Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt wskazuje w „Interii” pięć newralgicznych punktów, które trzeba wziąć pod uwagę przy akceptacji rozliczenia (lub przy przygotowywaniu go samodzielnie).
Czytaj więcej
Ulga na dziecko, znana również jako ulga prorodzinna, pozwala rodzicom obniżyć kwotę podatku do z...
Akceptacja e-PiT. Problem 1: Nieuwzględnienie części dochodów w zeznaniu
Przygotowując rozliczenie wielu podatników koncentruje się na przychodach z umów o pracy wykazanych przez pracodawcę PIT-11. Podatnicy zapominają o drobnych zleceniach, umowach o dzieło, najmie prywatnym czy dochodach z zagranicy. Tymczasem fiskus i tak widzi te dane w swoich systemach. Jeśli w rocznym zeznaniu nie wykażemy przychodów z tych źródeł, narazimy się na konieczność złożenia korekty, wyjaśnień, a niekiedy również zapłacenia odsetek od nieopłaconych w terminie należności. Trzeba też pamiętać, że nawet jeśli podatnik nie otrzyma PIT-u od pracodawcy lub udostępniony dokument będzie zawierał błędy, to podatnik i tak powinien wykazać w zeznaniu rocznym wszystkie dochody (oraz powinny być one wykazane we właściwej wysokości).
Akceptacja e-PiT. Problem 2: Niekorzystanie z należnych ulg oraz błędy przy ich rozliczaniu
Według Piotra Juszczyka część podatników nie korzysta z przysługujących im ulg (np. ulgi rehabilitacyjnej, na dzieci, z tytułu darowizny). To oznacza, że płacą wyższy podatek, niż mogliby płacić, gdyby wykorzystali możliwości, jakie daje im prawo.
Innym błędem jest swego rodzaju automatyzm przy korzystaniu z ulg. Część podatników (zwłaszcza tych, którzy daną ulgę rozliczają nie pierwszy raz) stosuje je bez sprawdzenia, czy nadal spełniają wszystkie kryteria lub czy mieszczą się w dopuszczalnych limitach.