Na 30 września zaplanowano pokazowe nagrywanie rozprawy w Sądzie Okręgowym w Łodzi.
Pierwsze szkolenia dla sędziów, informatyków i protokolant w zaplanowano na połowę września.
- Wówczas nastąpi odbiór oprogramowania i pierwsze testy - zapowiada Grzegorz Wałejko, wiceminister sprawiedliwości. I dodaje, że szkolenia mają sens, tylko gdy są prowadzone na oprogramowaniu, które będzie faktycznie wykorzystywane.
Przetarg na dostawę i montaż urządzeń niezbędnych do nagrywania wygrała firma Comarch. Jego wartość wynosi 12 mln 639 tys. zł. W I etapie nagrywanie obejmie 290 sal rozpraw w sądach okręgowych i 56 w apelacyjnych. Złoży się na nie tylko dźwięk lub dźwięk i obraz. Pierwszy sposób ma być stosowany głównie w sądach apelacyjnych. Pełne nagranie ma się sprawdzić w sprawach przed sądami okręgowymi.
- Zbierzemy doświadczenia i pomyślimy o nagrywaniu rozpraw także w sądach rejonowych - zapowiada Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości.
Na początek sprzęt będzie używany w sprawach cywilnych, gospodarczych, pracy i ubezpieczeń oraz rodzinnych.
Prof. Jacek Gołaczyński z Uniwersytetu Wrocławskiego, ekspert resortu w sprawach informatyzacji, uważa, że wprowadzenie elektronicznego protokołu nie tylko przyspieszy proces, ale i wyeliminuje skargi na przekłamania w zapisie, których czasem nie udaje się zlikwidować nawet dzięki instytucji sprostowania protokołu.
Wprowadzenie elektronicznego protokołu nie oznacza jednak, że z rozpraw zniknie protokolant. Prowadzony będzie też protokół pisemny, ale w wersji znacznie skróconej.
Podczas nagrywania sędzia będzie mógł czynić na nim swoje adnotacje (zarówno te oficjalne, jak i pomocnicze).
Protokół audio-wideo będzie dostępny dla stron i pełnomocników jedynie w budynku sądu.
- Wszystko po to, by nagranie z rozprawy nie trafiło np. do Internetu
- mówi Grzegorz Wałejko.
Każdy z pełnomocników, którzy zgłoszą chęć otrzymania płyty CD, dostanie nagranie, ale bez obrazu. Wszystkie protokoły zostaną zabezpieczone i podpisane bezpiecznym podpisem elektronicznym protokolanta.
- Nie będzie najmniejszej szansy na ingerencję w nagranie - zapewnia prof. Gołaczyński.
Zobacz więcej w serwisie:
»
»
»