Reklama

Minister Żurek rozważa rozszerzenie konfiskaty aut. Chodzi m.in. o pojazdy leasingowane

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek rozważa rozszerzenie możliwości orzekania przepadku aut. Konfiskacie podlegałyby samochody leasingowane lub będące własnością osób trzecich. – To zły kierunek – krytykują eksperci.

Publikacja: 03.10.2025 04:31

Minister Żurek rozważa rozszerzenie konfiskaty aut. Chodzi m.in. o pojazdy leasingowane

Warszawa, 30.09.2025. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na posiedzeniu rządu w KPRM

Foto: Albert Zawada/PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega zamiar ministra Żurka dotyczący rozszerzenia konfiskaty pojazdów?
  • Jakie są aktualne problemy związane z nierespektowaniem zakazu prowadzenia pojazdów?
  • Jakie zmiany legislacyjne planuje polski rząd w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego?
  • Jakie są kontrowersje związane z konfiskatą pojazdów należących do osób trzecich?
  • Jakie ryzyka i korzyści wiążą się z planowanymi przepisami z perspektywy różnych interesariuszy?
  • Jakie stanowisko ma branża leasingowa wobec propozycji ministra Żurka?

Ministerstwo Sprawiedliwości chce wzmocnić efektywność wykonywania środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów. Zakazy te są permanentnie łamane – w ubiegłym roku policja ujawniła aż 25 122 przypadki osób, które miały zakaz prowadzenia a wsiadły za kółko. Z tej liczby ok. 16 tys. dotyczyło lekceważenia zakazów nałożonych przez sąd (za co teoretycznie grozi do 5 lat pozbawienia wolności), a 8 tys. – zakazów administracyjnych (co też jest zagrożone karą więzienia, ale do lat dwóch).

Sejm właśnie pracuje nad projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, który przewiduje m.in. zwiększenie sankcji za łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Wprowadza on m.in. możliwość orzekania przepadku auta za złamanie takiego zakazu. Dziś tzw. konfiskata stosowana jest wobec kierowców prowadzących w stanie nietrzeźwości, czyli tych, którzy mają powyżej 1,5 promila we krwi lub spowodują wypadek, mając co najmniej 1 promil. Konfiskata grozi też kierowcy za ponowne prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu (niezależnie od stężenia).

Oprócz tego nierespektowanie zakazu będzie się wiązało z dożywotnim pozbawieniem prawa jazdy oraz obowiązkowym świadczeniem pieniężnym. Poza tym w takich przypadkach sąd będzie mógł zawiesić wykonywanie kary pozbawienia wolności tylko w wyjątkowych okolicznościach.

Czytaj więcej

Ile aut skonfiskowano pijanym kierowcom? Są nowe dane i niechlubna lista
Reklama
Reklama

Zakaz prowadzenia pojazdów. Kolejne pomysły na przeciwdziałanie „jeżdżeniu na zakazie”

To jednak nie koniec zmian. Minister Waldemar Żurek zapowiedział kolejne propozycje.

– Zorganizowałem już spotkanie w ministerstwie w tej sprawie. Niebawem przedstawimy propozycje działania. Być może zaostrzenie przepisów, ale przede wszystkim rozwiązania pozwalające skutecznie je egzekwować. Być może warto zastanowić się nad przepadkiem samochodu nie tylko własnego, lecz także tych leasingowanych, należących do żon, matek, konkubin itd. Zespół, który powołałem, opracuje rozwiązania – powiedział Waldemar Żurek w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Zdaniem prof. Andrzeja Sakowicza z Uniwersytetu w Białymstoku, rozwiązania, jakie poddaje pod rozwagę minister, są nie do zaakceptowania.

– Jeżeli przepadek pojazdu miałby być stosowany nawet w sytuacji, gdy stanowi on własność osób najbliższych czy podmiotów trzecich, takich jak firmy leasingowe, to pojawia się pytanie, kto ponosi odpowiedzialność, bo wówczas będzie to nie tylko sprawca – tłumaczy prof. Sakowicz. – A trudno pogodzić to z podstawowymi zasadami, jakimi kieruje się prawo karne – dodaje.

