Jak podaje Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia", wiceprezes SO w Warszawie, Przemysław Radzik odmówił wykonania prawomocnego postanowienia sądu nakazującego przywrócenie sędziego Igora Tulei do orzekania.

Uznaje za obowiązującą decyzję Izby Dyscyplinarnej o zawieszeniu sędziego Tulei, i domaga się przedstawienia dokumentu, w którym będzie napisane, że jest ona uchylona.

W ubiegły poniedziałek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga wydał tzw. zabezpieczenie, w ramach którego nakazał Sądowi Okręgowemu w Warszawie – to macierzysty sąd Tulei i jego pracodawca – dopuszczenie go do wykonywania wszystkich praw i obowiązków służbowych. Tuleya ma być uwzględniany w przydziale spraw, ma mieć dostęp do systemu informatycznego sądu oraz ma nie być pomijany w wyznaczaniu terminów rozpraw i posiedzeń.

Czytaj więcej

Sąd w Warszawie przywrócił Igora Tuleyę do orzekania

Tuleya zamierza pozwać macierzysty sąd właśnie o przywrócenie do pracy. Pozwu jeszcze nie złożył. Będzie mógł to zrobić dopiero teraz, po rozpoznaniu wniosku o zabezpieczenie.

W poniedziałek rano sędzia stawił się do pracy w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Przed siedzibą sądu Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia" zorganizowało briefing prasowy.

Igor Tuleya zaznaczył, że orzeczenie SO Warszawa-Praga nie jest jego osobistym sukcesem. - Orzeczenie sądu praskiego to zwycięstwo wszystkich obrońców praworządności, którzy bronią niezależnych sądów w naszym kraju od 7 lat - mówił sędzia.

Przyznał, iż nie wie, czy będzie ono respektowane przez jego przełożonych. - Moim obowiązkiem było stawić się i walczyć o dopuszczenie do służby sędziowskiej - zaznaczył.

- Dopóki walczymy jesteśmy zwycięzcami. Bez względu na to co się stanie, zamelduję się dzisiaj w sądzie - dodał Tuleya. 

Czytaj więcej

Igor Tuleya: Warto walczyć do końca o praworządność

Przypomnijmy, iż w listopadzie 2020 roku Izba Dyscyplinarna uchyliła immunitet sędziemu Tulei. Zawiesiła go też w czynnościach służbowych i obniżyła wynagrodzenie o 25 proc.

Sprawę sędziego prowadzi specjalny wydział w Prokuraturze Krajowej utworzony przez PiS do prowadzenia spraw m.in. prokuratorów i sędziów.

To właśnie on zamierza postawić Tulei zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień 18 grudnia 2017 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Tego dnia sędzia Tuleya zezwolił dziennikarzom na rejestrację posiedzenia, podczas którego rozpoznawał zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie burzliwych obrad Sejmu w sali Kolumnowej. Z obrad wykluczano posłów opozycji, blokowano dostęp do mównicy, a następnie uchwalono kilka ważnych ustaw, w tym budżetową. – Przedstawiając ustnie główne motywy rozstrzygnięcia, miał on ujawnić osobom nieuprawnionym, bez wymaganego zezwolenia, wiadomości z postępowania przygotowawczego – uważa prokuratura.

15 lipca 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że polskie przepisy dotyczące systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów są sprzeczne z prawem unijnym, a dzień wcześniej wiceprezes TSUE wydała postanowienie zobowiązujące Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Zgodnie z tym postanowieniem TSUE Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego powinna natychmiast zawiesić swoją działalność, a wszystkie jej uchwały z przeszłości dotyczące zawieszania sędziów, którym uchylono immunitet tracą moc prawną.

Czytaj więcej

Tumidalski: sądowniczy Polski Ład ma się dobrze, czyli sprawa sędziego Tulei