Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zmiany kadrowe zaszły w pionach Prokuratury Krajowej do zwalczania przestępczości zorganizowanej?
- Co spowodowało kontrowersje wokół dymisji prokuratorów w najważniejszych wydziałach śledczych?
- Dlaczego decyzje kadrowe prokuratora Piotra Woźniaka wywołały tak duże zainteresowanie?
- W jakim kontekście zostały przeprowadzone śledztwa dotyczące Funduszu Sprawiedliwości i RARS?
- Jakie powiązania z polityką mają prowadzone śledztwa i ich wpływ na decyzje kadrowe w prokuraturze?
- Jakie są dalsze możliwe konsekwencje przemian w strukturach Prokuratury Krajowej?
Prok. Piotr Woźniak, szef zespołu śledczego rozliczającego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w październiku ubiegłego roku otrzymał awans – został dyrektorem Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Prokuraturze Krajowej. To jemu podlega 11 wydziałów zamiejscowych, tzw. pezetów w całej Polsce – m.in. w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu, Lublinie, Krakowie czy Katowicach, gdzie toczą się najpoważniejsze śledztwa.
Po roszadach w centrali, prok. Woźniak właśnie zaczął wymieniać naczelników „pezetów” w kraju, którzy pozostali po zmianie władzy – zdecydował o odwołaniu czterech z nich: w Łodzi, Warszawie, Wrocławiu i Katowicach. Wszyscy dostają nominacje na pół roku – to czas na ich sprawdzenie.
Poruszenie wywołała najnowsza dymisja: prok. Tomasza Tadli z funkcji naczelnika Śląskiego Wydziału PZ w Katowicach, a jeszcze większym zaskoczeniem jest to, że zastąpi go prok. Marek Wełna.
Jeszcze niedawno prok. Wełna (który jako dyrektor Departamentu ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej nadzorował śledztwo dotyczące Polnordu, w tym Romana Giertycha) zapowiadał, że wraca do macierzystej jednostki – do Krakowa.