Reklama

Dawid Bartłomiej Karolak: Rozwód w erze komunikatorów

Jak emoji i wiadomości głosowe trafiają do akt sądowych? I jakie jest ich znaczenie dowodowe?
Dawid Bartłomiej Karolak: Jak emoji i wiadomości głosowe trafiają do akt sądowych? I jakie jest ich

Dawid Bartłomiej Karolak: Jak emoji i wiadomości głosowe trafiają do akt sądowych? I jakie jest ich znaczenie dowodowe?

Foto: Adobe Stock

Nigdy nie planowałem zajmować się prawem rodzinnym. Kilka lat temu zacząłem pracę w kancelarii adwokackiej, a pierwszą sprawą, jaką dostałem, był segregator z wydrukami wiadomości z WhatsAppa i Messengera. Przez trzy dni czytałem setki rozmów – męża klientki z jego „przyjaciółką”. Nie trzeba było wnikliwej analizy – ilość czerwonych „serduszek”, „płomieni”, „bakłażanów”, „brzoskwiń” czy „kropelek” przeważała nad czarno-białym tekstem. Po raz pierwszy zobaczyłem, że dowodem zdrady mogą być… emoji. Bo przecież po co używać słów, skoro można wysłać sugestywny zestaw owocowo-warzywny?

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama