Sędzia Igor Tuleya to symbol walki o praworządność. Został za to zawieszony, nie mógł orzekać przez ponad 700 dni. Po przywróceniu przez Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN w listopadzie 2022 r. wrócił na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie, na które powołał go 18 marca 2010 prezydent Lech Kaczyński. Orzeka w VIII Wydziale Karnym tego sądu.
W rozmowie z TOK FM sędzia Tuleya przyznał, że w ciągu ostatnich dwóch nastąpiło duże przyspieszenie w przywracaniu w Polsce praworządności, ale dotyczy to przede wszystkim prokuratury.
- W Sądzie Okręgowym, w którym pracuję, wśród sędziów widać zniecierpliwienie, że niewiele się zmienia, że te zmiany nie idą szybciej. Myślę, że nie jestem jakimś raptusem, ale takich głosów jak mój jest znacznie więcej - mówi Tuleya.
Czytaj więcej
Sędzia Igor Tuleya otrzyma nagrodę "Global Jurist of the Year". Przyznało ją Centrum Międzynarodowych Praw Człowieka (CIHR) w Chicago - poinformowa...
Jego zdaniem efektem powolnego tempa zmian są uchwały w sprawie wymiany prezesów podejmowane przez sędziów. Ostatnio taką uchwałę podjęli orzecznicy z okręgu w Gorzowie Wielkopolskim. Sędziowie z okręgu warszawskiego chcą zrobić to samo.
- Chcemy wysłać pismo z naszymi podpisami do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Choć dziwi mnie trochę bierność naszego — warszawskiego środowiska, że jeszcze takiej uchwały czy pisma nie sporządziliśmy — przyznał Tuleya.
Zaznaczył, że jego zdaniem minister Adam Bodnar jest odpowiednią osobą do dokonywania reform i odbudowania praworządności. Ale tak, jak broniono praworządności, tak samo energicznie trzeba teraz tę praworządność odbudowywać.
- Rozumiem też, że rozpoczęto od zmian w prokuraturze. Ale liczyłbym na to, że pewne rzeczy - również w sądach - będą się dziać szybciej. Prezesem Sądu Apelacyjnego w Warszawie jest ciągle rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab, a to oznacza, że ciągle twarzami polskiego sądownictwa są nominaci Zbigniewa Ziobry — mówił Tuleya.
Sędzia Tuleya został zapytany, czy podobnie jak inny z szykanowanych w ostatnich latach sędziów, Paweł Juszczyszyn, wybiera się do nowej, legalnej Krajowej Rady Sądownictwa.
- Nie, ja się do KRS nie wybieram. Natomiast wierzę, że jeśli rzeczywiście skład nowej Krajowej Rady Sądownictwa będzie wybierany zgodnie z konstytucją i będą tam przedstawiciele środowiska sędziowskiego wybrani przez sędziów, to jestem przekonany, że zasiądą tam najlepsi. Ja nie mam takich ambicji — stwierdził sędzia Tuleya.