Skutki propozycji ministra Żurka dotyczące przepadku aut. Nowy rodzaj „konfiskaty rozszerzonej”

Bardziej powściągliwy w ocenie jest dr Grzegorz Bogdan z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Zakładam, że chodzi o stworzenie jakiegoś mechanizmu, który ma przeciwdziałać sytuacjom, polegającym na tym, że osoba, wobec której w przeszłości zastosowano przepadek pojazdu, na przyszłość zadba o to, by następny jej samochód nie stanowił już jej własności, lecz był własnością kogoś innego, np. kogoś bliskiego. Jeżeli by się pojawiły jakieś mechanizmy, które pozwoliłyby powstrzymać tego rodzaju proceder, to z prewencyjnego punktu widzenia mogłyby odnieść skutek – mówi dr Bogdan, który zaznacza jednak, że to „grząskie pole”. – Z jednej strony chodzi o działanie efektywne, ale z drugiej strony takie, które nie narusza praw osób, które pozostają w bliskiej relacji wobec sprawców czynów zabronionych – dodaje ekspert.

Czytaj więcej

Joanna Raglewska, Janusz Raglewski: Przepadek pojazdu pijanego kierowcy czy nawiązka?
Reklama
Reklama

Jego zdaniem wówczas mielibyśmy do czynienia z czymś w rodzaju swoistej  „konfiskaty rozszerzonej”. – Dlatego trzeba byłoby zadbać o to, aby te środki były jak najmniej uciążliwe dla osób, które nie dopuściły się czynów zabronionych. Nie da się ukryć, że sankcja nałożona na sprawcę, zastosowanie np. przepadku przedmiotu przestępstwa, w pośredni sposób dotyka także rodzinę sprawcy – dodaje dr Bogdan. Cieszą go za to zapowiedzi podjęcia działań zmierzających nie tyle do zaostrzenia obowiązujących przepisów, co do lepszego ich stosowania.

– Z punktu widzenia racjonalnej polityki kryminalnej ten kierunek byłby dużo bardziej bezpieczny – dodaje.

 

Tego samego zdania jest prof. Sakowicz, który uważa, że dużo lepszy skutek przyniosłoby orzekanie w omawianych sytuacjach choćby krótkich kar pozbawienia wolności (np. na trzy miesiące).

Warto jednocześnie podkreślić, że kierowcy ignorują zakazy, bo istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że zostaną zatrzymani w ramach wyrywkowych kontroli policyjnych. 

– Odpowiedzią państwa na nierespektowanie zakazów prowadzenia pojazdów powinna być permanentna prewencja poprzez skanowanie numerów tablic rejestracyjnych i sygnalizowanie patrolom policyjnym konieczności sprawdzenia, czy pojazd jest prowadzony przez osobę, która ma aktywny zakaz – mówi prof. Sakowicz.

Reklama
Reklama

Rozszerzenie konfiskaty pojazdów. Branża leasingowa jest przeciw

Zapowiedzi ministra Żurka z niepokojem przyjęli przedstawiciele branży leasingowej.

– Jesteśmy przeciwko koncepcji konfiskaty pojazdów finansowanych leasingiem. Firmy leasingowe są właścicielami aut i ponoszą ryzyko związane z ich nabyciem, ale nie mają żadnego wpływu na sposób ich użytkowania przez klientów. Odpowiedzialność za złamanie prawa powinna spoczywać na kierowcy, a nie na instytucji finansującej czy właścicielu pojazdu – komentuje Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu. Jak dodaje, rozszerzanie sankcji na podmioty trzecie byłoby nieuzasadnione i niesprawiedliwe. – Jako branża jesteśmy gotowi do rozmów nad skutecznymi rozwiązaniami, które poprawią egzekwowanie zakazu prowadzenia pojazdów, ale bez uderzania w prawa właścicieli i stabilność obrotu gospodarczego – podsumowuje.

Czytaj więcej

Niektórzy kierowcy unikną konfiskaty auta, ale nie wywiną się od nawiązki
Prawo karne
Jest akt oskarżenia byłego ministra z PiS
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Zawody prawnicze
Od dzisiaj nowe stawki dla adwokatów i radców prawnych. Ile zarobią?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama