Reklama

Afera paliwowa: 384 miliony strat, i tylko pięć aresztów

Areszty dla połowy z 10 zatrzymanych w głośnej aferze paliwowej. Sąd nie zgodził się, by trafili tam główni podejrzani o kierowanie grupą przestępczą oszukującą na paliwach.

Aktualizacja: 29.11.2019 11:45 Publikacja: 29.11.2019 11:38

Afera paliwowa: 384 miliony strat, i tylko pięć aresztów

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Lokaj

Chodzi o sprawę paliwowej spółki R., założonej przez ludzi byłych i obecnych służb specjalnych, która na gigantyczną skalę wprowadzała do obrotu i fikcyjnie fakturowała olej napędowy, smarowy, rzepakowy i benzynę, na czym państwo straciło 384 mln zł. Po nalocie CBA, w poniedziałek zatrzymano dziesięć osób - dla wszystkich prokuratura chciała tymczasowych aresztów. Wnioskami (po połowie) zajmowały się dwa sądy i, co zaskakujące, podjęły skrajnie różne decyzje. Jeden wszystkie wnioski o areszty uwzględnił, drugi - wszystkie odrzucił.

- Sąd Rejonowy w Białymstoku zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec pięciu osób. Sąd Okręgowy w Suwałkach nie uwzględnił żadnego z naszych wniosków, w tym dotyczących pomysłodawców i kierujących grupą przestępczą - Maksymiliana G. i Pawła K. - przyznaje "Rzeczpospolitej prok. Paweł Sawoń, wiceszef Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, gdzie toczy się śledztwo.

Sąd przyznał, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw przez podejrzanych, jednak ocenił, że izolacyjny środek nie jest konieczny. Prokuratura uważa takie stanowisko suwalskiego sądu za "nietrafne i szkodzące postępowaniu", i zapowiada, że złoży zażalenia na brak aresztów.

Pobić, żeby uciszyć

Do Sądu Okręgowego w Suwałkach wpłynęły wnioski m.in. dotyczące założycieli i kierujących zorganizowaną grupą przestępczą. Czyli osób, które - jak twierdzą śledczy - miały faktycznie sprawować kontrolę nad łańcuchem podmiotów zaangażowanych w proceder uszczupleń w podatku VAT, na którym państwo straciło na dziś 384 mln zł.

- Materiał dowodowy został wzbogacony o nowe, dotychczas nieznane fakty, pozwalające na ustalenie łańcucha kilkudziesięciu firm, a zwłaszcza beneficjentów procederu, którymi byli Maksymilian G., Paweł K. oraz inne osoby ukrywające się - wskazuje Paweł Sawoń. - Niezastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania rodzi obawę graniczącą z pewnością, iż będą oni wpływali na depozycje składane przez osoby przesłuchiwane w tej sprawie - uważa prokurator.

Reklama
Reklama

To, jak twierdzą śledczy, obawy realne, ponieważ niepokojące fakty już miały miejsce - Paweł K. próbował zastraszać inne osoby mające wiedzę o mechanizmach działania paliwowej mafii.

- Postawiliśmy mu zarzut trzykrotnego zlecenia pobicia współpodejrzanych, którzy składali wyjaśnienia obciążające jego i pozostałych członków grupy, w śledztwie związanym z funkcjonowaniem grupy przestępczej wyłudzającej VAT w obrocie paliwami. Ostatnie takie pobicie na zlecenie K. miało miejsce w lipcu tego roku - mówi nam prok. Sawoń.

Z kolei Maksymilian G. (prezes i właściciel paliwowej spółki R.) - jak podaje Sawoń - po poniedziałkowym zatrzymaniu usłyszał zarzut "powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych w celu ochrony spółek grupy R. przez wysokich rangą funkcjonariuszy służb państwowych". Co konkretnie się za tym kryje, śledczy nie zdradzają.

- To wszystko wskazuje na sposób działania osób kierujących grupą przestępczą, czego nie dostrzegł sąd rozpoznając nasze wnioski o areszt - podsumowuje wiceszef białostockiej prokuratury.

Do aresztu nie trafił także wiceprezes paliwowej spółki R. - Krzysztof M. oraz dwie inne osoby podejrzane o udział w nadużyciach. Pozostałe pięć osób, co do której wnioski rozpatrywał Sąd Rejonowy w Białymstoku - zostały tymczasowo aresztowane.

Biznes ludzi służb

Jak pisała "Rzeczpospolita" sprawa jest szczególna, ponieważ dotyczy spółki, w której aż roi się od "tuzów" - emerytowanych generałów WSI i UOP.

Reklama
Reklama

Z naszych ustaleń wynika, że był to paliwowy interes służb i gangsterów, w tym z Rosji – wyglądał jak legalny biznes, bo do współpracy angażowano osoby „ze świecznika". Tak trafił do spółki, by ją wprowadzić na giełdę Maksymilian G., - twierdzą związane z nim osoby. Twierdzą też, że miał on nie wiedzieć, iż „biznes" został ustawiony pod wyłudzenia VAT.

Rozpracowywaniem nadużyć paliwowych zajmowali się pracownicy wywiadu skarbowego z Mazowsza, i ustalili  (m. in dzięki podsłuchom założonym za zgodą sądu), że poprzez szereg spółek, w tym zakładanych na „słupy” w różnych regionach kraju na wielką skalę do obrotu - z Rosji - jest wprowadzane paliwo – z omijaniem podatków, i szkodą dla budżetu. Brudne pieniądze lokowano głównie w nieruchomości w  Emiratach Arabskich, gdzie latają specjalni pracownicy spółki m.in. zdaniem funkcjonariuszy członek gangu Lewatywy i mafii pruszkowskiej.
Dziesięcioro zatrzymanych w poniedziałek to nie wszyscy, na których "polowali" śledczy. Okazuje się, że już po nalocie CBA zatrzymało kolejna osobę, a inna widząc co się dzieje, zgłosiła się sama.

Jak pisaliśmy, wciąż nieuchwytny jest 40-letni Marcin B. - szara eminencja paliwowej spółki, gangster który w 2013 r. wyszedł z więzienia i praktycznie od razu trafił do firmy utworzonej przez ludzi ze służb specjalnych – również w Wielkiej Brytanii założył on spółkę paliwową. Biznes spółki R. był robiony z Rosjanami, również wywodzącymi się ze służb. Prokuratura nie zdradza, czy za Marcinem B. jest wydany ENA lub list gończy.
Zarzutów w śledztwie nie ma dotąd inny Paweł K. - dyrektor ds. prawnych spółki, przez którego musiały  przechodzić umowy sprzedaży paliwa kolejnym podmiotom. Zdaniem naszych informatorów materiał dowodowy przeciwko prawnikowi był gotowy już w 2016 r.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama