Reklama

Haszczyński: Oś moskiewsko-szyicko-osmańska

Jesteśmy w wyjątkowo ważnym momencie dla przyszłości Bliskiego Wschodu. Nie można już wykluczyć powstania państwa kurdyjskiego i pozostania Turcji na trwałe w antyzachodnim pakcie.
Haszczyński: Oś moskiewsko-szyicko-osmańska

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Nawet bez magicznej kuli da się przewidzieć, że zmiany na Bliskim Wschodzie będą wielkie. Przeorają dotychczasowe sojusze, umocnią despotów, przyduszą swobodę wypowiedzi, ukrywając przy okazji emocje targające muzułmańską duszą.

Od nieudanego puczu w Turcji wydarzenia przyśpieszyły. Kształtuje się dosyć zadziwiający sojusz – nazwijmy go moskiewsko-szyicko-osmańskim (i nadajmy skrót MSO). Są w nim elementy stałe – tak jak wspieranie przez szyicki Iran syryjskiego dyktatora, bliskiego im religijnie. Ale pojawiają się i nowości – Ankara nie nalega już na obalenie pupila Rosjan, Baszara Asada. To efekt pojednania Erdogana i Putina.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama