W poniedziałek w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA) odbyła się konferencja na temat unijnej reformy procedury rozpoznawania odesłań prejudycjalnych sądów krajowych.
To pierwsze z cyklu spotkań przedstawicieli Sądu Unii Europejskiej (SUE) – w tym jego prezesa Marca van der Woude’a – m.in. z polskimi sędziami administracyjnymi i środowiskami prawniczymi, których głównym celem jest przybliżenie założeń reformy dotyczącej tzw. pytań prejudycjalnych.
Jak podkreślił prezes NSA Jacek Chlebny, to ważna forma dialogu między polskim i unijnym sądownictwem. Przypomniał, że Polska znajduje się w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o ilość pytań prejudycjalnych. W 2023 r. Polska była na drugim miejscu pod względem pytań prejudycjalnych skierowanych do TSUE.
Czytaj więcej
Europejskie prawo będzie coraz bardziej regulowało sprawy nowych technologii i ich wpływ na prawa podstawowe – mówi prof. Maciej Szpunar, rzecznik...
Tymczasem w tym zakresie unijne orzecznictwo czeka spora rewolucja. Jak wyjaśnił prezes SUE Marc van der Woude, niedługo dojdzie do dużej zmiany. SUE stanie się właściwy do rozstrzygania wątpliwości sądów krajowych w kilku ważnych dziedzinach prawa. Głównym powodem tej zmiany jest chęć odciążenia TSUE i utrzymanie sprawności orzekania.
Dziś TSUE rozstrzyga wszystkie pytania kierowane do niego przez sądy krajowe państw członkowskich, a tych ciągle przybywa i stają się coraz bardziej skomplikowane. Dlatego pojawił się pomysł, żeby SUE, który jest częścią luksemburskiego trybunału, przejął część kompetencji TSUE i zajął się rozstrzyganiem pytań prejudycjalnych w sześciu dziedzinach prawa. Będą to: VAT, akcyza, kodeks celny, klasyfikacja taryfowa towarów w Nomenklaturze scalonej, odszkodowania i pomoc dla pasażerów oraz system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych.
Do rozstrzygania pytań prejudycjalnych w SUE zostaną powołane dwie specjalne izby – po pięciu sędziów każda. W nowej formule w procedurze ma być zabezpieczona instytucja opinii rzecznika generalnego, która to funkcja na razie w SUE nie występuje. W przyszłości ma ją pełnić dwóch sędziów SUE wybranych spośród orzekających w innych sprawach. Jak zapewniła sędzia SUE Nina Półtorak, nie będą to sędziowie z izb prejudycjalnych, co ma zapewnić niezależność rzeczników generalnych.
Orzeczenia SUE w procedurze prejudycjalnej będą miały taką samą moc jak obecnie wyroki TSUE. Będą ostateczne i zasadniczo nie będzie od nich odwołania.
Reforma jednego z najważniejszych unijnych trybunałów jest na finiszu. Rozporządzenie konieczne do zmian w jego statucie zostało wydane w kwietniu tego roku. A jego publikację zaplanowano na sierpień. Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie 1 września, to SUE zyska nowe kompetencje orzecznicze już od 1 października.