, że sposób powoływania sędziów Sądu Najwyższego jest problemem system...
Sąd Najwyższy i wytyczne Bodnara. Skarga nadzwyczajna nie trafi do Izby Kontroli Nadzwyczajnej?
— Aby zapewnić obywatelom wynikające z art. 45 konstytucji prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd powołany na mocy ustawy, skargi nadzwyczajne wnoszone do SN nie mogą być kierowane do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Należy je kierować odpowiednio do innych, właściwych ze względów na przedmiot sprawy Izb SN — zaleca Adam Bodnar.
Jak podkreśla, powodem są orzeczenia europejskich trybunałów, które stwierdzają, że sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej tworzą organ nie będący niezawisłym i bezstronnym sądem ustanowionym ustawą. Chodzi m.in. o wyrok ETPCz z listopada 2023 r. w sprawie Lecha Wałęsy, z którego wynika, że sposób powoływania sędziów SN jest problemem systemowym związanym ze sposobem ukształtowania Krajowej Rady Sądownictwa i Polska musi ten problem rozwiązać.
Przypomnijmy, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej jako jedyna w SN składa się w całości z nowych sędziów, czyli tych powołanych przy udziale nowej Krajowej Rady Sądownictwa, kwestionowanej z uwagi na tryb jej utworzenia.
W konsekwencji skargi nadzwyczajne Prokuratora Generalnego mają trafiać do Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, gdzie zasiadają w różnych proporcjach także sędziowie ze starego nadania.
Czy jednak pozwalają na to przepisy? Zgodnie z ustawą o SN rozpoznawanie skarg nadzwyczajnych należy do Izby Kontroli Nadzwyczajnej, podobnie jak rozstrzyganie protestów wyborczych czy odwołań od uchwał PKW i KRS.
Prokuratura chce wykonać wyrok Trybunału w Strasburgu
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak zapowiada, że prokuratura wykonując wyroki ETPCz będzie kierowała skargi nadzwyczajne do innych izb niż Izba Kontroli Nadzwyczajnej, w zależności od przedmiotu sprawy.
— Oczywiście ostateczna decyzja, czy konkretna skarga nadzwyczajna zostanie rozstrzygnięta przez inną izbę SN, będzie należała do jej prezesa, który stwierdzając brak kompetencji do orzekania może przekazać skargę do właściwej Izby — mówi prok. Adamiak.
Rzeczniczka nie ma też wątpliwości, że orzeczenia w sprawach skarg nadzwyczajnych wydane przez inne Izby, niż Izba Kontroli Nadzwyczajnej będą miały moc prawną.
— Sama instytucja skargi nadzwyczajnej nie jest kwestionowana, jednak organ powołany do ich rozstrzygania nie posiada przymiotu sądu. Wynika to z orzeczeń europejskich trybunałów. Dlatego w sytuacji rozstrzygania takich skarg przez inne izby, zapadłe orzeczenia będziemy uważać za wydane przez prawidłowo ukształtowany sąd — twierdzi.
Adamiak podkreśla też, że wytyczne Bodnara są skierowane m.in. do zastępców Prokuratora Generalnego, do których kompetencji należy nadzór nad obiegiem dokumentów dotyczących skarg nadzwyczajnych.
A jak się okazuje skarg tych jest niemało. Prokurator Generalny Adam Bodnar skierował do SN 83 skargi nadzwyczajne. Jedna z nich dotyczyła zakresu prawa rodzinnego, a pozostałe prawa cywilnego. Żadna z tych skarg PG nie została wysłana do Izby Kontroli Nadzwyczajnej.
Czytaj więcej
W środę kończy się termin na wnoszenie do Sądu Najwyższego skarg nadzwyczajnych od prawomocnych orzeczeń wydanych w latach 1997 – 2018. Nadal będzi...
Ekspert sceptycznie. Wytyczne Bodnara o SN niezgodne z ustawą
Według prof. Ryszarda Piotrowskiego z UW, wytyczne Prokuratora Generalnego są niezgodne z ustawą o Sądzie Najwyższym.
— Stanowią one próbę podważenia legitymizacji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Ta próba jest szczególnie ryzykowna w kontekście właściwości tej Izby do rozpoznawania skarg na uchwały PKW. A wkrótce takie środki odwoławcze mogą się pojawić — mówi prof. Piotrowski.
Jego zdaniem orzeczenia, wydane w sprawach skarg nadzwyczajnych przez inne Izby SN, mogą być skutecznie kwestionowane.
— Uważam, że takie rozstrzygnięcia będą podjęte bez właściwej podstawy prawnej. Bowiem zgodnie z ustawą, orzeczenia w tych sprawach może wydać jedynie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Jeśli zrobi to inna izba, to będzie miało to konsekwencje dla ważności takiego orzeczenia i dla pewności prawa — twierdzi prof. Piotrowski.
Zauważa też, że wytyczne Prokuratora Generalnego są sprzeczne ze wskazaniami zawartymi w powołanym w nich wyroku ETPCz.
— Trybunał oczekiwał od Polski systemowych zmian w prawie. A takich zmian można dokonać za pomocą określonych środków, w tym wypadku ustaw. Wytyczne Prokuratora Generalnego nie zmieniają prawa i nie wykonują orzeczenia Trybunału w Strasburgu, który domagał się sądu ustanowionego ustawą, a nie wytycznymi Prokuratora Generalnego — twierdzi prof. Piotrowski.
Opinia
Aleksander Stępkowski, sędzia, rzecznik Sądu Najwyższego
Zastanawiam się, czy istnieją dla Adama Bodnara jakieś nieprzekraczalne granice intelektualnej kompromitacji. Oto przywrócił w polskim wymiarze sprawiedliwości komunistyczne tradycje tzw. „prawa powielaczowego”. Prokurator Generalny, doktor habilitowany nauk prawnych, uchyla przepisy ustawy o SN aktem kierownictwa wewnętrznego. Podejście godne najbardziej postępowych prawników. Swoją wytyczną, która w świetle Konstytucji w ogóle nie jest aktem normatywnym, PG nakazuje naruszać art. 7 Konstytucji i działać na podstawie jego polecenia zamiast na podstawie ustawy.
Przypomnijmy: skargi nadzwyczajne są rozpoznawane w składach ławniczych, czyli takich, które orzekają w SN jedynie w tych izbach, do których Adam Bodnar nie pozwala tych skarg kierować. Rozpoznanie skargi w składzie innym niż ławniczy jest przyczyną bezwzględnej nieważności postępowania. Rozrzewnia mnie troska Adama Bodnara o zapewnienie obywatelom prawa do sądu.