Nierzadko to jedyna droga uwolnienia się od wierzycieli i komorników.

W uzasadnieniu niedawnego postanowienia Sąd Najwyższy stwierdził, że zasadą upadłości konsumenckiej jest to, iż umorzenie zobowiązań (długów) powinna poprzedzać próba spłacenia przynajmniej części zadłużenia. Ale po stwierdzeniu, że osobista sytuacja upadłego w oczywisty sposób wskazuje, że nie byłby on zdolny do dokonania jakichkolwiek spłat wierzycieli, sąd powinien umorzyć jego długi.

Czytaj także:

Upadłość konsumencka po nowelizacji Prawa upadłościowego – pytania i odpowiedzi

Może by nie było nic szczególnego w tym stwierdzeniu, gdyby nie dotyczyło ponad 3 mln zł długów korzystającej z upadłości kobiety, owszem, w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej i rodzinnej. Warto się więc przyjrzeć tej procedurze.

Wniosek o upadłość konsumencką dłużnik-konsument składa na formularzu. Można go otrzymać w sądzie, a nawet internecie, z pouczeniem, ale doświadczenie podpowiada, że lepiej się jeszcze poradzić prawnika lub doradcy restrukturyzacyjnego, który takie sprawy prowadzi.

We wniosku należy wskazać aktualny i pełny wykaz majątku, poszczególne jego składniki z szacunkową wartością i wskazaniem miejsca, gdzie się one znajdują. Dotyczy to też gotówki i środków na rachunkach. Z drugiej strony wnioskodawca ma obowiązek wskazać wierzycieli i kwoty długów z terminami zapłaty, ewentualnie stwierdzić, czy je kwestionuje. Trzeba też załączyć dowody potwierdzające te informacje.

Wniosek kierujemy do sądu właściwego dla miejsca zwykłego pobytu konsumenta, praktycznie więc zamieszkania, i należy go opłacić 30 zł.

Po porównaniu aktywów dłużnika, tego, co posiada i co może zarobić, z jego koniecznymi wydatkami, także na utrzymanie rodziny, ustalany jest zakres i harmonogram możliwych spłat. Jeżeli zaś postępowanie upadłościowe wykaże, że koszty utrzymania konsumenta są większe niż możliwości zarobkowe, i to na dłużej, to sąd może go zwolnić w ogóle ze spłaty długów.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Takie postępowanie, gdy dotyczy prostszych spraw, prowadzone jest w trybie uproszczonym, trwa od sześciu do ośmiu miesięcy, a bardziej skomplikowane do dwóch lat. Ale objęty upadłością nie będzie już nękany przez wierzycieli i komornika, co ciągnie się czasem nawet kilkanaście lat.